Mówię do was przez Cyberoko: Chcę żyć
To jest niewyobrażalne, ale taka jest rzeczywistość ON w Polsce. Tak są traktowani przez najbliższych - ubezwłasnowolniani, nawet jeśli nie ma wskazań, bo są całkowicie świadomi, a przemocowy opiekun pobiera sobie radośnie zasiłek pielęgnacyjny, mimo że sam nie wymaga pielęgnacji. Osoba, która jej wymaga, nie dostaje zasiłku, nie może więc zatrudnić nikogo do opieki ZAMIAST przemocowca. Polska utwierdza tę przemoc, płacąc przemocowcom i nie kontrolując ich w żaden sposób. Przemocy dopuszczają się także lekarze i sądy!
Jeśli opiekunowie ON są uczciwi i nie są przemocowcami, to walczą o to, żeby zasiłek pielęgnacyjny przepisać na ich podopiecznego, a nie o to, żeby to im, opiekunom, przyznawać kolejne przywileje bez powodu. Ilu znacie takich opiekunów? Ilu z nich strajkowało?
Tutaj przeczytacie o tym więcej.