poniedziałek, 28 października 2019

PONIEDZIAŁEK, 28 PAŹDZIERNIKA 2019

Jak widać - nadal to samo. Te same zmyślenia i urojenia. "Lekkie stany depresyjne"?! Wmawianie, że jestem sama tak jak ona, podczas gdy ja w całym moim życiu nie byłam sama ani przez moment. Podżeganie do samobójstwa poprzez nieleczenie depresji i skrajnego bólu. Osaczanie, wymuszanie, stalkowanie, wmawianie choroby psychicznej, ignorowanie choroby faktycznej, żeby się wybielić. Udawanie, że nie wie, czemu nie odpisuję. Udawanie chęci pomocy - ta pomoc, jak wszystkie poprzednie, nigdy nie dojdzie do skutku, matce zależy, żebym się nie leczyła, tylko jeździła do altmedowców i jej przekupionych znajomków i na rzetelną medycynę pieniędzy mi nie daje i nie da (moich własnych, ze spadku po tacie, nie jakichś jej, z jej dobrej woli!).



Hipokryzja - sama lata do prawdziwych lekarzy z każdą bzdurą, tylko mnie i tatę zawsze chciała ciągnąć do altmedowców. To między innymi dlatego szukała tacie i mnie jakichś altmedowych "leków" w Internecie i altmedowego "badania", zamiast prawdziwego. Gdyby zamiast tego wyganiała tatę na prawdziwe regularne badanie per rectum, to jego raka wykryto by od razu, a nie dopiero w ostatnim nieoperacyjnym stadium! Gdyby zamiast altmedu robiła mi prawdziwe badania, to doprowadziłaby już w dzieciństwie do mojej diagnozy i byłabym teraz w znacznie lepszym stanie! Ale to właśnie pokazuje, jak jej "zależy", jak ją "obchodziliśmy".

BTW, są 2 sposoby na to, żeby być na bieżąco z tym, co się dzieje w życiu dziecka (także dorosłego), żeby wiedzieć, co ono myśli, czuje, robi, planuje. Można być dobrą, uczciwą matką, wspierać dziecko i mieć jego zaufanie - wtedy samo będzie chciało się dzielić tym, co myśli, czuje itd. Można też być matką przemocową, krzywdzić dziecko, znęcać się nad nim i po kryjomu, wbrew jego woli, włamywać się do jego dzienników i czytać, co tam pisze, robić mu rewizję w pokoju/mieszkaniu, kraść i szpiegować, w posiadanie wiedzy o dziecku wchodzić nielegalnie, a potem mieć pretensje, że dziecko nie chce kontaktu, i oczerniać je przed innymi. 

To tak samo jak w przyjaźni. Na przyjaźń pracujemy cały czas, non stop. I zaczynamy na nią pracować od pierwszego momentu, od pierwszego spotkania z przyjacielem. Jednym fałszywym krokiem można nieodwracalnie zaprzepaścić wieloletnią przyjaźń. Dokładnie to samo dotyczy rodziców. Na przyjaźń i zaufanie dziecka pracuje się całe życie, a jednym fałszywym krokiem można to zaufanie zaprzepaścić. 


Moja matka robiła odwrotnie. Nie starała się nigdy o moje zaufanie - wolała grzebać w moich rzeczach i czytać mój dziennik, bo nie chodziło jej o to, żebym jej ufała, tylko o to, żeby ona wiedziała wszystko o moim życiu. Nie zrobiła jednego fałszywego kroku zaprzepaszczającego zaufanie - każda jej próba kontaktu to wyłącznie fałszywe kroki zaprzepaszczające zaufanie i olewające każdą szansę. Matka nigdy nie podjęła żadnego wysiłku w stronę przyjaźni i zaufania, ona uważa, że jej się to należy za friko! Że skoro mnie urodziła, to jestem jej własnością i ma prawo do mnie, mojego życia, moich wyborów, uczuć i myśli. A ja tu wymagam nagle jakiegoś dziwnego zachowania od niej i zasługiwania na moje zaufanie - toż to nienormalne, odbiło mi! Ktoś mną manipuluje! Albo jestem chora psychicznie, skoro wymagam od matki, żeby można jej było zaufać!



Mail 1.

"Corciu,co sie z toba dzieje.Dlaczego nie odpowiadasz. To jest bardzo niepokojace , ze nie chcesz kontaktu.Daj sobiepomoc. Sama z tego nie wybrniesz.Ty jestes sama i ja jestem sama.Powinnysmy sie wspierac . Musimy porozmawiac nie tylko o leczeniu. Nie bede pisac w internecie , skoro mozna porozmawiac.A poza tym internet niszczy tez i oczy i kregoslup i wogole zdrowie. Nawet super zdrowy czlowiek, jak nie bedzie sie ruszal, to bedzie mial klopoty z kregoslupem i chodzeniem. Zadne tabletki nie zastapia ruchu. Wszystkie twoje dolegliwosci to powiklania polekowe po dlugotrwalym braniu psychotropow i opiatow. Widze , ze to do ciebie nie dociera.Prosze cie , posluchaj mnie i chodzmy razem do lekarza. Ja chce tylko twojego dobra . Nie moge bezczynnie patrzec , jak rujnujesz sobie zdrowie. Przeciez trzeba tez rente zalatwic. BEz kompleksowej diagnostyki nie ma mowy o dobrym leczeniu. Musimy usiasc i przeanalizowac wszystkie twoje dolegliwosci i podjac decyzje od kogo zaczynamy. Najwiekszym twoim bledem bylo pojscie do psychiatry zamiasst kontynuowac leczenie endokrynologiczne i rechabilitowac kregoslup. Pamietam ze mialas zalecone co pol roku robic rezonans przysadki, co dwa miesiace sprawdzac hormony, lacznie z tarczyca, badac krzepliwosc krwi, B12i i byc pod kontrola nefrologa. Nie pamietasz . jak jezdzilismy z toba do prof. W z Szaserow i do dr. C i wielu innych lekarzy., nie mowiac o wielu ortopedach. Ty wolalas isc do psychiatry, ktory stwierdzil lekkie stany depresyjne i zamiast zdiagnozowac z jakiego powodu ,dowalil psychotropy i sie zaczela rownia pochyla, . Myslalam, ze mam madra , oczytana corke i ze zdaje sobie sprawe, ze przy zaburzeniach endo. moga byc stany depresyjne i trzeba zmienic styl zycia i brac leki hormonalne pod kontrola i stosowac diete na insulinoopornosc. A zamiast sie rehabilitowac, zaczelas brac leki przeciwbolowe az do opiatow, bo one uzalezniaja i niszcza caly organizm lacznie z mozgiem. Na ulotce bunondolu na dodatek pisalo ze nie wolno wogole podawac, jesli sie ma skrzywiony kregoslup , bo on rozmiekcza kosci i kregoslup jeszcze bardziej sie krzywi , a ponadto powoduje osteoporoze, a ty juz mialas osteopenie.Moglabym tak jeszcze dlugo pisac,bo ja wszystko pamietam. Prsze cie , zrobmy aktualna diagnostyke kompleksowo w szpitalu zeby powoli wychodzic na prosta.Wmawianie sobie chorob nieuleczalnych swiadczy o zaburzeniach mozgu. Ale czlowiek, ktory ma takie za burzenia nie jest tego swiadomy, dlatego powinnas ze mna chodzic do lekarzy,bo oni sluchaja,co ty mowisz, nie wiedzac , ze stracilas kontrole nad swoimi myslami. ,A mysl kreuje rzeczywistosc,jak myslisz, tak robisz. Na dodatek, nie wychodzac z domu i nie otwierajac okna, jestes niedotleniona. Ciagle ci zimno, bo to od tarczycy lub anemii. Glowa mi peka od tego, a ty upierasz sie przy swoim.Tak,jak w tym powiedzeniu , na zlosc mamie odmroze sobie uszy. Tylko,ze ty jestes juz kobieta,i niektore w twolim wieku sa luz babciami i maja wnuki. Mam cie jedna,jedyna i myslalam, ze bedziemy b. blisko, ze bedziemy sobie pomagac, bedziemy sie inspirowac, wymieniac ciuchami,wspolnie podejmpwac wieksze decyzje,doradzac sobie itp. Jestes przeciez sama,nad czym ubolewam. Kocham cie . Mama".



Kolejny mail i znowu to samo. Wymuszanie. Ona usiłuje kontrolować nawet to, co jem! Żebym tylko nie jadła tego, co powinnam albo co jest smaczne, tylko to, co ona mi wepchnie do gardła. Marzy jej się zapewne, żeby mogła robić to, co w moim dzieciństwie - wmuszać mi jedzenie przez sen jak gęsi tucznej, albo przemocą mnie karmić (tak, robiła to do 13. roku życia!). I znowu nakupowała jakichś niepotrzebnych rzeczy, zamiast tego, co potrzebuję, i na złość mnie - bo przecież jej wielokrotnie powtarzam, że ma mi niczego nie kupować!

Kilka maili temu poniżała mnie za to, że nie mogę podróżować do DG, a teraz nagle nie jedzie - i jej wolno nie jechać dla kaprysu, a mnie nie wolno nie jechać nawet ze względu na stan zdrowia. Hipokryzja. I pewnie jeszcze oczekuje wdzięczności za to, że mi wydziela mój własny spadek?!

Jej do głowy przychodzą wyłącznie altmedowcy i ci, co mówią to, czego ona oczekuje. Jakoś dotąd nie przyszedł jej do głowy ani jeden dentysta, który zechciałby mnie leczyć, choć prosiłam ją, żeby takiego znalazła, jakieś 6 lat temu! Lekarze będący specjalistami w EDS6a też jej nie przychodzą do głowy, ot taki przypadek. Tak wygląda właśnie jej pomoc!

Mail 2.

"Corciu, upieklam wlasnie sobie na obiad racuszki z jablkami i ugotowalam zupe kalafiorowa. Przeciez moglabym ci przuwozic np.dwa razy w tygodniu obiady, tymbardziej ,ze ja nie potrafie malo gotowac. Kupilam ci pare drobiazgow domowych.W tym miesiacu przysle ci troche wiecej pieniedzy , bo na groby jednak nie pojade, w zwiazku z tym nie wydam na podroz. pRZED WYJADEM Z DABROWY KUPILAM ZNICZE I STROIKI NA GROBY I AREK Z GRAZYNA ZANIOSA JE NA GROB OJCA I BABCI I DZIADKA I ZAPALA ZNICZE. jAK BYLAM W DABROWIE, TO Z ARKIEM ALBO Z AGATKA CHODZILYSMY NA CMENTARZE. nIE WIEM CZY CI MOWILAM, ZE NA NAGROBKU OJCIEC MA ZDJECIE. W MUNDURZE. z TWOIM KREGOSLUPEM TRZEBA SIE WYBRAC DO DR. B.cO CHWILE MI PRZYCHODZI DO GLOWY JAKIS LEKARZ KTORY MOGLBY CI POMOC. zEBY CIE WYCIAGNAC Z TEGO WSZYSTKIEGI TRZEBA WIELU SPECJALISTOW. MAMAI"


piątek, 25 października 2019

PIĄTEK, 25 PAŹDZIERNIKA 2019

Znowu zastraszanie, stalkowanie, straszenie nachodzeniem, traktowanie jak przedmiot, podszywanie się pode mnie (okłamuje ludzi, że to ja się umawiam do tych jej hochsztaplerów, podaje moje dane wbrew mojej woli!). Przecież matka doskonale wie, że ma mnie nie zastraszać, nie nachodzić, nie pisać, nie kontaktować się, nie stosować przemocy, nie rozmawiać o moim zdrowiu, przestrzegać prawa. A ROBI DOKŁADNIE ODWROTNIE. Szczegóły finansowe omawiać osobiście - żeby nie było dowodu przemocy ekonomicznej?!

Po ostatniej notce tak obszernie omawiającej zachowania, zagrywki i techniki przemocowców czyta się te maile już zupełnie inaczej, prawda?


Mail 1.

"Musze do ciebie przyjechac, bo juz bardzo sie stesknilam.Nie widzialysmy sie juz kilka miesiecy.Musimy ustalic pare rzeczy.Moze zrobic ci jakies zakupy. Mampare drobiazgow dla ciebie.Ostatni tydzien biegalam na badania,bo czekam na operacje zacmy.Ciebie tez pozapisuje do kilku lekarzy. z polecenia. Kocham cie i caly czas mysle o tobie i twoim zdrowiu.Bardzo chcialabym ci pomoc , bo wiem jak potrzeba jest obecnosc drugiej osoby przy wizytach lekarskich.Juz to przerabialam z ojcem i sama tez doswiadczylam.Warto miec kogos bliskiego przy sobie i swiadka jednoczesnie. Pewne rzeczy trzeba obgadac osobiscie, szczegolnie finansowe. Kocham cie , mama".




czwartek, 24 października 2019

Narcystyczny psychopata, czyli Wszystko o mojej matce

Pomyślałam, że dla leniwych dobrze byłoby zebrać wszystkie filmy o przemocy psychicznej w jednej notce, więc zaczynam to robić. Będę je uzupełniać.

Przykładami obrazującymi to wszystko, co specjaliści mówią w tych filmach, są maile mojej matki. Każdy jeden prezentuje te techniki w praktyce. Zwłaszcza maile z okresu 17-24.10.19. Polecam lekturę.


FILM 1



1. Wchodzą w nasze życie i natychmiast uważają, że mają prawo do nas, naszego życia, do przekraczania granic.

2. Nie mają empatii, współczucia, nie obchodzi ich, co czujemy, nie mają poczucia winy, nigdy nie przepraszają za swoje winy.

3. Uwielbiają dramatyzować; "jak śmiesz", "jak mogłeś", "nie spodziewałem się tego po tobie"; wykorzystują twoje wartości przeciwko tobie.

4. Nie wchodzą w głębokie relacje, jeśli nie mają w tym interesu (jeśli mają interes, to udają głęboką relację przez wiele lat).

5. Opowiadają, jak to udało im się coś załatwić, kogoś wykiwać, uzyskać coś w nieczysty sposób.

6. Powtarzają ciągle te same teksty mające gnębić i dołować kogoś.

7. Poniżanie, niszczenie, obrażanie i wykorzystywanie jest dla nich normą. Nie ma normalnej komunikacji.

8. Żyją w iluzji, oderwani od rzeczywistości, ale rozgrywają to tak, że wychodzą na bohaterów. Są milutcy i słodziutcy, nabierają na to ludzi i robią to w białych rękawiczkach. Mają wypracowane techniki i próbują, czy ty się dasz nabrać. Są wampirami energetycznymi. Krytykują nas, zmuszają nas do tłumaczenia się, przekręcają prawdę.

Należy ich rozpoznać, wyrzucić ich z życia (nawet jeśli to rodzina, matka, ojciec). Jeśli musisz z kimś takim jednak żyć, to nie zapraszaj ich do siebie, nie spotykaj się, nie bój się ich, szukaj płaszczyzn ściśle profesjonalnych. Nigdy nie mów nic o sobie, o swoim życiu, o radościach, wartościach. Nie przekazuj żadnych wartości personalnych, bo wszystko wykorzystają przeciwko Tobie.  [Boże, to dokładnie to, co robi matka! Wyciąga informacje ode mnie, a potem wykorzystuje przeciwko mnie!] Nie możesz też od nich oczekiwać akceptacji. Oni myślą wyłącznie o sobie, a ludzie są pionkami, które rozgrywają w swojej chorej grze. Jeśli się czymś cieszysz, to przemocowiec będzie chciał przynajmniej zatruć Ci ten moment radości. Ale obcym ludziom będzie się Tobą i Twoimi sukcesami chwalić, żeby pławić się w podziwie, jakby to było jego osiągnięcie. Ale Ciebie zgnoi. Bo chce Ci zepsuć humor i życie.


FILM 2



Film o deprywacji emocjonalnej - kolejny o mojej matce. Dziecko porzucone to nie jest dziecko, które matka oddała do domu dziecka, bo można mieć bardzo rzadki kontakt z matką, ale dostawać od niej wszystko, czego się potrzebuje, bo ten rzadko czas to quality time. Dziecko porzucone to dziecko opuszczone emocjonalnie. To dziecko, z którym matka jest tylko ciałem, czyli jej nie ma. W moim życiu tak było. Moja matka używała mnie jak rzeczy, karmiła siłą jak gęś, ale mnie samą miała zawsze gdzieś. To taka, który bywał w domu rzadko, dawał mi quality time.

1. Potrzeba czułości, bliskości i ciepła.
2. Potrzeba bycia wysłuchanym i zrozumianym.
3. Wsparcie, pomoc, komunikacja międzygeneracyjna.

To są 3 podstawowe sfery, które zaniedbują matki. Niespełnienie tych potrzeb jest porzuceniem dziecka.

Świetny film, historia mojego życia. Ale głodzenie emocjonalne swojego dziecka to nie kwestia kariery i braku czasu, tylko wyboru. Moja przemocowa i toksyczna matka mi to fundowała latami, mimo że była nierobem, siedziała w domu, nic nie robiła, miała czas, mogła dać mi quality time bez ograniczeń, ale nie chciała. Mój tata pracował na 2 etaty, wyjeżdżał na delegacje, w dodatku nie było wiadomo nawet, czy wróci żywy, bo za PRLu się tego nie wiedziało. Ale jak już bywał w domu, to spędzał ze mną quality time. Był wtedy cały dla mnie i tylko dla mnie. Rozmawialiśmy, jeździliśmy na rowerze, zwiedzaliśmy, chodziliśmy na grzyby, uczył mnie różnych rzeczy (np. gry na flecie) itd. Podobnie było z dziadkami, których widywałam 2 razy w roku - w ferie i wakacje. To ludzie, których na co dzień nie było w moim życiu, dali mi najwięcej. Matka była 24/7, a dawała mi jedynie przemoc.


FILM 3




FILM 4



Tutaj psycholog wyjaśnia, dlaczego matka co jakiś czas mówi mi coś pseudomiłego - jaka jestem mądra, wykształcona, zdolna itp. (idealizacja). Przemocowcy mówią to wyłącznie w celu przemocowym, żeby obrazić, poniżyć, wykorzystać Wasze cechy przeciwko Wam, żeby wzbudzać poczucie winy, żeby odebrać przyjemność, obrzydzić coś, co dla Was jest ważne (dewaluacja). Te przejawy dobroci służą temu, żeby zatrzymać ofiarę przy przemocowcy, bo gdyby był tylko zły, to nie miałby szans zdobyć żadnej ofiary. Przykładem może być jeden z maili matki sprzed kilku dni. I dokładnie tak się na to nabieram, jak Daria mówi.


FILM 5



Cechy narcystycznego psychopaty:

1. Jest skupiony na budowaniu swojego wizerunku [matka buduje wizerunek cudownej mamusi skrzywdzonej przez niedobrą córkę]

2. Patologicznie kłamie, dostosowuje fakty do wizji rzeczywistości psychopaty, wypiera się swoich słów i czynów, ma wybiórczą pamięć, złapany na gorącym uczynku wypiera się, robi awanturę i obwinia innych - nigdy nie przyzna się do winy, zrzuci ją na ciebie, i to z pewnością siebie, bez zdenerwowania [każdy jej mail!]

3. Wymyśla historie, bajeruje, robi wrażenie

4. Zna techniki manipulacji, ale powierzchownie, co łatwo wyłapać

5. Nie czuje wstydu i winy

6. Nie posiada konkretnych celów (są skupieni na głaskaniu swojego ego i graniu, udawaniu kogoś, kim nie są, nie rozwijają się, są oderwani od rzeczywistości)

7. Jego obroną jest atak (dyskredytowanie drugiej osoby, nazywanie jej hejterem, "jak ci nie wstyd", odwracanie kota ogonem, bezlitosny atak, krzywdzenie oponenta)

8. Jest impulsywny, nie ma hamulców społecznych, nie ma dobrych relacji społecznych, nie ma przyjaciół, znajomych

9. Jest nieodpowiedzialny (nie ponosi odpowiedzialności za swoje winy, dba tylko o siebie, nie obchodzą go inni, podejmuje decyzje szkodzące innym, przekupuje kogo się da, podejmuje nieodpowiedzialne decyzje kosztem innych ludzi)

10. Nie posiada empatii



FILM 6



Bardzo zwięzły opis narcystycznego psychopaty. Ważna rada: oceniaj go po tym, co ROBI, a nie co mówi.




FILM 7


1. Gratyfikacja i szantaż połączone z regułą niedostępności
[nagminnie, także w dorosłości, wydzielanie mi pieniędzy, które mi się należą z tytułu spadku, np. "dam ci pieniądze na "leczenie", jeśli pójdziesz do hochsztaplera altmedowego, jakiego ci wskażę"]

2. Instalowanie poczucia wstydu i winy (znane są przypadki samobójstw z powodu publicznego zawstydzania)
["jak mogłaś to zrobić?", "zawiodłam się na tobie", "dzieci mają obowiązek opiekować się rodzicami" (nieważne, że te dzieci są niezdolne do samodzielnej egzystencji!), "wydaliśmy na ciebie wszystkie oszczędności", publiczne rozpowiadanie oszczerstw]

3. Budowanie autorytetu poprzez obniżanie poczucia własnej wartości
["ja wiem lepiej od lekarza", "powinnaś mnie słuchać i ze mną chodzić do lekarzy", "ja się po prostu martwię o ciebie", "jesteś zbyt wrażliwa", "zdolna jesteś, ale zniszczyłaś mózg narkotykami", "kiedyś się tak nie zachowywałaś"]


FILM 8




FILM 9


Bardzo dobry naukowy film podsumowujący cechy psychopatyczne. Zwróćcie na nie uwagę w mailach matki.

Dla leniwych zrzut z ekranu:



FILM 10

A tutaj film o socjopatach:


Oraz kolejny zrzut z ekranu - cechy wspólne dla psychopaty i socjopaty:



FILM 11




Cechy psychopaty:

- jest pozornie czarujący

- ma pretensjonalne poczucie własnej wartości

- jest patologicznie egocentryczny

- patologicznie kłamie i konfabuluje

- manipuluje innymi

- brak reakcji emocjonalnej wynikającej z braku empatii

- pasożytniczy tryb życia

- nierealistyczne długoterminowe cele

- nie odczuwa odpowiedzialności za własne czyny

- sztucznie kontroluje i wzbudza (!!) swoje emocje


FILM 12



Bardzo dobry filmik instruktażowy o cechach przemocowego, toksycznego związku, ale to są cechy każdej przemocowej relacji i dotyczą każdego przemocowca, nie tylko partnera. Większość z nich prezentuje moja matka. Dlatego to tu wrzucam.


FILM 13


"Psychopaci najczęściej kojarzą się z mordercami, gwałcicielami, terrorystami. Czy jednak każdy psychopata ucieka się do przemocy? Jak można zidentyfikować osobowość socjopatyczną? Jakie są źródła i skutki kultury przemocy, czyli pewnego zestawu wzorców zachowań, podzielanych przez daną grupę ludzi? Określenie „psychopata” najczęściej przywodzi na myśl seryjnych zabójców albo przerażające postaci z filmów, jak Hannibal Lecter z "Milczenia owiec". Część tych domysłów to fikcja. Pojawia się zatem szereg pytań: Kim jest prawdziwy psychopata? Czy każdy psychopata to przestępca? Kiedy i w jaki sposób można zidentyfikować psychopatę? Podczas wykładu na te pytania będzie odpowiadać prof. Daniel Boduszek, psycholog kryminalny z Uniwersytetu SWPS".


FILM 14


Powyżej doskonały polski dokument o przemocy, także psychicznej. Wiedzieliście, że 96% przemocowców to nie są psychopaci, tylko tzw. osoby całkowicie "normalne"? Psychopaci są tak wyrachowani, że wybierają przemoc niezostawiającą śladów, żeby ich było trudniej zamknąć. Ale to musi być jakoś możliwe, bo w filmie występują więźniowie siedzący za przemoc psychiczną! Niestety po ich wypowiedziach widać, że zamierzają nadal być przemocowcami po wyjściu.


FILM 15



FILM 16


"W Polsce ok. 65 proc. osób stosuje przemoc w mniejszym lub większym stopniu – mówi Artur Kolasa, który był zarówno sprawcą i ofiarą przemocy. Podkreśla, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego czym jest przemoc, bo to nie jest tylko bicie".


FILM 17



FILM 18



Znakomity! Zwięźle opisuje oprawców, od których należy uciekać! Osoby wysoko konfliktowe.

1. Koncentrują się na obwinianiu innych. Wszystko zawsze jest winą innych, nie jego. On jest zawsze biedny i wykorzystywany.
2. Czarno-białe myślenie - dychotomia myślenia.
3. Problemy z zarządzaniem emocjami. Emocje są nieadekwatne do sytuacji. Są nieracjonalni. Mają za nic twoje uczucia.
4. Przejawiają ekstremalne zachowania. Tendencje przemocowe. Często nie przepraszają, ale jeśli to robią, nie można im wierzyć. Karmią się konfliktami. Nie zmieniają się.

Nie odsłaniaj się - on to wykorzysta.
Zdystansuj się - on to mówi o sobie.
Poruszaj się w sferze faktów. Same informacje.
Stawiaj granice. Jeśli cię zaatakuje, odłóż słuchawkę bez skrupułów.
Dbaj o siebie - on o ciebie nie zadba.
Przestań być dziewczynką do bicia.
Unikaj kontaktu z HCP (Highly Conflict People).


FILM 19








środa, 23 października 2019

ŚRODA, 23 PAŹDZIERNIKA 2019

Dalej stalkuje i dalej zmyśla. Mail w dalszym ciągu napisany specjalnie tak, żebym miała jak najwięcej problemów z odczytaniem. Wie, że ma do mnie nie wypisywać - wypisuje. Wie, że ma nie stosować przemocy - stosuje. Wie, że ma mi nie pisać o moim zdrowiu - dalej to robi. Wie, że niechciane rady to przemoc - dalej to robi. Wie, że spowodowała u mnie stan przedzawałowy - robi to nadal, teraz już celowo! Wie, że mam spuchnięte nogi od zapalenia żył, a mimo to zmyśla nieistniejące powody.

I w dalszym ciągu wypisuje te same zmyślenia, bo nadal nie ma rzetelnych naukowych argumentów. I jeszcze wzbudza poczucie winy, chociaż wie, że tata nie miał objawów choroby, ani nawet nie doświadczał bólu. Ona nie zna bólu, jak już pisałam wcześniej, raz miała kolkę żółciową, to się tarzała po podłodze i błagała o kroplówkę przeciwbólową! Przy kolce, którą mam kilka razy w tygodniu, często jednocześnie z nerkową, a na którą nie reaguję - ona się tarzała po podłodze i błagała o kroplówkę, a mnie teraz usiłuje zmusić, żebym zrezygnowała z leczenia bólu!

Wymyśla choroby tacie, tak jak je wymyśla mnie. Tata normalnie wkładał wszystkie swoje buty i normalnie mógł w nich wychodzić z domu - ja od roku nie jestem w stanie włożyć stóp w ani jedną parę moich butów, nawet w glany!

To o ruchu mówi do osoby z EDS6a (wchodzenie po schodach na palcach?!), którego objawami są m. in. GOMD i chromanie, ale neurogenne!! Zwężenie kanału kręgowego! Radzi mi to, co najbardziej szkodliwe! Natomiast sama, chociaż ma brzuch ciążowy od obżarstwa, nie kiwnie nawet palcem, to tatę (po zawale i z rakiem!) zmuszała do fizycznych prac domowych i przynoszenia ciężkich zakupów, sama nie wyszła nawet na spacer z psem!

Ona mi mówi o unormowaniu ciśnienia - jednocześnie podnosząc mi je do poziomu zagrażającego mojemu życiu! I robi to z pełną świadomością!

Widzicie to? Moje własne pieniądze ze spadku ona mi wyśle, jeśli kupię to, co ona mi każe! Oczywiście altmed (jest udowodnione, że żeby kurkumina zadziałała, trzeba by jej zjeść kilka kilogramów dziennie! więc te wszystkie preparaty to zwykłe oszustwo). A na leczenie i prawdziwe leki zalecone przez lekarza nie widzę ani złotówki, chociaż sprawa się uprawomocniła 5.01!

Znowu wciska mi silimarol, o którym wie, że mi szkodzi i lekarze mi go zabronili lata temu!

Sama bierze tyle altmedów, że - skoro są tak skuteczne, jak twierdzi - musi udawać wszystkie choroby.

W załatwieniu szpitala chodzi o to, co robiła do tej pory - o przekupienie ordynatora, żeby mówił i robił za pieniądze to, co ona mu każe, i żeby mieć moje badania i wiedzieć, jak wyglądają - całe życie wykorzystywała to przeciwko mnie, a od kilku lat nie może, bo nie ma już dostępu, więc wymyśla bzdury. Nieuczciwi niestety dają się tak przekupić, bo tak mają pieniądze za darmo i nie muszą się konsultować w mojej sprawie z lekarzami, którzy znają EDS. Dlatego matka nienawidzi wszystkich lekarzy, którzy są uczciwi, kompetentni i mają dużą wiedzę o EDS - oni nie dają się przekupić i wprost ją wypraszają z gabinetu, tak jak np. prof. S., który ją zdiagnozował w 2 minuty. Nienawidzi go po dziś dzień i twierdzi, że psychiatra i psychologia to kłamstwo, że nie istnieje itd. to, co pisała w jednym z ostatnich maili. Przypomnę: "Prosze cie, przestan pisac o przemocy i nie przytaczaj mi artykolow, bo nie mam zamiaru czytac belkotu psychologicznego. Juz dawno dowiedziono , ze te wszystkie wywody psychologiczne sa nic nie warte a nawet szkodliwe.Powiedzial mi to psychiatra z instytutu.Doslownie wyrazil sie , ze cala ta psychiatria i psychologia to wielka sciema. To jest tylko biznes i moda. To leki psychiatryczne robia z ludzi wariatow.Doslownie i w prsenosni.Do psychiary idzie sie po papiery, zeby byc zwolnionym z odpowiedzialnosci karnej lub zalatwic rente.Kazdy normalny czlowiek ci to powie".


Mail 1.

"Zabko, glowa mi peka od mysli.Przypomnialo mi sie ,ze jak widzialam cie kilka miesiecy temu to mialas bardzo opuchniete nogi. To jest objaw chorych nerek albo ukladu krazenia-miazdzycy.Przeciez zarowno hormony jak np. depo prowera czy antydepresanty i opiaty zageszczaja krew i zwezaja naczynia krwionosne, a tym samym powoduja niedotlenienie i nog i serca i mozgu.Opiaty to nawet zatrzymuja akcje serca,zatrzymuja mocz,zatrzymuja prace wszystkich narzadow,dlatego podaje sie je tylko ludziom umierajacym, bo i tak wiadomo , ze umra. Nawet ojciec nie dostawal opiatow przy bolacych przerzutach. Powinnas robic co miesiac badanie krwi na krzepliwosc,zrobic U S G doplerowskienog,elektrolity i B 12 ,zelazo,kwas foliowy. i cholesterol.Puchniecie i dretwienie nog to pierwsze objawy niedotlenienia nog a wiem,co mowie, bo ojciec to mial.Zeby poprawic krazenie i nie dopuscic do rozwoju tzw. chromania przestankowego trzeba bardzo duzo sie ruszac- codziennie godzina marszu lub jakiegos sportu, bo ruch jest jedna z najefektywniejszych metod dotlenienia miesni.Trzeba tez zadbac o unormowanie cisnienia, bo wysokie uszkadza naczynia krwionosne.Badanie krzepliwosci krwi pokaze , czy musisz brac np. Akard na rozrzedzenie krwi.Trzeba wzbogacic diete o kwasy omega 3.Ja ci polecam Biomarine Medical firmy Biomarine . Znajdziesz w internecie,buteleczka kosztuje 160 zl. Jak sie zdecydujesz,wysle ci pieniadze.Polecaja tez kurkume,ktora zapobiega zatykaniu tetnic. Pomocna jest tez nalewka z glogu,bo regeneruje naczynia,poprawia krazenie i hamuje bolesne skurcze miesni.Ale glog trzeba skonsultowac z lekarzem i dopasowac dawke do lekow.Lekarze polecaja tez wchodzic po schodach na palcach,bo to swietne cwiczenie na poprawe krazenia. B12 powinno byc w gornej granicy normy ok 800-900 i potas w gornej granicy.Wiem to od kardiologow teraz ze szpitala,jak lezalam,bo mimo,ze wyniki mialam w normie, to przepisali mi suplementy i wit B12 w zastrzykach, bo nie wystarczy miec w normir,trzeba miec w gornej granicy. Przeczytalam tez ostatnio,ze olejek z cedru -CEDRUS wspomaga usuwanie stanow zapalnych i wrzodow zoladka oraz dwunastnicy,neutralizuje kwasy zoladkowe,lagodzi skutki niestrawnosci,stosowany regularnie poprawia funkcjonowanie watroby,sledziony i trzustki.Moze warto sprobowac.Trzeba sie wspomagac naturalnymi preparatami.Silimarol i Detoxin tez by ci e wspomogly.Na jelita i odpornosc polecaja Colostrum Bovinum np.firmy Colostrigen. Ja natomiast bede robic nalewke z czosnku na zime,zeby sie nie przeziebiac, bo to naturalny antybiotyk. W wieliszewie jest firma,ktora od lat produkuje wysiagi z ziol,miedzy innymi z glogu Mam zamiar kupic. Warto z ludzmi rozmawiac i korzystac z doswiadczenia innych i miec otwarta glowe. Ja moge z toba jechac na czesc z tych badan i je sfinansowac,,ale skierowanie tez moze dac lekarz rodzinny. A najlepiej isc do ordynaora prywatnie i poprosic o przyjecie na odddzial i tam zrobic badania.Tak robia wszyscy,ktorzy chca sie zdiagnozowac.Przeciez ja to wszystko moge ci zalatwic."




***
Kolejny doskonały film o narcystycznych psychopatach! Dziewczyna podaje nawet przykłady zachowań! Nawet to przekładnie rzeczy pasuje do matki! I każdy z wymienionych tekstów! O tym wszystkim piszę od lat.



ŚRODA, 23 PAŹDZIERNIKA 2019

Świetny, zwięzły film o tym, jak matki manipulują swoimi dziećmi. Tu tylko 3 przykłady manipulacji "lekkiego" kalibru, który może niestety eskalować i doprowadzić nawet do samobójstwa ofiary.

1. Gratyfikacja i szantaż połączone z regułą niedostępności
[nagminnie, także w dorosłości, wydzielanie mi pieniędzy, które mi się należą z tytułu spadku, np. "dam ci pieniądze na "leczenie", jeśli pójdziesz do hochsztaplera altmedowego, jakiego ci wskażę"]

2. Instalowanie poczucia wstydu i winy (znane są przypadki samobójstw z powodu publicznego zawstydzania)
["jak mogłaś to zrobić?", "zawiodłam się na tobie", "dzieci mają obowiązek opiekować się rodzicami" (nieważne, że te dzieci są niezdolne do samodzielnej egzystencji!), "wydaliśmy na ciebie wszystkie oszczędności", publiczne rozpowiadanie oszczerstw]

3. Budowanie autorytetu poprzez obniżanie poczucia własnej wartości
["ja wiem lepiej od lekarza", "powinnaś mnie słuchać i ze mną chodzić do lekarzy", "ja się po prostu martwię o ciebie", "jesteś zbyt wrażliwa", "zdolna jesteś, ale zniszczyłaś mózg narkotykami", "kiedyś się tak nie zachowywałaś"]




wtorek, 22 października 2019

ŚRODA, 23 PAŹDZIERNIKA 2019


Bardzo dobry naukowy film podsumowujący cechy psychopatyczne. Zwróćcie na nie uwagę w mailach matki.

Dla leniwych zrzut z ekranu:



A tutaj film o socjopatach:


Oraz kolejny zrzut z ekranu - cechy wspólne dla psychopaty i socjopaty:



WTOREK, 22 PAŹDZIERNIKA 2019

Chryste panie, z nią jest gorzej, niż myślałam. Profesor miał rację, ona jest totalnie oderwana od rzeczywistości. Zawsze zmyślała i kłamała, ale odkąd nie ma dostępu do mojego leczenia, moich badań, moich lekarzy, to jakiegoś wścieku dostała. Zamiast się leczyć, stanowi zagrożenie dla innych. :( I nadal mieli wciąż to samo. Ten prof. Z. to ten, o którym już pisała - ten, który ją wyśmiał, jak próbowała mu wciskać, że mam chorobę Hashimoto i wytrzeszcz oczu (matka mnie zdiagnozowała na podstawie tego, że na mnie popatrzyła - jasnowidzka normalnie). Dr K. to lekarz z jego oddziału - ten, który wykrył, że mam jedynie insulinooporność, i to tak małą, że nie przepisał mi na nią żadnych leków. Skoro wyniki mam dobre i nie muszę brać leków, to po co niby miałabym do niego znowu iść? Dlaczego matka wmawia mi choroby, których nie mam, a ignoruje te, które mam, co więcej, okłamuje obcych ludzi?! Ja opublikowałam swoje wypisy i diagnozy, jak komuś zależy, to może sobie ściągnąć i sprawdzić, czy edytowałam zdjęcia, czy nie. A gdzie są te zaświadczenia lekarskie matki, o których ciągle kłamie?

BTW, badania powinnam robić regularnie co 2 miesiące, ale nie robię od lat, bo mnie nie stać. Gdzie ta pomoc kochanej mamusi, o której ciągle pisze? Pomoc miałam tylko od taty, od matki nigdy. Ona tylko czekała na jego śmierć, żeby nasilić przemoc psychiczną i ekonomiczną i odciąć mnie od spadku, bo sądziła, że wtedy będzie mogła mną żądzić. A tu zonk, bo wolę umrzeć, wolę nie mieć leczenia (na które matka mi nie pozwala), niż pozwalać jej na przemoc psychiczną. Taka właśnie jest rzeczywistość. Tylko tata ją hamował. Teraz już nie ma kto.

A, do lekarzy mogę zabrać wszystkie moje bliskie osoby naraz. Bliskie osoby odwiedzają mnie w szpitalach i jeżdżą ze mną na komisje lekarskie (i mam nawet zdjęcia, bo sobie je wtedy robimy!). Czyli matka znowu kłamie. Po co ona wymyśla takie kłamstwa? Jaki ma w tym cel, poza przemocą? Ma ktoś pomysł?

Jeśli nie pokazuję lekarzom wypisów, to co niby im pokazuję? Puste kartki? A oni są jasnowidzami, nieprawdaż. KAŻDY SĄDZI PODŁUG SIEBIE. Skoro matka to wszystko robi, to potem wmawia sobie i innym, że oni też to robią.

Ona się nigdy nie zmieni, jest coraz gorzej. Nie pozwoli mi żyć, nie pozwoli mi się leczyć, nie pozwoli mi poprawić jakości życia, zmniejszyć bólu. Nienawidzi tego, że chcę żyć, że mam pasje, zainteresowania, przyjaciół. Ona tego nie ma, więc chce to zniszczyć. Nie pozwoli na żaden najmniejszy przejaw radości - robiła to zawsze. Zawsze! Od dziecka wiedziałam, że nie mogę jej nic powiedzieć, bo to zniszczy. Dlatego grzebała w moich rzeczach i czytała moje dzienniki. Włamywała się specjalnie do wiklinowej skrzyni zamkniętej na kłódkę, żeby się tylko dostać do moich dzienników. To się skończyło dopiero, jak już mogłam pisać na kompie. Hasła nie umiała złamać. 



Mail 1:

"Corcia,ty wszystko rozumiesz opatrznie.Odwracasz kota ogonem.Ty nie chcesz sie leczyc.Tobie jest wygodnie grac role ofiary. Nie interesuje cie wyjscie z choroby, bo nie moglabys brac lekow.Spojrzmy prawdzie w oczy.Jestes uzalezniona.Dopuki ty tego nie przyjmiesz do wiadomosci,bedzie coraz gorzej z twoim zdrowiem. Ja nie moge patrzec bezczynnie,jak sie pograzasz.Jesli jacys lekarze daja ci leki bez badan,to jest karalne.Poszukaj sobie wypisow ze szpitali i dokladnie poczytaj i idz ponownie do tych lekarzy. Dlaczego nie umowisz wizyty u doktora K. albo prof. Z. zeby cie zobaczyli i ponownie zdiagnozowali Widok twojej twarzy i sylwetki bedzie dla nich wskazowka.Widac jak na dloni , ze zle dziala twoja terczyca i nadnercza.Pamietam, ze dr. K. stwierdzil u ciebie zespol metaboliczny i kazal ci schudnac , przepisal ci tez spironolakton ,ktory obniza cisnienie i leczy nadnercza. Ty to olalas, nie bralas lekow i nie chodzilas regularnie do niego na wizyty zeby sprawdzac nadnercza i inne chormony.Przy zaburzeniach trzeba regularnie sprawdzac hormony i je regulowac. Do ginekologa -endokrynologa tez trzeba chodzic i robic usg transwaginalne i cytologie.Musi to robic kazda kobieta ,nawet zdrowa do konca zycia. A opuchniete nogi , a niedobory itd. , chore nerki.Wszystkie choroby beda postepowac , jesli nie odstawisz opiatow i psychotropow. To,co ty robisz to jest samodestrukcja. Poniewaz jestes moim jedynym,ukochanym dzieckiem,wszystko zrobie,zeby cie z tego wyciagnac.Dlaczego nie chcesz isc ze mna do lekarzy. Kazdy ,normalny czlowiek czulby sie komfortowo u lekarza z bliska osoba.Jezeli ty nie chcesz , to znaczy ,ze oklamujesz lekarzy. Diagnozujesz sie przez internet i przypisujesz sobie wszystkie objawy inernetowe i wciskasz lekarzom klamstwa , a wypisow ze szpitala nie pokazujesz. Bez badan nigdy nie mozna postawic diagnozy, tylko lekarzom na tym nie zalezy , a poza tym zadnemu do glowy nie przychodzi , ze ty nie chcesz sie wyleczyc, bo jestes uzalezniona od lekow i grasz role ofiary a wrecz sie szczycisz chorobami,na co zwrocili mi uwage osoby znajace cie i czytajace twoj blog. Ja wydrukuje te nasze rozmowy, i twoj blog i pokarze to psychiatrze z duza wiedza i poprosze o konsultacje twojej osobowosci.Chcialabym isc z toba na taka konsultacje. Kocham cie . Mama".


Mail 2:

"Corcia,co sie dzieje z twoja glowa.Normalny czlowiek zrobilby badania i bylo by po sprawie .Tylko tak mozna sie przekonac,kto ma racje .To jest najprostsze wyjscie Dlaczego nie chcesz tego zrobic A ty ty ciagle rzucasz w moja strone obelgi.Twja glowa zle pracuje. Wiedzialam, ze cos zlego sie dzieje,jak oddalas nam Zdziska,ktorego nagle znienawidzilas, potem Sara sie przestalas opiekowac, nie dawalas jej pic,jesc,nie wychodzilas na spacer, potem kupilas sobie szczury,potem mnie znienawidzilas,ojcem tez sie nie interesowalas,to,ze mialam zawal i bylam w szpitalu masz w dupie. Nawet przez minute nie pomoglas mi w opiece nad ojcem.Przesylam ci pieniadze,a ty sie zachowujesz jakby ci sie nalezaly. Mieszkanie dostalas w darowiznie i nie umiesz tego docenic. Poza tym dzieci sa zobowiazane pomagac rodzicom.Te ciagle pretensje i roszczenia swiadcza o zmianie osobowosci,bo taka nie bylas.Leki zmienily ci osobowosc. Zaden lekarz nie kazal ci nosic ortez, uzywac kul ani tymbardziej wozka. Wrecz odwrotnie. Mialas sie rehabilitowac intensywnie,Jak to powiedzial ieden z ortoprdow, ma byc pot,krew i lzy zeby byly efekty.A bylas u wielu ortopedow i wszyscy mowili to samo. Ty to olalas i wolalas lykac tabletki przeciwbolowe.Kiedy to do ciebie dotrze.Nie czytalas.co powoduja i jak nisccza takie leki oprocz tego,ze uzalezniaja. To ,co ty czytasz. Zabrnelas w slepy zaulek ,bo juz nic do ciebie nie dociera.Podaj mi nazwisko tego lekarza,ktory zamiast rehabilitowac,kazal ci usiasc na wozek. Kto dobrowolnie robi z siebie kaleke. Podaj mi nazwisko lekarza. porozmawiam z dr Mrozem.ktory ciagle dopytuje o ciebie, czy sie rehabilitujesz.Jesli nie podasz nazwiska tego lekarza, to znaczy.,ze oklamujesz wszystkich albo masz zaburzenia i twja glowa zle pracuje i potrzebna jest ci moja opieka i pomoc, zeby z tego jak najszybciej wyjsc.To nie sa zarty Corciu.Czekam na nazwisko. Kocham cie.Mama"



Chodzi jej o te badania, na które mnie nie stać. O te badania, na które nie chce mi oddać mojej części spadku, żebym je mogła wykonać.

Poza tym o jaką rację jej chodzi?! Ja nie muszę nikomu niczego udowadniać. Diagnozę już mam, na papierze, wielokrotnie potwierdzaną przez specjalistów, którzy się znają na EDS - a jakoś matka udaje, że jej nie ma. Ach tak, chodzi o to, żebym spreparowała fikcyjną diagnozę, że nie mam EDS, żeby jej było na wierzchu. Diagnozy lekarzy nie uznaje. Uznałaby jedynie "diagnozę" hochsztaplerów altmedowych przekupionych przez nią. Tych, o których wiecznie mi truje, tych, co to "badają" aparatem Mora i mówią to, co ona im każe. Nie była ze mną u żadnego z moich lekarzy, a teraz kłamie, że wie, co mi zalecali i zalecają. Wie, jakie są wskazania w mojej chorobie, ale udaje, że jest mądrzejsza od lekarzy i fizjoterapeutów (btw, jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć bezpośrednio u źródła, jakie są wskazania fizjoterapii w EDS6a, to proszę na priv, podam namiar na fizjoterapeutę). Matka wie, który to fizjoterapeuta, ale nie zadała sobie trudu, żeby go zapytać o cokolwiek. Matka wie też, kto przez wiele lat był moim psychoterapeutą, ale też woli okłamywać innych, zamiast dowiedzieć się u źródła.

Dlaczego jej tak zależy, żebym przestała brać leki? Dlaczego jej tak zależy, żebym nie wstawała, nie wychodziła z domu, a przez to nie miała dostępu do leczenia? 

I może przytoczyłaby choć jedną obelgę, jaką rzucam? Jedną, tylko jedną, tylko jedną rzecz, która jest nieprawdą?

Chryste, dalej to już nawet komentować nie będę, bo nie potrafię. Przeczytajcie sami. Skąd ona te bzdury bierze?! Jak trzeba być podłym, żeby takie kłamstwa wymyślać w ogóle?! Do tego są zdolni jedynie wyrachowani psychopaci bez kodeksu moralnego.

Nie będę już chyba komentować jej bzdur, tylko będę je wklejać. Każdy sam umie czytać i wyciągać wnioski.


poniedziałek, 21 października 2019

PONIEDZIAŁEK, 21 PAŹDZIERNIKA 2019

Nie odpisywałam matce na tamte 7 maili. Mimo to dziś znowu przyszedł przemocowy mail z tą samą wciąż śpiewką co zawsze. Kasuję nazwiska lekarzy, choć niektóre może powinnam zostawić, żeby Was ostrzec, bo to altmedowcy oszukujący pacjentów. W nawiasach kwadratowych moje dopiski.


"Zabko, przeciez to ty zachowujesz sie w stosunku do mnie agresywnie i ciagle mnie straszysz zerwaniem kontaktow. [o jakim zerwaniu kontaktów ona mówi, skoro ja z nią żadnego kontaktu nie mam i nie nawiązują? to przecież matka mnie stalkuje] Co miesiac wysylam ci pieniadze, dzielac sie swoja renta a ty mi ani raz nie podziekowalas [matka nie ma żadnej renty, bo nigdy nie pracowała, pobiera 80% emerytury taty - i tak, tacie dziękowałam, tata wiedział, co czuję i myślę, bo o tym rozmawialiśmy! a matce mam podziękować za to, że nie oddała mi nadal mojej części spadku, tylko jeszcze jego część zataiła przed US?], tylko jeszcze straszysz i ublizasz.Bylas dobrym i madrym czlowiekiem, a psychotropy zmienily twoja osobowosc.Pierwszy zauwazyl to ortopeda z Zielonki, u ktorego bylam z toba kilka lat temu [byłam u niego raz w życiu, to jeden z matki lekarzy, który mnie nie znał; kolejne matki urojenie]. Wtedy tego nie zrozumialam. Dlugoletnie branie psychotropow powoduje zaburzenia psychiczne i zmiane osobowosciposzukaj sobie w internecie artykol profesora na ten temat z I P iN.. Teraz wiem,dlaczego dr B. przestal w pewnym momencie przepisywac ci leki [znowu urojenie, to był mój psychiatra, do którego przestałam chodzić, bo nie byłam w stanie tak daleko dojeżdżać; matka go nie znała i znowu kłamie].Zaufalismy ci bezgranicznie, a poza tym toczylismy walke z rakiem ojca.A ty zamiast leczyc sie na zdiagnozowane choroby tzn. insulinoopornosc,zespol metaboliczny, skolioza,niedobory zywieniowe, P C O, zaczelas brac psychotropy i opiaty , a wczesniej mase lekow przeciwbolowych, ktorymi zniszczylas sobie zoladek,watrobe,trzustke,jelita i w koncu mozg [jak zwykle wymyśla mi choroby, które "sama sobie wywołałam" i o których można kłamać sąsiadom i rodzinie, nie przyzna się, że przekazała mi chorobę genetyczną, bo "urodziła zdrową córkę" i jest niewinna].A jak jest zniszczony uklad pokarmowy,to pojawia sie zespol zlego wchlaniania i zatrucie organizmu metalami ciezkimi,jak kadm i olow.Jajuz nie mowie o nerkach, ktore sa tez niewydolne od lekow.Pamietam jak prof.P. wyslal cie do dr d., ktora jest toksykologiem, na badania Ona stwierdzila,ze jestes zatruta kadmem i olowiem,kazala ci brac tez selen na tarczyce i przejsc na diete miesno - warzywna z kasza gryczana [wiecznie o tym pisze, ciągle to samo wałkuje - już to wyjaśniałam, ale jeszcze raz: oboje ci lekarze to altmedowcy, dr D. "badała" mnie altmedowym urządzonkiem typu Mora - na takich "badaniach" matka bazuje i na ich podstawie wymyśla swoje "diagnozy"]. Z tym rozpoznaniem trzeba bylo wrocic do profesora, zeby potwierdzic to testami na metale w klinice. W klinice jest toksykolog na nefrologii, ktory zrobil by detoks.Dr D. zalecila ci Detoxin firmy Diochi [to jest znowu preparat altmedowy, nie prawdziwy!]  na wspomaganie watroby.Gastrolog mi polecil brac silimarol z kazda tabletka,ktora biore do ust [matka wie, że od bardzo dawna nie wolno mi brać silimarolu i podobnych, ale mije wciska, żeby zaszkodzić].Chodzi o odtrucie watroby.Ojciec tez bral,moze dzieki temu zyl z rakiem nioperacyjnym 10 lat , a nie do 3 lat , jak przewidywali lekarze [tata nie chodził do altmedowców, odmawiał zawsze i nie złamał się ani razu!].Lekarze zawsze mnie dopytywali ,czym go karmie i co mu jeszcze podaje oprosz lekow, ze tak dlugo zyje z tym rakiem.Ja przez te 10 lat przeczytalam mnostwo materialow o zdrowiu.Nie jestem glupia baba [co widać po tym, co i jak pisze; nie przeczytała ani jednego medycznego artykułu, których wysłałam jej mnóstwo, za to czyta brukowce i chodzi do almedowców], jak mnie traktujesz,a poza tym , mam swietna pamiec. Najwyzszy czas , zebys zrozumiala,ze pod moja opieka masz szanse wrocic do zdrowia [rzeczywiście w grobie już nie będę chora].Orientuje sie w dobrych specjalistach [hahaha!] Bede z toba chodzic i wspomagac cie w leczeniu az dojdziesz do siebie.Samej cie nie zostawie [znowu mnie zastrasza!!].Przestan pisac o przemocy, tylko poddaj sie specjalistycznej diagnozie w klinice z moja pomoca i obiecuje ci , ze wrocisz do zdrowia [zastraszanie!]. Trzeba tez skorzystac z medycyny holistycznej, ktora jest dopelnieniem leczenia szpitalnego. To,jak sie zachowujesz wobec mnie, swiadczy o zaburzeniach, o ktorych ty nie powiesz sama lekarzom.To ktos,kto cie zna tak jak ja od urodzenia [hahahaha, to żart! Najlepszy, jaki ostatnio słyszałam! Nikt nie zna mnie mniej niż matka. Ona nigdy mnie nie znała, bo nie chciała mnie poznać (zamiast mnie poznać, wolała po kryjomu wykradać moje dzienniki i czytać je, kiedy byłam w szkole!); i nie zna nadal, ale teraz już jej kolejnej szansy nie dam, czas minął] widzi twoja zmiane w zachowaniu.Przeciez wszystko moze wrocic do normy,im szybciej tym lepiej [normą jest brak przemocy, czego przecież nie doświadczyłam nigdy, więc do czego tu wracać? Do bycia głupią i poddawania się jej przemocy, jak ona sobie zachce?! I co jeszcze?].To juz trwa zbyt dlugo, zeby to bagatelizowac [aż ją skręca z nienawiści i ze wściekłości, że mnie tam fizycznie nie ma i nie może rozwinąć swojej przemocy w pełni; a tu jeszcze istnieje ryzyko, że przestanę nawet czytać jej przemocowe maile, więc jak biedna będzie tę przemoc uprawiać?]. Kocham cie i nie zostawie cie samej z tymi chorobami [zastraszanie!].Czasami lekarze nie potrafia zdiagnozowac przez kilkalat.Dlatego trzeba zasiegnac opinii wielu specjalistow. Nie spie po nocach,tylko mysle o tobie i zastanawiam sie od ktorego lekarza zaczac wedrowke [nie śpi po nocach, tylko mobmyśla, jak mnie gnębić i jak się znęcać]. Juz nie maMM wyjscia,musisz sie zgodzic,bo sama do tej pory zabrnelas w slepy zaulek".


Przepraszam Was, że tak to wygląda wstrętnie, ale matka wysyła mi właśnie takie wstrętne polskawe bloki tekstu. Wie, że mam ZA i demencję, wie, co powoduje czytanie błędów, wie, że przez to musiałam przestać czytać usenet - robi to celowo. Każdy jej najmniejszy ruch jest obliczony na dokopanie. A nie ma innych sposobów ani innych argumentów, więc w kółko wałkuje dokładnie te same. Po paru mailach zorientujecie się, że ona gada cały czas to samo, to są cały czas te same kopniaki, te same wymyślone choroby, ci sami altmedowi "lekarze", ta sama treść w każdym mailu. A jak czegoś nie ma, to wymyśla i usiłuje mi wcisnąć to samo za każdym razem. 

Usiłuje wymóc na mnie zgodę na wciśnięcie mi coraz większej dawki przemocy, a jak się konsekwentnie nie zgadzam, to na ślepo strzela przemocą jak z karabinu maszynowego - że jestem chora psychicznie, że ktoś mną manipuluje, że moi psychiatrzy, psychologowie, znajomi są źli i mnie omamili, że psychotropy zmieniły mi mózg, że mam się przestać leczyć; usiłuje deprecjonować specjalistów - najbardziej nienawidzi tych, którzy znają się na EDS6a, bo już mieli z nim styczność albo się konsultowali w tej sprawie; straszy mnie stalkingiem, nachodzeniem, bombarduje przemocowymi mailami. Usiłuje mnie kontrolować we wszystkim - co jem, co myślę, w co się ubieram, jak urządzam mieszkanie, jakie leki biorę. Ona chce nawet mi dyktować, na co wolno mi chorować, a na co nie! Szantażuje mnie, oszukuje, posunęła się nawet do łamania prawa. Wszystko po to, żeby mnie zmanipulować tak, żebym się zgadzała na całą jej przemoc, jak kiedyś. 

Tylko że teraz zna już moją diagnozę, wie, że mam ZA, więc nie da się mną manipulować i niczego nie uzyska. Wie, że nic nie osiągnie, więc teraz to już jest tylko czysta nienawiść - żeby mi dokopać jak najbardziej, na oślep.


Edit.

Mail 2.

"Zabko,musimy obgadac wiele rzeczy.Oprocz wizyt lekarskich trzeba sie zastanowic nad kupnem dla ciebie materaca.Kolezanka sobie kupila przez internet materac w obnizonej cenie z tys. do 350 zl.Moze ci zamowic.Pod koniec roku sa rozne obnizki, trzeba to wykorzystac , bo po nowym roku ma wszystko bardzo zdrozec.Pomysl,co ci potrzebne do domu.Ja mam przemyslenia na ten temat, ale najpierw ty mi powiedz , o czym marzysz.Moze jakis oczyszczacz powietrza,telewizor.radio,jakies nowe umeblowanie. Wzielabym na raty.A ty mialabys zmienione wnetrze,co jest tez wazne dla zdrowia psychicznego. Wszelkie zmiany w otoczeniu i wygladzie. osobistym rozwijaja mozg i poprawiaja samopoczucie. Kochamcie . Wolalabym z toba rozmawiac niz pisac Wybieram sie do ciebie .,napisze ci kiedy. Ogladalam wywiaddy z Olga Tokarczuk po noblu i jak opowiadala o swoich poczatkach pisania odrecznie w zeszytach,przypomnialo mi sie .jak ty pisalaspamietniki i ksiazki dla dzieci w zeszytach a-4 odrecznie.Ponoc pisanie odreczne rozwija mozg. Pisanie na klawiaturze ju nie.Ty masz lekkie pioro,pieknie budujesz zdania,masz duzy zasob slow i zdolnosci pisarskie.Moze bys zaczela pisac jakas ksiazke.Moze w interneciezalozysz jakiegos bloga o ksiazkach,bedziesz pisac recenzje,mozesz uczyc polskiego , a moze angielskiego w internecie.Ludzie teraz zarabiaja w internecie mnostwo kasy. Liczy sie pomysl.To sa czasy dla takich zdolnych i utalentowanych, mlodych ludzi ,jak ty.Umiesz tez pieknie fotografowac.Moze to jakos polaczyc i promowac sie w internecie.Jestes naprawde kims wyjatkowym i wiele twoich znajomych napewno ci zazdrosci tych talentow.To tylko ty musisz zmienic zdanie o sobie i wyjsc z roli ofiary,bo nia nie jestes. Moze masz zle towarzystwo,bo jak mowia,z kim przestajesz, takim sie stajesz. Zmien otoczenie ludzkie a zmieni sie twoje zycie.Tak pisza i mowia psychologowie.Powinnas miec wokol siebie ludzi sukcesu,ktorzy podciagna cie w gore.Uciekaj od nieudacznikow i wiecznie narzekajacych, nieszczesliwych ludzi, bo jestes osoba wrazliwa.Zycie masz jedno,Trzeba przebywac wsrod optymistow i ludzi radosnych, bo smiech i zabawa przedluza zycie. Powtarzaj sobie codziennie,ze zaslugujesz na najlepsze.Codziennie przed lustrem powtarzaj,ze jestes piekna,madra zdrowa i szczesliwa.Podobno,slowa wypowiadane na glos mozg przyjmuje jako prawde i pewnik.A przeciez jest udowodniene,ze w czesto powtarzane klamstwo ,czlowiek zaczyna traktowac,jak prawde. Jezeli bedziesz powtarzac,ze jestes b. chora , to tak bedzie. Czlowiek sam z siebie moze zrobic ofiare,jak mowia psychiatrzy. Trzeba sie leczyc,jesli jest choroba,ale jej nie wyolbrzymiac tylko zyc i pracowac na ful. Ludziom ladnym i radosnym wszystkie drzwi sie otwieraja a wiecznie narzekajacym i roszczeniowym zamykaja. Trzeba przebywac wsrod ludzi,ktorzy nas lubia, bo przeciez nie wszyscy musza nas lubic. Przede wszystkim trzeba bywac wsrod ludzi, a nie siedziec w domu. Najgorsza jest samotnosc.Wiem cos o tym ,dlatego trzeba wychodzic codziennie chocby do skleu,zeby porozmawiac z obcymi ludzmi,bo to jest konieczne dla zdrowia psychicznego. Kocham cie i tesknie za toba . Mama"


Znowu to samo. To jest odpowiedź na maila, w którym jej mówię, żeby nie pisała po polskawemu i szanowała ZA i demencję.

Znowu mi wciska telewizor.

Znowu mi wciska rzeczy, których nie potrzebuję - wiedząc, że ma mi niczego nie kupować. Wiedząc, że potrzebuję leczenia, respiratora i wózka elektrycznego (!!!!).

Znowu chce się rządzić i urządzać mi mieszkanie. WIE, ŻE MAM ZA, a usiłuje mi zmieniać wnętrze!

Znowu mnie straszy nachodzeniem.

Wie, że mam EDS6a, rentę i jestem niezdolna do pracy, a pierniczy mi o blogu i pracy. Przy czym sama nic nie robi, chociaż jest sprawna i zdolna do pracy.

No i wyjaśniło się, dlaczego ciągle powtarza mi te same kłamstwa - ona myśli, że jak będzie tak robić, to w nie uwierzę! LOL.

No i najważniejsze - "Uciekaj od nieudacznikow i wiecznie narzekajacych, nieszczesliwych ludzi, bo jestes osoba wrazliwa". ROBI SIĘ! Tylko mam nadzieję, że teraz matka już nie będzie mnie stalkować. Skoro sama mi radzi, że mam od niej uciekać.

piątek, 18 października 2019

PIĄTEK, 18 PAŹDZIERNIKA 2019

Mail 1:
"Zabko, widze,ze nie dociera do ciebie co ja pisze. A pisze ,ze chce ci pomoc i uczestniczyc w twoim leczeniu, ale najpierw trzeba cie zdiagnozowac w szpitalu, bo ambulatoryjnie sie nie ogarnie wszystkich twoich dolegliwosci. Trzeba najpierw zaczac od prywatnych wizyt u ordynatorow klinik i poprosic o poprowadzenie w diagnostyce.Rozpoczac wedrowke,bo na jednej wizycie sie nie skonczy. Zawsze bede z Toba i przy Tobie.Musimy sie spotkac i ustalic od kogo zaczynamy. Bez dlugiej rechabilitacji sie nie obejdzie Jednoczesnie Trzeba zrobic komkleksowa diagnostyke endokrynologiczna.W tej chwili jest wszystko tak zapetlone, ze trzeba troche czasu na dojscie do powodu chorob , a nie leczyc tylko skutki. Powinnam jakis czas mieszkac u Ciebie < zeby ci pomoc. Musimy wspolnie odbyc droge przez diagnostyke i rechabilitacje. Nie zostawie cie z tym sama. Bardzo tesknie za toba .Koccham cie Przyjade do Ciebie i ustalimy. Musze Cie przytulic. Mama"

Mail 2:
"Zabko,Ja funkcjonuje na dwa imiona i nie robie z tego afery.Jedni mowia do mnie - gabriela, inni dorota. Czy to takie istotne. Urodzilam sie jako Gabriela Dorota a Ty jako Katarzyna Dagmara . Dla rodziny bedziesz Kasia a dla kolezanek mozesz byc tak jak sobie zazyczysz. Zawsze jestes moja jedyna COreczka. A ja zawsze bede twoja mama i tego nikt nie zmieni. Przykro mi jak czytam o jakiejs przemocy, Ja tego nie rozumie . Masz jakies w glowie zle mysli.Powinnysmy razem isc do psychologa.Mialas szczesliwe dziecinstwo,dostalas od rodzicow i milosc i wszystko,co moglismy ci dac,zeby miec dobre zycie. Dostalas tez wyksztalcenie ,zeby moc pracowac i radzic sobie w zyciu. Wszystko zaczelo sie zmieniac po lekach psychiatrycznych, przeciez one zmieniaja chemie mozgu a wiec czlowieka i jego charakter. Nie wiem, co sie z toba dzieje , ale na pewno musimy razem wybrac sie na konsultacje do kilku specjalistow. Jeszcze mi chodzi po glowie , Zeby Cie zdiagnozowac w kierunku boreliozy, tak mi radza lekarze .Borelioza atakuje wszystko.Pomocna moze tu byc tez medycyna holistyczna i akupunktura,ktora juz zostala uznana i wpisana do metod medycyny akademickij po wielu badaniach. Nawet nie wiesz ilu ludzi leczy sie na borelioze.Ostatnio nasz Tomek zle sie czul i sam zrobil sobie rozszerzone testy prywatnie, i poszedl z nimi do lekarza.Okazalo sie ,ze ma jakas odmiane boreliozy i rozpoczal leczenie lacznie ze zmiana diety. Pamietasz,ze bylas ugryziona przez kleszcza, a poza tym Sara wielokrotnie miala kleszcze, a ty z nia spalas w jednym lozku. Trzeba to wszystko sprawdzic wielokrotnie, bo bardzo czesto w testach nie eychodzi od razu i trzeba powtarzac badania wielokrotnie.Czasami diagnostyka trwa wiele lat zanim lekarze dojda do sedna choroby,szczegolnie jesli sa juz powiklania polekowe.Mysle,ze sie ze mna zgodzisz Zabko,ze nie zaszkodzi zrobc Ci takie testy W Warszawie jest jeden taki lekarz,ktory diagnozuje . Mama"

Mail 3:
"Wybieram sie do ciebie. Napisz ,jakie zakupy Ci zrobic i co Ci potrzeba na teraz. Szy zjemy tort i wy pijemy kawe. Juz nie moge sie doczekac,kiedy cie przytule. mama"



***
To tylko z dziś, z jednego dnia! Potrójna dawka przemocy. Ciągle to samo. Nic do niej nie dociera. Matka nadal udaje, że nie mam EDS i ZA, że nie wie, jak mam na imię. Nadal nie szanuje. Nadal zależy jej wyłącznie na przemocy.


A to z mojego maila będącego odpowiedzią na powyższe:

"Ktoś, kto kocha, nie znęca się, nie naraża czyjegoś zdrowia i życia, nie stosuje przemocy, nie "przytula" na siłę kogoś, kto jest autystyczny.
Ktoś, kto kocha, nie udaje, że ciężkiej choroby nie ma i nie wmawia chorób nieistniejących.
Ktoś, kto kocha, nie ignoruje diagnozy, tylko się do niej dostosowuje.
Ktoś, kto kocha, nie odrzuca i nie nienawidzi kochanej osoby wyłącznie dlatego, że ta jest ON!
Ktoś, kto kocha, nie żąda od ON, żeby przestała używać kul, ortez czy wózka, tylko robi wszystko, żeby jej w tym pomóc!
Ktoś, kto kocha, sam pcha ten wózek! Sam organizuje dojazd! Sam organizuje dostęp do mieszkania, skoro żąda odwiedzin.
Ktoś, kto kocha, robi wszystko, żeby pomóc w zbiórce na respirator, na wózek, na leki; NIE poniża z powodu niepełnosprawności.
Ktoś, kto kocha, nie obgaduje za plecami, nie rozpuszcza fałszywych plotek, nie opowiada kłamstw na temat osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, docenia i wspiera, a nie kopie leżącego.
Ktoś, kto kocha, bezwzględnie wspiera w każdej decyzji.
Ktoś, kto kocha, nie wyskakuje z nieproszonymi "radami".
Ktoś, kto kocha, nie złorzeczy.
Ktoś, kto kocha, życzy osobie kochanej tego, co najlepsze, a nie najgorsze.
Ktoś, kto kocha, nie życzy osobie kochanej męża i mieszkania z przemocowcem, tylko spełnienia JEJ marzeń.
Ktoś, kto kocha, współuczestniczy w spełnianiu marzeń osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, cieszy się z osiągnięć osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, nie zawłaszcza cudzego spadku, żeby uniemożliwić leczenie i ratowanie życia.
Ktoś, kto kocha, nie wmusza siłą jedzenia do gardła.
Ktoś, kto kocha, nie krzywdzi.
Ktoś, kto kocha, nie obraża, nie poniża ani osoby kochanej, ani jej przyjaciół.
Ktoś, kto kocha, nie podżega do samobójstwa.
Ktoś, kto kocha, nie żąda, żeby osoba kochana zaprzestała leczenia.
Ktoś, kto kocha, nie szantażuje.
Ktoś, kto kocha, nie stosuje przemocy ekonomicznej.
Ktoś, kto kocha, nie narzuca i nie zmusza.
Ktoś, kto kocha, nie oczekuje, że osoba kochana zrezygnuje z siebie, swojego życia, swoich potrzeb.
Ktoś, kto kocha, nie zmusza osoby kochanej, żeby udawała urojoną, nieistniejącą postać.
Ktoś, kto kocha, interesuje się osobą kochaną i chce ją poznać, ale na jej zasadach.
Ktoś, kto kocha, nie jest obcym człowiekiem, który nie chce poznać ani zaakceptować osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, nie narzuca się.
Ktoś, kto kocha, nie zmusza szantażem do korzystania z usług oszustów i altmedów.
Ktoś, kto kocha, nie szpieguje, nie robi rewizji, nie włamuje się, nie kradnie leków, nie chowa i nie przestawia rzeczy w domu osoby kochanej, nie czyta cudzych dzienników, nie stalkuje, nie nachodzi.
Ktoś, kto kocha, szanuje nieneurotypowy umysł i uczucia.
Ktoś, kto kocha, nie traktuje jak śmiecia.
Ktoś, kto kocha, nie naraża życia osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, jest godny zaufania i uczciwy.
Ktoś, kto kocha, jest przyjacielem.
Ktoś, kto kocha, nie oczekuje wdzięczności i nie robi nic dla wdzięczności.
Ktoś, kto kocha, nie wypomina.
Ktoś, kto kocha, niczego nie żąda.
Ktoś, kto kocha, pozwala odejść i życzy szczęścia.
Ktoś, kto kocha, jeśli nie chce pomóc, to nie przeszkadza.
Ktoś, kto kocha, NIE CIĄGNIE W DÓŁ!

Komuś, kto kocha, nie trzeba tego tłumaczyć".





Edit.
Nic nie dotarło. Matka nadal wybiera sobie te objawy, które jej pasują, a resztę ignoruje, i podżega mnie do samobójstwa. Przypominam, że jej pomoc polega na przemocy i nielegalnym niewydaniu mi mojej części spadku, ze świadomością, że bez niego nie mam możliwości leczenia, więc moje życie jest jeszcze bardziej zagrożone, niż byłoby z leczeniem. Pierwszy raz przyznała się publicznie, że szantażowała jednego z moich lekarzy, żeby zmienił diagnozę. Wymazuję nazwisko, bo dr złamała prawo, rozmawiając o mnie z matką bez mojego upoważnienia. Ach, i nie ma chorób nieuleczalnych! Więc dlaczego matka jeszcze mi nie powiedziała, jak się wyleczyć z EDS6a?


Mail 4:
"Zabko, dlaczego ty ze mnie robisz wroga a z siebie ofiare.Kazdy normalny czlowiek chce byc zdrowy.Ty natomiast szczycisz sie ,ze jestes chora,kazdy to widzi. Daj sobie pomoc i soba pokierowac bo zadnemu obcemu czlowiekowi nie zalezy na twoim zdrowiu. Sproboj.Zawsze mozesz wrocic do swoich przekonan. To nie sa moje wymysly,to lekarze zdiagnozowali u ciebie zaburzenia endokrynoligiczne,podejrzewali guza przysadki,chorobe cushinga,Pco insulinoopornosc. Jesli sie nie leczy tych chorob ,to powoduja one choroby ukladu sercowo-naczyniowego,nadcisnienie,cukrzyce i jej powiklania a jak dolozymy twoje skrajne niedobory zywieniowe spowodowane zlym wchlanianiem od chorego ukladu pokarmowego po lekach ,dolozymy do tego chora tarczyce nerki ,watrobe tez od lekowitd. efekt domina jest coraz wiekszy. Trzeba to przerwac i polozyc sie do kliniki endokrynoligicznej i zrobic wszystkie testy hormonow. Wiedz otym ze nie leczona tarczyca moze spowodowac b.grozne objawy i zaburzenia psychiczne. Hormony to potega. Leczenie hormonalne polega na ciaglym sprawdzaniu poziomu hormonow,usg tarczycy,rezonansu przysadki,tomografi nadnerczy itd.,badan krzepniecia krwi i byc stale pod opieka endokrynologa,juz do konca zycia. W rodzinie wszystkie kobiety chorowaly i choruja na cukrzyce, tarczyce,zaburzenia endo. i w zwiazku z tym choroby sercowo naczyniowe.Od chorej tarczycy jest rak piersi albo rak narzadow rodnych. B,D,A mialy raka nzrzadow i w pore zoperowane bo robily regularnie cytologie i U S G transwaginalne.Wszystkie choruja na tarczyce,, I tez sie leczy na nadczynnosc tarczycy. Ja mam guzki tarczycy i nadczynnosc przytarczyc i niedobor jodu ,selenu i D.Oprocz uzupelnienia niedoborow, regularnie robie U S G tarczycy,scyntygrafie tarczycy i hormony. na tarczyce chorowala tez ciocia B i J,ktora miala usunieta tarczyce.Babcia miala chore serce i stany depresyjne tez moze od tarczycy,tylko nie chciala sie zbadac.Majac taka hisorie rodzinna ,powinnasszczegolnie dbac o te sfere zdrowia Brak hormonow kobiecych, a mialas niedobor progesteronu powoduje stany depresyjne i objawy menopauzy i w konsekwencji staly ubytek kllagenu i ostooporoze. przecierz mialas zdiagnozowana juz kilka lat temu osteopenie, a moze juz teraz masz osteoporoze. A ty zamiast leczyc sie endokrynologicznie bierzesz opiaty,ktore zmiekczaja kocsi i ktore podaje sie tylko przed smiercia, bo wiadomo ze takiemu choremu nie zalezy na zdrowych narzadach.Prosze cie,zacznij leczyc to co zdiagnozowane i da sie wyleczyc. leki przeciwbolowe jeszcze nikogo nie wyleczyly.Wrecz przeciwnie. Uzalezniaja i wykanczaja ludzi. Blagam cie, posluchaj mnie dziecko. Dlaczego sie bronisz przed diagnostyka.Przeciez wiadomo,ze chce Twojego dobra.Normalny czlowiek zrobil by badania i szukal sposobow,wszystkich ,jakie sa dostepne ,zwby poprawic swoje zdrowie. Kazdy na cos choruje , ale sie leczy i normalnie zyje.Teraz sa takie metody leczenia,ze ludzie wychodza z najgorszych opresji. a poza tym nie mozna polegac na opini jednego lekarza i zawsze isc do tego,ktory ma pomysl na wyleczenie. Nie ma chorob nieuleczalnych - powiedzal prf. Ozarowski.Dr P tez mi powiedziala,ze diagnostyke przeprowadza sie w co najmniej w trzech niezaleznych klinikach,bo sama tak robi, bo sama bedac lekarzem nie wierzy jednemu lekarzowi i wycofala sie ze swojej diagnozy i dala mi to na pismie ze swoim podpisem Kazdy inny by sie cieszyl, a Ty, nie wiem dlaczego upierasz sie przy swoim.CZy Ty tego nie zauwarzasz Corciu.Martwi mnie ze nie chcesz sie leczyc i nie chcesz mojej pomocy.Wszystko rozumiesz opatrznie. A ty wiesz,ze dlugotrwaly niedobor wit. B12 powoduje zaniki pamieci i nogi odmawiaja posluszenstwa i nie mozna chodzic,a Ty mialas niedobory tej witaminyjuz kilkanascie lat temu.Powinnas brac caly czas zastrzyki z milgamy.Niedobor B12 powoduje tez choroby serca i zawaly.Jak wazna jest ta witamina,swiadczy to, ze ,jak teraz lezalam na kardiollogii to mi sprawdzali poziom B12 i D3.Na wypisie to zobaczylam.Czyli jak wazne sa te witaminy dla serca.Nauka idzie do przodu,a wczesniej wysmiewali sie z naturoterapeutow, ze witaminy maja tak duze znaczenie. Ja caly czas biore zastrzyki z milgamy,ktore zalecil mi gastrolog i powiedzial ,ze do konca zycia powinnam brac,bo ludzie bez woreczka, zklopotami z zolcia,z zoladkiem czy jelitami albo watroba nie przyswajaja wit B12 i innych.Gastrolog byl mlody i ksztalcil sie w Stanach. Kumaty facet i otwarty na kazda wiedze.Na flore jelitowa kazal mi brac kwas maslowy pod postacia kapsulek,do kupienia bez recepty pod nazwa DEBUTIR A kardiolog ze szpitala doradzal brac tez probiotyk pod nazwa O S L O N K A G A S T R O sazsetki firmy Apotex ,do tego wit.D3,bo mam skrajny niedobor,dlatego bola mnie kosci i zaczely mi sie psuc zeby.Moge ci kupic te specyfiki.powinnas zrobic poziom tych witamin,czyli B12 i D3 i z wynikami isc do lekarza i poprosic o przepisanie zastrzykow z milgama i d w kropelkach. Endokrynolog tez przepisuje te wit.Najlepiej jakbys polozyla sie do kliniki endo. na Szaserow .Moglabym isc do prof kaminskiego na prywatna wizyte i porozmawiac jak to zalatwic.Napewno trzeba miec skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu i zawiesc do szpitala i czekac w kolejce.Wiesz lak teraz zle funkcjonuje sluzba zdrowia,a tylko w szpitalu moga zrobic specjalistyczne badania.Ambulatoryjnie sie tego nie zalatwi.Jak lezalam teraz w klinice ,to zrobiono mi naprawde duzo badan.Ambulatoryjnie zajelo by mi duzo czasu i pieniedzy. Wiele zeczy da sie zalatwic na fundusz, tylko trzeb umiec myslec. Ja rozpoczne wedrowke i zobacze co da sie zrobic i powiadomie cie .Po niedzieli zaczynam. Kocham Cie.Zobaczysz,ze wszystko pomalu sie ulozy dobrze,tylko musisz chciec.Jak sie nic nie robi to nie ma efektow.Wszystko wymaga checi i wysilku.Przeciez nie jestes vsama.Masz mnie.Ja tez nie chce byc sama.Mam cie jedna jedyna i nigdy cie nie zostawie w potrzebie.Jak w to uwierzysz , to latwiej ci bedzie zyc.Dopuki zyje ,zawsze mozesz na mnie liczyc . Mama"



Robi sobie jaja. Wstyd mi czytać, wstyd mi, że mam taką matkę. Dopóki żyje, mogę liczyć na jej przemoc, a mój spadek, który był przeznaczony na leczenie, przefuja na hochsztaplerów i łapówki. :/

Dłużej tak nie potrafię. Jej zależy, żeby mnie wpędzić do grobu, a ja chcę żyć!


"Nie pisz do mnie więcej. Nie będę już czytać Twoich przemocowych maili ani na nie odpisywać. Musisz wymyślić inny sposób, żeby mi udowodnić, że nie będziesz już stosować przemocy. Nie kontaktuj się ze mną".


Edit.
Kolejny edit. Kolejny kłamliwy mail. Sami sprawdźcie na tym blogu, kiedy ostatnio matka udawała, że nie wie, czego ja oczekuję, i kiedy i co jej na to odpisałam.

Mail 5:
"Zabko,to ja juz nie wiem ,jak do ciebie mowic.Kocham cie bardzo i mysle o tobie nieustannie. To,o czym do ciebie pisze, to sa moje przemyslenia z ktorymi sie z toba dziele ,zebys sie do nich odniosla.Przeciez pamietam wszystkie twije wizyty lekarskie i chce cie wyrwac z tej matni.Jezeli ty wszystko opatrznie rozumiesz,to znaczy,ze twoj mozg zle pracuje z jakichs powodow.Ja mysle,ze ja musze ci pomoc ,bo cos zlego sie z toba dzieje. Jezeli to jakies zaburzenia psychiczne ,to tymbardziej musisz byc pod moja opieka i razem pojdzmy do kilku specjalistow.Bo,jesli lekarz widzi zainteresowanie rodziny, to jest sklonny bardziej sie toba zajac,a wiem,co mowie.Powiedz mi konkretnie,czego oczekujesz,nie wiem gdzie sie leczysz,w jakim srodowisku sie obracasz,moze toba ktos manipuluje,moze przez internet ktos cie ustawia. Ja nie wiem ,co sie ztoba dzieje .Wiem tylko,ze ty nie jestes soba.Przeciez swietnie sobi radzilas.Jako nastolatka bylas sama za granica,a nie bylo wtedy komorek. Corciu,Napisz konkretnie,Co bys chciala,zebym zrobila jutro dla ciebie. I tak dzien po dniu.Piszmi ,jakie masz przemyslenia w danym dniu,co robisz w tym dniu,ja bede ci pisac ,co ja robie.Po prostu pisz,co robisz,co chcialabys,zebym ja zrobila dla ciebie w danym dniu.I w koncu moze zrozumiesz,ze jastes moim jedynym skarbemJa musze sobie przedluzyc bilet seniora i przetestowac autobusy do ciebie.moze bys mi opracowala jakas trase.Przed chwila wyjelam jajka z lodowki,bo mam zamiar upiec ciasto drozdzowe, zeby miec do kawy porannej. Pisz do mnie codziennie a nawet kilka razy dziennie.Czy ogladasz Big bradera.To jest dobr przekroj ludzkich zachowan.Lubie obserwowac ludzi.Twoja prababcia mawiala,ze swiat to teatr a ludzie to aktorzy.Moze jednak kupic ci telewizor.Pamietam,ze lubilas ogladac programy kulinarne,o modzie,o przyrodzie,muzycznne.Moze ja sie nie znam,ale nie wszystko jest w internecie. odpisz Zabko,co bys chciala o de mnie jutro. Mama"


Edit. Przemoc skondensowana. Wszystkie chwyty psychopaty w jednym krótkim mailu! Wmawianie uzależnienia, wmawianie choroby psychicznej, wmawianie narkomaństwa, wmawianie kłamstwa i ukrywania czegoś (jak wszystko jest na blogu!), kłamanie, że tata nie zostawił nic (czyli na 100% ukradła lokaty), szantaż, przemoc ekonomiczna, robienie ze mnie wariatki, żebym z nią zamieszkała, kłamanie co do moich uczuć do taty (ma łatwo, bo tata nie może poświadczyć), wmawianie mi, że nie mam diagnozy, i oszukiwanie i szantażowanie, że jak się zbadam u jej przekupionych specjalistów, to uzna moją diagnozę (jakby jej uznanie miało jakiekolwiek znaczenie! Wiadomo, że kłamie, bo lekarze już przekazali diagnozę i ona ją zna, a dodatkowo nie muszę jej niczego udowadniać), próba wzbudzania poczucia winy, udawanie i kłamanie, że nie musi mi wydawać spadku, bo wysyła mi alimenty, szantażowanie wymyśloną chorobą (tata mi o tym już opowiadał, poza tym pamiętam przecież, jak kradła moje i jego leki, żeby je brać bez wskazań), zastraszanie mnie, że "będzie mnie ratować", udawanie, że ma jakieś uczucia (nauka określiła już, jakie "uczucia" mają osoby psychopatyczne), udawanie biednej, niewinnej, niewinnej i niezorientowanej, co to przemoc, robienie ze mnie potwora (nauka mówi, że jeśli się chce dowiedzieć, co przemocowiec robi ofierze, trzeba posłuchać, o co tę ofiarę oskarża - właśnie to jej robi, co jej fałszywie zarzuca), wmawianie, że to ja jestem agresywna (chętnie udostępnię moje maile do niej, wszystkie mam), ukrywanie przede mną, sądem, komornikiem, US, przed prawem, że biedna wdowa nie ma żadnego spadku, udawanie, że ma rentę (nie ma, nigdy nie pracowała, dostaje 80% emerytury taty (i szantażuje mnie, że jak nie zrobię tego, co ona chce, to nie załatwi mi renty; prawnie przysługuje mi 60% emerytury taty i jej 60%, ale nie dostaję swojej części, bo matka ukradła moje badania z dzieciństwa, przez co nie mam jak udowodnić, że jestem chora od dzieciństwa; ale ten szantaż sugeruje, że ona te badania ma!), udawanie, że mnie kocha - po napisaniu tego wszystkiego (sic!).

To wszystko w jednym mailu!

Mail 6:
"Zabko,nie wiem o jakiej przemocy ty piszesz.Corcia to ty jestes agresywna wobec mnie.Nie zalezy ci na zadnym kontakcie.Zatajasz cos prze de mna i oklamujesz mnie. Tak zachowuja sie osoby uzaleznione.Spadek odziecdziczylysmy obie po ojcu. Dopuki nie sprzedamy dzialki nie mamy sie czym dzielic. zapomnialas,ze od kilkunastu lat masz przesylane pieniadze,ktore nie biora sie z sufitu.Wszystkie oszczednosci wydalismy z ojcem na ciebie.Teraz dziele sie z toba swoja renta,. Zeby wystarczylo na wszystko musimy zamieszkac razem.Ja nie musze utrzymywac twojego mieszkania.Moge ci dac uytrzymanie u siebie w domu. A leczyc sie nie chcesz, bo nie chcesz isc ze mna do lekarza.Jak cie zdiagnozuja w szpitalu i lekarze mi przekaza diagnoze,to pomyslimy jak zdobyc pieniadze na twoje utrzymanie,a przede wszystkim zalatwic ci rente Jesli nie bedziesz szczera wobec mnie to nigdy nie wyjdziesz z uzaleznienia i zle sie to skonczy, bo z narkotykami jeszcze nikt nie wygral bez odwyku.Najpierw trzeba isc do toksykologa i to jak najszybciej. Juz wiele lat temu mowili mi lekarze ze jestes osoba uzalezniona ale nie chcialam w to wierzyc.Myslalam ,ze mam b. madra corcie i ufalismy ci z ojcem bezgranicznie i slalismy pieniadze i to byl nasz blad.Ciebie trzeba ratowac wbrew tobie,bo ty juz nie myslisz logicznie, masz zrujnowany organizm , a mialas przed soba piekna przyszlosc, ktorej ci wszyscy zazdroscili. Kocham cie bardzo i zrobie wszystko,zeby cie z tego wyciagnac. Jak to zrobic,musze sie dowiedziec od specjalistow, bo rozmowa z toba nic nie daje. do ciebie nic nie dociera. Moje uczucia cie nie obchodza ani to ze powaznie choruje na serce. Nie interesuje cie jak sobie daje rade po smierci oica.Zreszta on tez cie nie obchodzil. Widze,jak corki pomagaja matkom.przykro mi bardzo .A i tak cie bardzo kocham".


Edit.

Mail 7:
"Zabko, kupilam ci w dabrowie trzy koszulki nocne,ktore moga byc tez dziennymi podomkami i kilka drobiazgow,i poduszke z pierza. Jak chcesz to moge ci tez przywiezc cieply szlafrok i torebke.,ktore tez kupilam z mysla o tobie w dabrowie.Mam tez do przymierzenia dla ciebie dwie kurtki. zastanawiam sie ,co zrobic z drukarka.bo jej nie uzywam a jest fajna , malutka w kolorze bialo- blekitnym. ciagle czekaja zdjecia do segregacji i wklejeniabo to przecierz pamiatka dla ciebie. Corciu ,czy nie moze byc normalnie.Gdzie jest moja dawna corcia .Co z toba zrobily te opiaty i psychotropy.Skad tyle nienawisci u ciebie. Zawsze cie bede kochac,bo jestes moim dzieckiem chocbys nie wiem .,ile miala lat. Chce zebys byla szczesliwa i zdrowa.Zawsze ci pomoge.Posluchaj mnie choc raz w zyciu,bo zabrnelas w zle rejony. Im dluzej to bedzie trwalo tym trudniej bedzie ci sie z tego wyrwac. Kocham cie nad zycie i bede pukac do wszystkich drzwi i prosic o pomoc dla ciebie. Wierze, ze wrocisz do swojej prawdziwej osobowosci. Ludzie wychodzili z roznych chorob i uzaleznien. Tobie tez sie udatylko daj sobie pomoc. Kocham cie bardzo. Mama"


niedziela, 13 października 2019

NIEDZIELA, 13 PAŹDZIERNIKA 2019

Jest coraz gorzej. Co mam zrobić, żeby ona przestała, zabić się, żeby dotarło?!

I znowu pytania, co ma zrobić. Oczywiście braku przemocy, który jest moim jedynym warunkiem, nie bierze nawet pod uwagę. I jak ona śmie mówić, że cokolwiek o mnie wie?!

Znowu podniosła mi puls, wiedząc, że to dla mnie śmiertelne zagrożenie. I przez nią znowu przestałam oddychać, a wie oczywiście, że nadal nie mam respiratora. Takie rzeczy robi kochająca matka.

"Zabko, dlaczego sie nie oddzywasz. Co u Ciebie. Prosze cie, przestan pisac o przemocy i nie przytaczaj mi artykolow, bo nie mam zamiaru czytac belkotu psychologicznego. Juz dawno dowiedziono , ze te wszystkie wywody psychologiczne sa nic nie warte a nawet szkodliwe.Powiedzial mi to psychiatra z instytutu.Doslownie wyrazil sie , ze cala ta psychiatria i psychologia to wielka sciema. To jest tylko biznes i moda. To leki psychiatryczne robia z ludzi wariatow.Doslownie i w prsenosni.Do psychiary idzie sie po papiery, zeby byc zwolnionym z odpowiedzialnosci karnej lub zalatwic rente.Kazdy normalny czlowiek ci to powie. Przyszla moda z ameryki. Zycie sklada sie z roznych przezyc,rowniez ciezkich i dramatycznych i do tej pory ludzie sobie radzili , a teraz im wmawiaja np.depresje.Smutek,przygnebienie czy zaburzenie nastroju z powodu niedoborow zywieniowych nazywaja depresja.Uczciwi i kumaci lekarze nie przepisuja antydepresantow tylko zalecaja wrownanie niedoborow przez dobre odzywienie i ruch na powietrzu i sloncu.Czy wiesz,ze serotonina wytwarzana jest w jelitach a nie w mozgu. Jesli ma sie chory uklad pokarmowy, to jest zle wchlanianie i brakuje i B12,i D3 i zelaza kwasu foliowego i jodu, i selenu, i itd.Jesli zaczynasz brac leki to rozwalasz watrobe,nerki,uklad chormonalny i glowe.Wiekszosc znanych ludzi po antydepresantach popelniala samobojstwo.Dopuki mieszkalas z nami , niedzialo sie nic zlego.Mialas insulinoopornosc i od niej PCO.Mialas zalecone schudnac i brac do pewnego czasu progesteron.I caly czas ruszac sie i rechabilitowac kregoslup.Mowili to profesorowie medycyny a Ty wolalas lykac tabletki przeciwbolowe.Twoje zdrowie zalezy tylko od ciebie,Zabko.Popadlas w uzaleznienie od lekow. Pomoge ci z tego wyjsc Sa lekarze i osrodki prywatne,ktore to mo ga wspomoc Teraz wiekszosc lekow uzaleznia, bo to biznes i duze pieniadze.Czlowiek sie teraz nie liczy, ani dla lekarzy,ani tymbardziej dla producentow lekow. Czlowiek musi miec swoj wlasny rozum i nie wierzyc slepo lekarzom tylko ich zalecenia kontrolowac i obserwowac wlasny organizm.Oby nie bylo za pozno.Zdrowo myslacy czlowiek nie bierze lekow Majacych wplyw na chemie mozgu.Widze jak ty sie zmienilas.Przeciez jestes moim dzieckiem,znam cie od urodzenia i wiem co mowie.Sam fakt ,ze robisz ze mnie wroga i przypisuiesz mi jakies niestworzone cechy , swiadczy , ze cos zlego sie z toba dzieje.ZAwsze cie bede kochac nad zycie i zrobie wszystko,zeby ci pomuc.Powiedz,czego oczekujesz o de mnie.Co mam dla ciebie zrobic. Od czego zaczac.Jestem do twojej dyspozycji.Razem mozemy wiele. Bardzo tesknie za toba.Chce cie przytulic,moze jakies smakolyki ci przygotowac.Kupilam ci w dabrowie pare drobiazgow.A poza tym , nie swietowalysmy twoich urodzin. Zalegly tort trzeba zjesc.Mysle o torcie bezowym.Co ty na to. Kocham cie. Czekam na spotkanie. Mam ci wiele do powiedzenia, ale w internecie o rodzince nie bede pisac. A moze ty do mnie przyjedziesz. Mama".


Najchętniej spędziłabym święta w szpitalu. Panicznie się boję tego, co matka może wymyślić w tym roku. :(





niedziela, 6 października 2019

NIEDZIELA, 6 PAŹDZIERNIKA 2019

Nie mam już nawet siły tego komentować. Ona to robi specjalnie, sama to udowadnia w każdym kontakcie. Gdyby ją obchodziło moje życie i przeżycie, nie stosowałaby przemocy psychicznej i ekonomicznej, byłaby uczciwa. A gdyby jej zależało, żeby mnie ktoś poinformował o jej śmierci czy czymkolwiek innym, to od lat miałaby przy moim nazwisku w telefonie adnotację, że kontakt tylko mailem bądź sms-em. Ale właśnie o to chodzi, żeby móc potem robić mi wyrzuty i próbować wzbudzać poczucie winy u mnie oraz kłamać innym ludziom, jaką ma wyrodną córkę, która jej nie odwiedza. To, że córka jest ciężko chora, niepełnosprawna i nie wychodzi z domu, to taki szczegół, o którym "zapomina" wspomnieć. "Zapomina" też wspomnieć, że naraża życie tej córki, nieuczciwe przejmując i przetrzymując jej część spadku.

I uwaga - wymyśliła mi nową chorobę!

"Corciu przyjechalam do Legionowa dopiero po 15 wrzesnia i po kilku dniach znalazlam sie z zawalem w szpitalu. Lezalam w SZpitalu Brodnowskim 2 tygodnie. Pogotowie mnie zawiozlo. Nie moglam sie z toba skontaktowac bo nie odbierasz telefonu. Gdybym umarla to Bys nawet nie wiedziala. Dobrze ze mam kolezanke ktora mi pomogla i odwiedzala w szpitalu.Nic cie nie interesuje a przeciez dzieci maja tez obowiaek i wobec rodzicow. Przykro mi bylo ze corka nie odwiedzala mnie i nie pomogla mi. A jesli wchodzi o twoje wpisy, to nie porownoj mnie do partnera zyciowego,bo ja jestem twoja matka a nie partnerem zyciowym i mam prawo interesowac sie toba i doradzac ci I choc bys mnie obrazala to ja i tak cie bede kochac, bo zawsze bedziesz moim dzieckiem Zycie jest prostsze niz myslisz.ZA bardzo filozofujesz. Zycie to milosc , praca i zabawa.ZA duzo czytasz ,zamiast zyc.Chce ci pomuc wrocic do normalnego zycia. Juz dawno cie lekarze zdiagnozowali. Mialas schudnac, bo insulinoopornosc doprowadzila cie do P C O i przyjmowac progesteron, a ty wymyslilas sobie choroby i uzaleznilas sie od lekow.To mowia lekarze. W tej chwili to juz masz rozregulowany caly organizm i mazs skrajne niedobory,bo sie zle odzywiasz. niestety , ale ja czytam inne badania, ktore mowia ze mieso tez trzeba iesc. Nie mozna sie skupiac na modnych opiniach. Ludzie na calym swiecie jedza mieso i jajka. Czy bylas u endokrynologa. Czy leczysz Grawesa Basedowa. A nefrolog czy kardiolog juz zaliczony.W naszej rodzinie jest sklonnosc do cukrzycy,chorob sercowo naczyniowych i zaburzen endokrynologicznych. Caly czas martwie sie o ciebie i chce ci pomuc. Powinnysmy we dwie chodzic do lekarzy,bo co dwie to nie jedna.Powinnas do mnie przyjezzdzac i wiedziec, co w domu i co gdzie lezy, bo w razie mojej smierci bedzie ci ciezko wszystko ogarnac. Nie mam zamiaru jeszcze umierac, ale powinnysmy duzo rozmawiac,bo wielu zeczy nie wiesz, a ja nie bede tego pisac .Musimy sie spotkac i porozmawiac,koniecznie.Napisz,kiedy ci pasuje.Kocham cie".

Ukrywanie różnych rzeczy to też norma. Matka nie chce mi nawet przesłać plików o historii mojej rodziny ze strony taty (tata robił genealogiczny risercz i znalazł sporo danych i zdjęć; ma to wszystko w plikach na kompie, który teraz jest matki, tzn. ona go używa). Tata się ze mną tym dzielił, ale wszystko poszło z dymem, jak elektrownia spaliła mi 2 dyski. Matka nie chce mi wysłać tych plików - bo może.

Kolejny kontakt z jej strony upewnia mnie, że nie chcę takich kontaktów. Wcale.



sobota, 5 października 2019

SOBOTA 5 PAŹDZIERNIKA 2019

Nie mam siły pisać tego jeszcze raz, więc ostatnie dni i działania matki opisane są tutaj. A poniżej notka przygotowana dawno temu.


***
W tym artykule lekarz opisuje, jak działają oszuści altmedowi, których tak uwielbia moja matka i którymi tak mnie ciągle dręczy.


"Pan Jerzy [Zięba] jedzie po bandzie. Napisał dwa tomy znanych zwolennikom szarlatana „Ukrytych terapii”, w których serwuje przegląd najciekawszych i najbardziej wymyślnych teorii niepopartych żadnym sensownym badaniem naukowym. Książki przeczytałem. Było trudno, ale dałem radę. Nigdzie nie widziałem takiego zagęszczenia półprawd, wymysłów i pseudonauki w jednym centymetrze kwadratowym papieru".

"Pewna chemiczka pokrzywdzona przez medycynę alternatywną opowiedziała mi historię, w której ujawniła, że stała się ofiarą ataków hakerskich tylko dlatego, że zdecydowała się uświadamiać ludzi na forach internetowych w temacie działania szarlatanów. Doszło nawet do włamań na jej konto bankowe. Sekta jest dużo groźniejsza od tej, która powstała za czasów słynnego jak jego diety Kwaśniewskiego (nie mylić z poczciwym Prezydentem RP o tym samym nazwisku). Należy mieć na uwadze, że wiele cytowanych przez Jerzego Ziębę badań pochodzi jeszcze z XIX wieku. To czasy w których nie było znane znieczulenie ogólne!"

"Szarlatani wykorzystują niedoskonałość medycyny konwencjonalnej. Na bazie nieudolności służby zdrowia (brak czasu dla pacjenta, drogie i często obarczone ryzykiem terapie ) oraz na bazie niedoskonałości nas samych (strach przed leczeniem, nieumiejętność pogodzenia się z chorobą) powstaje alternatywa, a raczej ścieżka na skróty opakowana w proste i łatwo dostępne pseudorozwiązania. Bo po co przechodzić uciążliwą dla organizmu chemioterapię skoro można spróbować wlewu z witaminy C? Pan Jerzy mówi ludziom to, co chcą usłyszeć- lekarz to konował, ale nie można go za to winić, przecież nikt go nie nauczył naturoterapii (cokolwiek to jest) albo: „nie musisz jeść 5 razy dziennie, to mit – jedz raz dziennie!”. Hitem jest cholesterol, który pan Jerzy uważa za wymysł, a normy za zmyślone i przesadzone".

"Zięba na antenie polskiego publicznego Radia Katowice proponuje, aby dać spokój z lekami na schizofrenię - wystarczy witamina B3, przecież schizofrenia to choroba, która jest do wyleczenia".
[No tak, to już wiem, czemu matka podżega mnie do zaprzestania leczenia depresji i bólu]

"Poza książkami, pan Jerzy i jego fundacja zarabiają na suplementach. Jest to o tyle zabawne, że pan Jerzy prowadząc swój „szkolny sklepik” z suplementami krytykuje jednocześnie firmy farmaceutyczne za sprzedaż suplementów. Masz Ci babo placek! Ale to co innego. Pan Jerzy może. Firmy nie. Ale to mały pikuś. Wspomniany na wstępie uzdatniacz wody, zwany fachowo strukturyzatorem, który dzięki odpowiedniemu polu magnetycznemu sprawia, że woda staje się „wodą żywą” (nie mylić z biblijną wodą żywą, o której wspominał Jezus), można kupić za jedyne 2500 zł. Terapia srebrem to jedyne 15 000 zł przez 6 miesięcy".
[Boję się, że matka w ten sposób przefuja moją część spadku. Albo nie dożyję jej śmierci (skoro nie mam za co się leczyć), albo nic nie zostanie. I kto mi potem odda moją część? Dlaczego służby się tym nie zajmują? Matka oczekuje, że będę ją PROSIĆ o każdą złotówkę z mojej części spadku na leczenie, przy czym na leczenie mi nie da nic, tylko na altmedy!]

"Jak wiemy efekt placebo może sięgać nawet 30-50 %. W przypadku niektórych syropów jest to nawet 85%. Niektórzy naukowcy, tacy jak prof. Ted Kaptchuk z Harvard Medical School (jeden z bardziej znanych badaczy efektu placebo) udowadniają, że nie tylko efekt placebo działa, ale nawet informowanie pacjenta, że bierze placebo działa! Mało tego, naukowcy wykazują, że już sama wizyta lekarska, troska o pacjenta oraz sposób komunikowania się z nim działają terapeutycznie. Efekt Zięby może być znacznie lepszy niż efekt placebo bo wśród osób, które nie są ufne wobec lekarzy, taka osoba jak p. Jerzy budzi dużo bardziej pozytywne nastawienie. Mało tego. Lekarze z reguły nie mają czasu na rozmowę z Pacjentem. Zięba godzinami prowadzi dialogi podczas swoich płatnych spotkań. Ponadto jest to dystyngowany Pan w eleganckim garniturze z miłą aparycją i wyrafinowanym poczucie humoru. Naprawdę niewiele wystarczy aby budził zaufanie. Szczególnie mniej wykształconej części społeczeństwa. Ot i cała filozofia".
[to wyjaśnia, dlaczego aspies, wewnątrzsterowni i racjonalni ludzie nie nabierają się na te oszustwa]