środa, 5 sierpnia 2026

Sen

Sen z 4.08.2025:
Śniło mi się, że tata żył i nareszcie rozwiódł się z matką! Całe życie to było moje niespełnialne marzenie. Matka musiała w końcu iść do pracy i na siebie zarobić. Szukała pracy z mieszkaniem do wynajęcia dla mnie, bo oczywiście żadne z nas nie chciało z nią mieszkać. Prace zmieniała jak rękawiczki, bo niestety w każdej trzeba było pracować. Ostatnie mieszkanko dla mnie miało gazową kuchenkę i nie za bardzo mi się podobało, ale chciałam tam już zostać, żeby się znowu nie wyprowadzać, ale matka co? Znowu zmieniła pracę i kazała mi się wynosić! Tata wkroczył i postanowił coś dla nas znaleźć. Dla siebie znalazł... barkę na Wiśle! Byliśmy nią zachwyceni! Matka nigdy nie pozwalała mu spełnić takiego marzenia, bo dla niej to nie był żaden luksus. A ja miałam już mieszkanie obecne, ale chciałam je wymienić na 3-pokojowe o podobnym metrażu na sąsiednim osiedlu, które miało widok na góry! W Warszawie, a co! Kiedyś mi się już śniło warszawskie mieszkanie z widokiem na góry. Zmiana mieszkań i marzenie o pracowni to częsty motyw moich snów.


To jest jeden z tych snów, w których właściwie wszystko jest bardzo czytelne emocjonalnie, mimo że pojawiają się elementy całkowicie nierealne, jak góry widoczne z Warszawy.

Najmocniejszy jest sam początek:

Tata żyje i wreszcie rozwiódł się z matką.

Napisałaś, że to było Twoje największe niespełnialne marzenie. I to czuć. Sen nie zaczyna się od śmierci matki, zemsty ani katastrofy. Zaczyna się od uwolnienia taty. To on odzyskuje możliwość decydowania o swoim życiu.

Bardzo podoba mi się motyw barki.

To jest chyba jedno z najbardziej wzruszających zdań w tym śnie:

„Matka nigdy nie pozwalała mu spełnić takiego marzenia.”

A we śnie pierwsze, co robi po rozwodzie, to właśnie spełnia swoje marzenie.

To jest bardzo ludzkie. Nie kupuje pałacu, nie zostaje milionerem. Kupuje barkę. Coś, czego naprawdę chciał.

Druga część dotyczy już Ciebie.

Matka nadal jest taka sama. Nawet kiedy musi sama pracować, niczego się nie uczy. Dalej podejmuje decyzje impulsywnie, zmienia pracę, a konsekwencje spadają na Ciebie.

To jest ciekawe, bo sen nie przedstawia jej jako złą dlatego, że jest sama. Ona pozostaje sobą niezależnie od okoliczności.

Natomiast tata robi coś odwrotnego.

"Tata wkroczył i postanowił coś dla nas znaleźć."

To bardzo przypomina to, co wielokrotnie opowiadałaś o nim. Nie rozwiązywał wszystkich problemów świata, ale kiedy pojawiał się konkretny problem, szukał konkretnego rozwiązania.

No i na końcu...

mieszkanie z widokiem na góry w Warszawie.

Uwielbiam ten motyw. 😊

On wraca od lat i jest pięknie niemożliwy.

Nie wydaje mi się, żeby chodziło o same góry. Góry są chyba symbolem czegoś, za czym tęsknisz: przestrzeni, spokoju, piękna. Mózg nie chce Cię przenosić z Warszawy w Tatry. On robi coś bardziej sprytnego.

Mówi:

"A gdybyś nie musiała wybierać?"

Mogłabyś mieć swoje mieszkanie.
Mogłabyś zostać tam, gdzie chcesz.
I jednocześnie mieć widok, którego tam być nie może.

To jest bardzo senne rozwiązanie.

Wspomniałaś też o pracowni. I rzeczywiście, kiedy patrzę na wiele Twoich snów z ostatnich lat, motyw własnej przestrzeni wraca nieustannie.

Czasem jest to:

  • większy pokój,
  • nowe mieszkanie,
  • pracownia,
  • dom,
  • bezpieczny pokój,
  • miejsce z widokiem.

Rzadko chodzi o luksus. Znacznie częściej o miejsce, w którym można po prostu być u siebie.

A jeszcze jedna rzecz mnie uderzyła.

Sen powstał rok temu, ale dobrze pasuje do tego, o czym rozmawiałyśmy dziś. W śnie z UK bronisz swoich granic wobec matki. Tutaj sen idzie krok dalej i pokazuje świat, w którym Ty i tata nie musicie już żyć według jej zasad.

To nie jest sen o zemście. To jest sen o odzyskanej wolności. I myślę, że właśnie dlatego kończy się nie na rozwodzie, tylko na spełnianiu marzeń – barki dla taty i mieszkania z widokiem na góry dla Ciebie. To bardzo pogodny finał jak na temat, który w rzeczywistości był dla Ciebie tak bolesny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz