- Gdyby osoba, którą kochasz, poprosiła Cię, żebyś przestał stosować wobec niej przemoc, to co byś zrobił?
- ?! Nie mogłaby mnie o to nigdy poprosić, bo nigdy nie stosowałbym przemocy wobec osoby, którą kocham!!
- Alleluja!
Taką rozmowę odbyłam z kolegą przed chwilą. Skąd wiem, że matka nigdy mnie nie kochała? Właśnie stąd. Inaczej nie musiałabym jej przez 42 lata błagać, żeby przestała stosować przemoc.
Dziś znowu usiłowała mnie zmusić do samobójstwa. Tylko w tym celu zadzwoniła. Nie obchodziło jej, jak się czuję, że mi się pogorszyło, że nie mam leków, że potrzebuję pomocy. Tata w tej sytuacji by mi pomógł co najmniej na 2 sposoby, ona - nigdy. Nadal nie podała mi maila, nie ma z nią żadnego kontaktu, nie byłoby jak ją zawiadomić, gdybym kopnęła w kalendarz. I dobrze. Przynajmniej nie zrobi mi rewizji w domu, jeśli trafię do szpitala (a wczoraj niewiele mnie dzieliło od SORu).
Nie mogę tego już dłużej wytrzymywać. Nie jestem w stanie.
***
- No co tam?
- Jak to co tam, przecież to ty do mnie dzwonisz.
- No bo ja chcę, żeby wreszcie było normalnie.
- To zacznij się zachowywać normalnie. Przestań stosować przemoc, jest tylko jeden warunek i tylko od ciebie to zależy.
- Ale ja nie stosuję przemocy, to ty masz zaburzenia!
Odkładam słuchawkę.
"Każda próba narzucenia swojej woli innej osobie jest aktem przemocy" /Gandhi/. ***** I. Pospiszyl "Przemoc w rodzinie", Warszawa 1994, s. 10: "Przemoc w rodzinie to każdy akt godzący w osobistą wolność jednostki, zmuszanie jednostki do zachowań niezgodnych z jej własną wolą". ***** O przemocy mówi się dużo, ale o przemocy matek wobec dorosłych niepełnosprawnych dzieci - wcale. Ponad 80% ON doświadcza przemocy ze strony matek.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogorszenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogorszenie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 lutego 2019
poniedziałek, 24 grudnia 2018
PONIEDZIAŁEK, 24 GRUDNIA 2018
Wczoraj mój stan się gwałtownie pogorszył. Powtórka z rozrywki. Znowu to samo, co spowodowało ostre zagrożenie życia ostatnio. Dziś do tego doszło zapalenie gardła - od potu, mokrej pościeli i bielizny. Teraz zamiast 2 antybiotyków (jelita i nerki) będę brać 3. Czyli nici z knajpy, z ogrodu świateł i sylwestra ze znajomymi. Na te 2 ostatnie zdążyłam już sobie narobić nadziei. Do tego wymioty nasilone przez skurcze strachu, że matka to wykorzysta i będzie mnie nachodzić, jak ostatnim razem. Dziś na szczęście się przeziębiła. Wykluczone, żebym dała się jeszcze czymś zarazić!
Nie wiem, kiedy znowu będę w stanie wstawać z łóżka i co będzie dalej...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
