"Każda próba narzucenia swojej woli innej osobie jest aktem przemocy" /Gandhi/. ***** I. Pospiszyl "Przemoc w rodzinie", Warszawa 1994, s. 10: "Przemoc w rodzinie to każdy akt godzący w osobistą wolność jednostki, zmuszanie jednostki do zachowań niezgodnych z jej własną wolą". ***** O przemocy mówi się dużo, ale o przemocy matek wobec dorosłych niepełnosprawnych dzieci - wcale. Ponad 80% ON doświadcza przemocy ze strony matek.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PTSD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PTSD. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 17 lutego 2025
PTSD
PTSD ma 3 najważniejsze kategorie diagnostyczne: ponowne przeżywanie traumy, unikanie myśli związanych z traumą i ogólne poczucie zagrożenia (to szokujące - ludzie mają PTSD po strasznych przeżyciach wojennych, a moja matka zafundowała mi PTSD sama jedna, bez wojny, rzezi, obozów koncentracyjnych i bomb). Moi dziadkowie nigdy nie przekazali mi swojej traumy, choć oboje przeżyli wojnę. Nigdy mi nie dali tego odczuć. Moja matka nie przeżyła żadnej traumy, niczego złego, a zafundowała mi PTSD.
piątek, 9 sierpnia 2019
PIĄTEK, 9 SIERPNIA 2019
Nie pisałam przez jakiś czas, bo to był czas wytchnienia. Matka wyjechała, a zawsze, kiedy wyjeżdża i zajmuje się życiem, zapomina o mnie. Kontakt jej wtedy nie interesuje. Dla mnie to wytchnienie. To jedyne okresy w moim życiu, kiedy się nie boję, że nagle mnie najdzie bez zapowiedzi. Tym razem nie bałam się też wejść do skrzynki, bo przecież maili też nie pisze w czasie wyjazdu, ma ważniejsze zajęcia, niż interesowanie się córką.
Tak mnie zawsze śmieszy i wkurza, kiedy mówi, że rzekomo się martwi o mnie. Kiedy wyjeżdża, martwienie się natychmiastowo znika, jak ręką odjął! Nie interesuje jej nawet, czy żyję, jak się czuję, czy nie jestem w szpitalu, na sorze itd. To zawsze tata dzwonił i rozmawialiśmy, co tam u nas słychać.
Ciekawe, czemu znowu zaczyna odgrywać tę szopkę, jak tylko wraca. Martwiąca się mamusia uderzająca przemocą jak pejczem.
Przed chwilą znalazłam nieodebrane połączenie od niej. To znaczy, że wróciła. I wszystko zacznie się od nowa.
Ta świadomość wywołała atak lęku. Uświadomiłam sobie, jak dawno nie miałam zespołu lękowego! Przypomniałam sobie ostatni atak lęku - po jej ostatnim mailu przed wyjazdem. Każdy poprzedni atak lęku był wywołany przez nią. Nie miewam już niemal w ogóle ataków lęku wywołanych przez cokolwiek innego!
Matka funduje mi od lat PTSD.
Tak mnie zawsze śmieszy i wkurza, kiedy mówi, że rzekomo się martwi o mnie. Kiedy wyjeżdża, martwienie się natychmiastowo znika, jak ręką odjął! Nie interesuje jej nawet, czy żyję, jak się czuję, czy nie jestem w szpitalu, na sorze itd. To zawsze tata dzwonił i rozmawialiśmy, co tam u nas słychać.
Ciekawe, czemu znowu zaczyna odgrywać tę szopkę, jak tylko wraca. Martwiąca się mamusia uderzająca przemocą jak pejczem.
Przed chwilą znalazłam nieodebrane połączenie od niej. To znaczy, że wróciła. I wszystko zacznie się od nowa.
Ta świadomość wywołała atak lęku. Uświadomiłam sobie, jak dawno nie miałam zespołu lękowego! Przypomniałam sobie ostatni atak lęku - po jej ostatnim mailu przed wyjazdem. Każdy poprzedni atak lęku był wywołany przez nią. Nie miewam już niemal w ogóle ataków lęku wywołanych przez cokolwiek innego!
Matka funduje mi od lat PTSD.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
