sobota, 2 maja 2020

SOBOTA, 2 MAJA 2020

Minęły raptem 2 tygodnie, odkąd nie czytam maili od matki, a ona w tym czasie wysłała mi ich już 26! Jeszcze bardziej nasiliła przemoc! Myślałam, że już nie ma innej możliwości, że teraz ma do dyspozycji jedynie przemoc ekonomiczną, a ona znowu mnie zaskoczyła w wymyślaniu sposobów przemocy! Zaczęła nagle śledzić mojego bloga o EDS! Nie, nie po to, żeby poznać mój stan i mi pomóc w leczeniu czy w ogóle czymkolwiek. Jej chęć pomocy jak zwykle jest fikcyjna. Czyta go po to, żeby mnie jeszcze bardziej nękać!

Znowu też straszy mnie nachodzeniem.

Widać tu doskonale jej intencje. Jakoś nie wpadło jej do łba, żeby zacząć czytać mojego bloga scrapowego, żeby napisać mi kilka dobrych słów o moich pracach czy pogratulować którejś wygranej. W życiu by jej przez usta nie przeszły żadne dobre słowa na mój temat! To dużo o niej mówi, prawda?

Ja jakoś potrafię bez żadnego problemu dostrzec i pochwalić dobre prace, dobre zachowania ludzi, których nie lubię, więc jak bardzo ona musi mnie nienawidzić, że jej nic takiego nigdy nie przeszło przez gardło? Jak bardzo musi nienawidzić, że nie umie patrzeć obiektywnie?!

Przemoc ekonomiczna też się pewnie nasili. Przez pół roku jej nie przeszkadzało to, że mój bank się połączył z innym. Dopiero jak jej napisałam, że nie będę już czytać jej maili, nagle ma wielki problem z tym. Zapewne teraz odetnie mnie od alimentów pod pretekstem martwienia się, że banki się połączyły. Pretekstem do przemocy może przecież być wszystko, nawet jeśli to pretekst urojony.