Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemoc ekonomiczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemoc ekonomiczna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 grudnia 2024

Nic się nigdy nie zmieni...

Matka po 2 miesiącach pobytu w DG przyjechała z powrotem tylko po to, żeby mnie straszyć nachodzeniem. Jaki człowiek rezygnuje ze świąt z rodziną, która - jak twierdzi - jest dla niej taka ważna, żeby tylko straszyć przemocą? Dla jakiego człowieka przemoc jest ważniejsza niż wszystko inne

Od wczoraj przysyła mi przemocowe maile i lecą takie teksty:
>>Przeciez musisz w koncu dac soba pokierowac w leczeniu
NIE WIEM CO SIE Z TOBA STALO >> WIEM JEDNO < ZE NIE JESTES SOBA
odbieraj telefon , zacznij rozmawiac
wez taryfe i przyjadz do mnie !!!!
<<

Same wymagania. Absurdalne, niedostosowane do rzeczywistości - bo ona tak chce, więc reszta jest nieważna, drugi człowiek się nie liczy!

Oczywiście tylko gada o swojej pomocy, ale gdyby faktycznie była w niej chęć pomocy, to napisałaby, jak to zorganizowała: kogo mi przyśle, żeby mi pomógł się umyć, ubrać, bezpiecznie ogarnąć wózek, a przede wszystkim, kto mnie wniesie do niej na I piętro bez windy, skoro tego ode mnie wymaga! W żadnym jej mailu nie ma nigdy nic na ten temat. Jej pomoc to jedynie słowa na pokaz. Udawanie, że jej zależy.

Mam już diagnozę od 11 lat i matka tak się właśnie zachowuje. Wszystko jest dla niej ważniejsze niż kontakt ze mną. Gdyby faktycznie chciała tego kontaktu, to już dawno byłaby ze mną na czysto. Wydałaby mi spadek po tacie, spłaciłaby mnie (ma z czego), żeby mnie UWOLNIĆ od zależności finansowej. Ale nie, nigdy tego nie zrobi, przecież właśnie na tym jej zależy, żeby miała nade mną władzę. Finansową - bo tylko taką może.

Tylko że ja wolę umrzeć, niż jej na to pozwolić.

Nie może wydać mi spadku, bo nie poświęciłaby swoich pieniędzy, żeby płacić mi alimenty. Teraz udaje wspaniałą matkę płacącą z własnej woli, a w rzeczywistości płaci mi je z mojego własnego spadku. Pobiera też 100% emerytury po tacie, mimo że należy jej się 40%, a mnie 60%, jako córce niepełnosprawnej. Nie otrzymuję tego tylko dlatego, że nie mam wyników badań z dzieciństwa, żeby móc udowodnić, że już wtedy byłam chora. A nie mam ich, bo ma je matka - jeśli ich nie zniszczyła, to nie chce mi ich oddać.

Wykorzystuje fakt, że jestem w takim stanie, zdrowia i finansowym, że nie mogę z nią walczyć w sądzie. Ani w żaden inny sposób.

Gdyby jej zależało na mnie, to tego wszystkiego by nie było. Byłaby uczciwa. Stanęłaby na rzęsach, żeby mnie przeprosić i uniezależnić od siebie.

Nigdy tego nie zrobi. Bo zależy jej wyłącznie na przemocy i władzy. Żadna rodzina, żadna miłość, bliskość. To jest dla niej nieważne. Jestem pionkiem, którym ona chce rządzić w każdej dziedzinie mojego życia. I nigdy nie popuści. Nigdy.

Nie warto czekać.


Jak się teraz czujecie, Wy, którzy jej donosicie?

sobota, 2 maja 2020

SOBOTA, 2 MAJA 2020

Minęły raptem 2 tygodnie, odkąd nie czytam maili od matki, a ona w tym czasie wysłała mi ich już 26! Jeszcze bardziej nasiliła przemoc! Myślałam, że już nie ma innej możliwości, że teraz ma do dyspozycji jedynie przemoc ekonomiczną, a ona znowu mnie zaskoczyła w wymyślaniu sposobów przemocy! Zaczęła nagle śledzić mojego bloga o EDS! Nie, nie po to, żeby poznać mój stan i mi pomóc w leczeniu czy w ogóle czymkolwiek. Jej chęć pomocy jak zwykle jest fikcyjna. Czyta go po to, żeby mnie jeszcze bardziej nękać!

Znowu też straszy mnie nachodzeniem.

Widać tu doskonale jej intencje. Jakoś nie wpadło jej do łba, żeby zacząć czytać mojego bloga scrapowego, żeby napisać mi kilka dobrych słów o moich pracach czy pogratulować którejś wygranej. W życiu by jej przez usta nie przeszły żadne dobre słowa na mój temat! To dużo o niej mówi, prawda?

Ja jakoś potrafię bez żadnego problemu dostrzec i pochwalić dobre prace, dobre zachowania ludzi, których nie lubię, więc jak bardzo ona musi mnie nienawidzić, że jej nic takiego nigdy nie przeszło przez gardło? Jak bardzo musi nienawidzić, że nie umie patrzeć obiektywnie?!

Przemoc ekonomiczna też się pewnie nasili. Przez pół roku jej nie przeszkadzało to, że mój bank się połączył z innym. Dopiero jak jej napisałam, że nie będę już czytać jej maili, nagle ma wielki problem z tym. Zapewne teraz odetnie mnie od alimentów pod pretekstem martwienia się, że banki się połączyły. Pretekstem do przemocy może przecież być wszystko, nawet jeśli to pretekst urojony.


wtorek, 31 marca 2020

WTOREK, 31 MARCA 2020

"Kochana corciu, do tej pory myslalam , ze smierc ojca to najgorsze , co mnie w zyciu spotkalo , a tymczasem swiat ogarnela pandemia i jeszcze jakby tego bylo malo, moja jedyna corka odsunela sie o de mnie i uwaza mnie za wroga pograzajac sie w chorobach i uzaleznieniu od lekow ! W obliczu tak strasznego , swiatowego nieszczescia nie powinnas corciu nosic w sobie tyle pretensji i agresji w stosunku do nikogo , a tymbardziej do mnie, bo zycie jest krotkie, a swiat piekny. Powinnas sie wyzbyc wszystkich zlych uczuc i chronic w ten sposob siebie rowniez. Jestes piekna , mloda, wyksztalcona, masz , gdzie mieszkac, nie musisz splacac zadnych kredytow i masz mame , ktora cie utrzymuje .o zdrowie musisz sama zadbac , zmieniajac styl zycia , wdrozyc diete zdrowa i odstawic wszystkie leki zmieniajace funkcjinowanie mozgu. , watroby i nerek itd..... Nie bierz juz depo prowery , bo tabletki mozesz odstawic a zastrzyku nie cofniesz ! Przeciesz masz zniszcona watrobe i drogi zolciowe. Jak ostatnio cie widzialam , bylas zolta na twarzy ! przeciez to grozi zoltaczka ! A w obecnej sytuacji pandemii strach robic jakiekolwik badania, zreszta osrodki pozamykane , a o szpitalu lub sorze trzeba zapomniec , bo tam mozna sie zarazic i od pacjentow i od personelu ! jezeli masz jakis kontakt to tylko w rekawiczkach i masce. Rekawiczki potem trzeba umiejetnie zdjac, zeby nie dotknac zewnetrznej strony i wyrzucic do smieci, a zakupy rozpakowac, wyrzucic opakowania i rece porzadnie umyc i zdezynfekowac spirytusem. wogole myc rece na okraglo i dezynfekowac klamki, szczegolnie drzwi wyjsciowych i i galki od kranow i rozne uchwyty i raczki i kontakty, nie dotykac twarzy bez umycia rak, trzeba przesadnie dbac o higiene ! Bardzo duzo wirusa moze byc na przyciskach w windzie, wszedzie tam, gdzie najczesciej ludzie dotykaja. Rekawiczki sa teraz podstawa funkcjonowania, czy zdazylas kupic b bo nigdzie nie ma. Zrob sobie bardzo duze zakupy , zeby nie kontaktowac sie za czesto ! Radze ci kupic ze 40jajek, 10 paczek makaronow, ryzu kaszy , kup tez pare kilo miesa np. 10 poledwiczek wieprzowych , ze 4 piersi indyka, kilka piersi kurczaka ze 2 kilo schabu a do tego sporo warzyw mrozonych i w puszkach oraz papier toaletowy, proszek do prania, plyn do mycia toalety. Przypomina mi sie stan wojenny, bo tez wtedy trzeba bylo miec zapasy w lodowce, tylko wtedy trzebabylo wszystko zdobywac. Wyslalam ci wczesniej wieksza sume pieniedzy, zebys mogla zrobic zakupy i zeby nie wychodzic do banku. Skladalam na malowanie mieszkania, ale w tej sytuacji sa inne pilniejsze rzeczy. Kupuj tylko jedzenie , bo nie wiem , kiedy ci znow wysle. Corciu daj znac ! Moze wyslac ci steryd do nosa, bisokard na cisnienie , tylko najpierw zmierz je przez kilkadni po pare razy, zebys nie dostala niedocisnienia i zapasci . Potrzebny ci kardiolog. Bardzo zaniedbalas swole zdrowie wkrecajac sie w ..................Kocham cie i tesknie za toba . Mama"


"Mamę która mnie utrzymuje"?! To mówi ktoś, kto nadal nie wydał mi należnego mi spadku, tylko wydziela mi z niego po grosiku co miesiąc, strasząc, że przestanie to robić?! I niejednokrotnie robiąc to?! Jak ona śmie?!

Na rękę by jej było, żebym pozwalała jej na bezkarną przemoc.

W głowie mi się nie mieści, jak ona może tak kłamać, dzień w dzień, na każdym kroku. Wymyślać tak złożone, chore wizje rzeczywistości w ogóle niestykające się z tą prawdziwą. Po co NT robią takie rzeczy?!


Edit. No nie daje żyć, jeszcze jeden szajs. :/

"Zabko,nie wychodze z domu, telewizor idzie na okraglo, dobrze , ze zegary tykaja. Siedzenie w domu jest okropne ! Nawet wiezniowie maja godzinny spacer na dworze, ale wiem , ze to koniecznosc . Rozne chodza plotki o wirusie, ale pewnie ty wiesz wiecej na ten temat. Slucham w telewizji tych wszystkich profesorow, zeby organizowac sobie dzien i rozpisac stale godziny roznych czynnosci. Zeby wysprzatac caly dom itp. I to robie dzien po dniu , gotuje posilki, robie sobie maseczki i ucze sie sama robic sobie henne brwi itd. bo jest okazja zadbac o siebie . Jak sie ociepli, bede czytac i opalac sie na balkonie . Brakuje tylko ciebie ! corcia ty tez wyjmij wszystko z szafek kuchennych i po kolei przejzyj wszystko i pomyj w srodku octem. Przejrzyj wszystkie szafy, posegreguj ciuchy. Jak pandemia minie to niepotrzebne zabiore i moze przerobie dla siebie a tobie na to miejsce dam pieniadze na nowe ciuchy. To co zostawisz to popierz, bo jak cos dlugo lezy niechodzone to rozwijaja sie bakterie a na dodatek smierdza ubrania. Tez przetrzyj w szafach octem. a czy szyby w szafach bibliotecznych byly myte, a okna . Mialas taki mop parowy, teraz mozesz myc nim codzienne podlogi, tylko dolej do niego oprocz wody trche octu. To bedzie tez jakas forma aktywnosci fizycznej, ktora jest potrzebna dla zdrowia rowniez psychicznego. Wszystko , co jest w domu pomyj i poczysc, tylko oczywiscie pomalu , codziennie po malej czesci, bo czasu bedzie sporo zanim po pandemii wszystko wroci do normalnosci. Tak sobie mysle, ze powinnas kupic telewizor, bo jest naprawde przydatny, komputer jest do czegos innego. Potrzebny jest ci tez materac nowy, a moze ja ci wybiore przez internet. Ostatnio czytalam, ze lateksowy jest dobry, mysle , ze taki za ok,1300 zl bedzie juz w miare dobry , co o tym myslisz. Boje sie , ze w przyszlym roku wszystko bedzie duzo drozsze. zaraz przyjdzie tzw. trzynastka, wiedz moja moge tez oddaci na takie zakupy. Ja chcialam sobie kupic radio takie w starym stylu, moze poszukalabys w internicie. Przypominam ci , zebys przykladala sobie termofor codziennie na okolice watroby, zeby zolc pobudzic do splywu , zeby nie bylo zastoju ! I kioniecznie duzo pij i sikaj ! Tylko cieple i gorace napoje, a najlepie wode, albo ziola np. pokrzywe , brzoze., melise,czarny bez, lipe i kompoty z jablek gotoj, soki jablkowe rozcienczone goraca woda sa dobre dla watroby. Corcia odezwij sie ! co z telefonem! Kochamcie ! mama"


Chyba przestanę je czytać. Jak matka będzie miała nagle autentyczną sprawę, nie przemoc, to nie wiem, jak mi ją przekaże, ale zablokowała już wszystkie możliwości kontaktu.

Napisałam o tym matce, obawiam się teraz, że ostatni środek przemocy, jaki jej został, to przemoc ekonomiczna...

sobota, 7 marca 2020

SOBOTA, 7 MARCA 2020

Ech, muszę tu w końcu wstawić te maile, bo im dłużej nie mam na to siły, tym mniej mam siły. A matka nie odpuszcza przecież, wręcz przeciwnie, coraz mocniej zaciska pętlę przemocy na mojej szyi. Uleganie radom psychiatry i psycholożki z OPSu oraz dzielnicowego skończyło się tak, jak mówiłam, że się skończy: jak nie odpisywałam na maile, to matka za karę mnie nachodziła. I gdzie była policja wtedy?Ma przecież chronić ofiarę PRZED PRZEMOCĄ, a nie zjawiać się dopiero PO FAKCIE! Po fakcie to już jest za późno, bo przemoc już się odbyła! Zagrożenie już miało miejsce. Zareagują, jak umrę? Jak mnie w końcu matka zabije w białych rękawiczkach? Mogę się założyć, że powiedzą potem, że albo sama popełniłam samobójstwo, albo zmarłam z powodu 6a, co będzie bzdurą, bo to matka podżega mnie do samobójstwa i to ona podnosi mi puls, a więc powoduje zagrożenie śmiercią z powodu pęknięcia serca i/lub tętnicy. Piszę to po to, żeby potem nikt nie udawał, że matka jest niewinna i rozpacza po śmierci "ukochanej córeczki". Matka cały czas wykorzystuje to, że jestem coraz słabsza i fizycznie, i psychicznie. :/



Poniżej maile. Zachowuję ciągłość dat, żeby było wiadomo, o co chodzi.


20.12
"Przykro mi i smutno, ze tak sie zachowujesz. Nie jestes soba . Uzaleznienie od lekow zrobily swoje. Im szybciej to zrozumiesz, tym wieksze szanse na wyzdrowienie. Zastanawiam sie , jak cie z tego wyrwac., bo bardzo cie kocham i chce ci pomo. Mama"



22.12
"Zabo, bardzo sie zle czuje. W razie czego szukaj mnie w szpitalu brodnowskim, bo tam pogotowie zawozi z L. A najlepiej odbieraj telefon. W szpitalu podam twoje dane, jako jedynej osoby do kontaktu. Odbieraj telefony. Mama"


"Zabo, bardzo sie zle czuje. W razie czego szukaj mnie w szpitalu brodnowskim, bo tam pogotowie zawozi z Legionowa. A najle"

[Matka wie, że mam ZA i że nie mogę rozmawiać przez telefon, ale co ją to obchodzi? Na 1000% nie uprzedziła o tym lekarza i nie podała mojego maila]



24.12
"Kochana corciu , jestem w domu . Zapraszam cie do mnie, wez taryfe i przyjezdzaj. Bede na ciebie czekac. Nie musimy celebrowac swiat, ale spotkac sie. Nie widzialam cie juz ponad rok. Kocham cie i tesknie za toba . Czekam. Mama"


"Kochana corciu , jestem w domu . Zapraszam cie do mnie, wez taryfe i przyjezdzaj. Bede na ciebie czekac"

[Gdyby ktoś nie znał sytuacji, mógłby pomyśleć, że dobra mamusia szczerze zaprasza swoją córeczkę na wigilię. Tylko że rzeczywistość jest inna. Matka wie, że mam 700 zł renty. Wie też, że nie wychodzę z domu samodzielnie, a jeśli już, to tylko na wózku. Wie też, że taryfa dla wózkowiczów parę lat temu kosztowała ok. 600 zł za jeden kurs (!!!), więc teraz zapewne jeszcze więcej, zwłaszcza że to kurs do innego miasta. Matka wie też, że od lat nie jestem już w stanie wejść na I piętro.

To oznacza, że żeby moje wyjście było realne, musiałby ktoś tu przyjechać, pomóc mi się umyć, ubrać, uczesać, dowieźć mnie do taksówki dla ON wózkiem, zapłacić za nią (nigdy nie będzie mnie stać na wydanie całej miesięcznej renty na jeden kurs taksówką!), a potem... No właśnie, co potem? Co potem, jak już mnie taksówka wysadzi przed blokiem matki? Wózkowiczów się nie nosi, bo to zbyt niebezpieczne, więc jaką windę zorganizowała?

O tym wszystkim w jej mailach nie ma ANI SŁOWA. Tak się zachowuje ktoś, komu NAPRAWDĘ zależy?]



29.12
"Zabko, co u ciebie slychac. Jak minely swieta. Odezwij sie . Tesknie za toba . Mama"



1.01.20
"Zabko, zycze Ci w nowym roku powrotu do zdrowia i szczescia do ludzi. Wedlug horoskopu chinskiego rok 2020 to twoj czas, nie zmarnuj go. Nowy rok bedzie sprzyjac realizacji twoich planow. Kocham cie . Odezwij sie. Mama"



6.01
"Dziobku, czy ty wiesz , ze nie widzialysmy sie juz ponad rok ! W tym tygodniu bede chciala przyjechac do ciebie, bo musimy kilka spraw omowic. Daj znac, co u ciebie slychac i co ci przywiezc. Tak dalej byc nie moze. Najwyzszy czas porozmawiac i zyc w zgodzie, bo czas i zycie przemija w blyskawicznym tempie. Ojciec juz nie zyje ponad rok , a wydaje mi sie, jakby to bylo wczoraj . Mama"

[I dlatego mnie stalkuje i nachodzi? To jest wg niej zgoda?]



13.01
"Zabko, odezwij sie. Martwie sie, chcialabym ci pomoc. Jezeli potrzebujesz pieniedzy na badania , daj mi znac. Jest tez pare spraw do zalatwienia, ale nie przez internet. Kocham Cie ! Mama"

[Będzie mi wydzielać pieniądze, żeby mnie kontrolować, zamiast mi wydać po prostu moją część spadku]



18.01
"Corciu odezwij sie.Martwie sie i chce ci pomoc. Kocham cie i wszystko zrobie zeby cie wyciagnac z tych chorob. Mam sporo adresow wielu specjalistow, zeby skonsultowac z nimi twoja historie i podjac leczenie, ktore przyniesie spektakularne efekty. Nie zaszkodzi, jak posluchasz ich , przemyslisz wszystko i moze zaczniesz leczyc sie u kogos z nich. Co ci szkodzi sprobowac. Kocham cie ! Mama"

[I dlatego wydziela mi pieniądze, żeby przypadkiem nie wystarczyło mi na prawdziwe medyczne leczenie, i wciska mi altmed. Bardzo logiczne]


"Corciu odezwij sie.Martwie sie i chce ci pomoc."


[Kto się jeszcze na to nabiera?]


"Corciu, czekam na odpowiedz. kocham cie ! mama"



30.01
"Zabko, wyslalam ci juz pieniadze, troche wiecej , bo chcialabym , zebys kupila sobie nowy materac , bo masz juz tak stary,ze nie sluzy ci dobrze na twoj kregoslup. Czytalam,ze najlepszy jest lateksowy, bo sie dostosowuje do ciala. Ale najlepiej ty sama sobie poczytaj i wybierz i zamow przez internet. W siatce podalam ci witaminy, ktore sa otwarte, bo zaczelam je uzuwac , ale poniewaz wyskoczyl mi wyjazd do warszawy , to ci je podalam, a sama sobie dokupie.Podobno ta firma robi najlepsze suplementy. Polecil mi je lekarz d. Musze dokupic sobie jeszcze wit. B comlex i dodatkowo wit. B 3_czyli niacyne < bo mi neurolog powiedzial, ze jest dobra na sen zamiast tabletek , ktore uzalezniaja i podobno B 3 jest wspaniala na mozg i w Ameryce b 3 lecza nawet schizofrenie.Z kolei kardiolog kazal mi oprocz potasu i magnezu brac codziennie wit . B1, B 2, B 6, B 12 i B9 czyli kwas foliowy, bo tez ich niedobor prowadzi do chorob serca i ukladu krazenia.Malo tego, jak lezalam na kardiologi na Brodnie zrobili mi tez poziom wit. B 12 i D, i okazalo sie ze mam skrajny niedobor i biore zastrzyki z mialgamy i wit. D 10 tys. j , bo tez niedobor tych wit. pogarsza uklad krazenia.bylam zdziwiona , ze w klasycznej medycynie luz uznano role witamin w zdrwiu czlowieka, a jeszcze nidawno wysmiewali medycyne holistyczna. Wspomaganie sie witaminami i ziolami jest coraz bardziej doceniane przez medycyne klasyczna.Dziekuje ci za to serum, bo mi bardzo odpowiada. Ostatnio dostalam przepis na maseczke oczyszczajaca na twarz z zelatyny i wegla. Jak wyproboje, to ci napisze.Jeszcze ciekawostka, dietetyczka polecila mojej kolezance jesc codziennie lyzeczke zelatyny zmieszanej z cieplym posilkiem, bo zelatyna to czysty KOLAGEN.Warto sprobowac.Przytulam cie mocno corciu i kochamcie mocno corciu i wierze wto , ze bedzie miedzy nami dobrze ! Mama"

[Ech, matka jest totalnie oderwana od rzeczywistości, nie ma pojęcia, ile kosztuje materac, nawet najzwyklejszy, 10 cm gołej gąbki, 15 lat temu kosztowało 1000 zł. Alimenty nie wystarczają nawet na podstawowe leczenie, a co dopiero na ratowanie życia. Nawet spadek na to nie wystarczy, ale przynajmniej dzięki niemu miałabym lepszy dostęp do leczenia, do lekarzy - teraz mnie zwyczajnie na to nie stać.

No i wierzenie tu nie pomoże. Zamiast "wierzyć" i nic nie robić, wystarczy skończyć z przemocą i przekonać mnie tak, żebym uwierzyła, że więcej żadnej przemocy już stosować nie będzie]



12.02
"Corciu, caly czas mysle o tobie i martwie sie o twoje zdrowie. Mam troche doswiadczenia z lekarzami i pamietam , co ci dolegalo od dziecka. Prosze cie , posluchaj mnie troche i tych lekarzy, ktorzy wczesniej cie diagnozowali.Leczyc sie trzeba u dobrych specjalistow, a tych jest niewielu. Jesli chodzi o endokrynologie to podobno w klinice ,, Nova ,, sa dobrzy lekarze.Wiem , ze coroby tarczycy lekarze czesto myla z nerwica i chorobami psychicznymi, co jest niebezpieczne , bo nadczynnosc tarczycy powoduje choroby serca , klopoty z oddychaniem a nawet zawal a nawet zaburzenia psychiczne , pamieci demencje........ bardzo cie prosze, zrob sobie sama badania podstawowe hormonalne :ESTRADIOL,LH,PROGESTERON,PROLAKTYNA, DHEA, ALDOSTERON , TESTOSTERON , ACTH,AMH ,Tarczycowe: TSH, FT3, FT4, TRAB, anty TPO, antyTG FSH i badania watrobowe :ALAT, ASPAT, GGTP, D-DIMERY, INR , morfologie , badanie ogolne moczu, kreatynine mocznik. Na czesc badan skierowanie powinien dac ci lekarz rodzinny.Mozesz wybrac sie do ordynatora endokrtnoligi np. prof. kaminskiego z SZaserow i poprosic oprzyjecie do szpitala na testy hormonalne.Mozesz mu powiedziec, ze wiele lat temu testy wykonane w tym szpitalu wskazywaly na ZESPOL KUSHINGA.Trzeba to sprawdzic. Glowa mi peka od zamartwiania sie o ciebie.Z moja pomoca przeszlabys mase badan , ale w koncu dotaroby sie do sedna. A tak faszerujesz si e od lat niepotrzebnymi lekami i konca nie widac Wrecz odwrotnie , leki generuja nowe choroby.Masz juz chory caly uklad pokarmowy, a to skutkuje skrajnymi niedoborami zywieniwymi, bo sie nic nie wchlania i to z kolei powoduje nowe choroby z braku np. witaminy D B wszystkich , A, E, K C SELENU MIEDZI CYNKU itp. Jakie choroby powsaja z braku tych witamin mozesz sama poczytac .Powinnas wybrac sie tez do gastrologa .Polecaja prof. Cianciare!Nie msz woreczka, wiec watroba zle pracuje , a przy tylu lekach , najgorszych z mozliwych, ktore bierzesz lub bralas, napewno watroba jest niewydolna i masz zastoj zolci na bank. Mozesz dostac zoltaczki, moga sie robic kamienie w przewodach itd.Ja tez sie borykam z brakiem woreczka i mam klopoty z zolcia Gastrolog polecil mi pic duzo wody , zeby rozcienczac zolc w przewodach, goraca wode lub pic ziola i jesc ziola np. ostropestu , np.silimarol, karczoch, duzo sie ruszac,zeby zolc nie stala wprzewodach, bo wtedy tworza sie kamienie, przykladac termofor z ciepla woda na brzuch w kazdej wolnej chwili, nawet siedzac prry komputerze .Ostatnio przepisal mi lek na watrobe o nazwie HEPAREGEN , po antybiotykach . Biore tez probiotyk o nazwie OSLONKA GASTRO w saszetkach bez recepty i zastrzyki MILGAMMA z wit. B1 , B6 , B 12 , raz w tygodniu , bo pomagaja odbudowac watrobe, ale rowniez wspomagaja uklad nerwowy, i dzialaja przeciwbolowo na bole kregoslupa i stawy , o czym sie sama przekonalam.Biore twz wit B3 inaczej niacyna w duzej dawce 500 na sen zamiast tabletek nasennych. Na tarczyce biore SELEN, ktory reguluje prace tarczycy.Zamiast to wszystko pisac ,powinnysmy rozmawiac To sa wszystko sprawdzone i wyprobowane rzeczy . Profesor Cianciara oprocz lekow , kaze chorym jesc watrobke i pic naturalne kakao na watrobe, bo w nich jest duzo miedzi, a przy niewydolnej watrobie zawsze wychodzi brak miedzi. Jezeli w badaniu poziom miedzi jest niski, to watroba jest chora i chory ma zaburzeniapsychiczne, a napewno brak empatii i wykorzystywanie wszystkich na okolo, jakby czlowiek nie mial zadnych uczuc i pomyslec, ze to wszystko od niedoboru jednego pierwiastka.Nie zaszkodzi brac suplementy, choc jak sa duze niedobory, trzeba leczyc sie w szpitalu. Wszystkie choroby sa od niedoborow i od zatruc! Warto sobie zrobic badania wit. i pierwiastkow z wlosow lub na maszynie , np. dr .D , a potem potwirdzic to w badaniach z krwi.Pamietam, ze kilka lat temu dr. D wykryla u ciebie zatrucie kadmem i olowiem i duze niedobory selenu. Warto to sprawdzic w badaniu z krwi, a nie dalej truc sie lekami. To wszystko ma sens,bo zatrucie metalami ciezkimi pojawia sie prsy niewydolnej watrobie, ktora nie radzi sobie z usuwaniem toksyn. Moze wybierzemy sie do dr. D lub innej lekarki toksykolig i zrobimy aktoalne niedobory i zatrucia.To wszystko ma wplyw na zdrowieWiekszosc lekarzy faszeruje chorych chemicznymi lekami, zamiast dochodzic przyczyny chorob, ktore wynikaja najczesciej z otylosci, braku ruchu zlej diety. Jak mawial prof. A, nie ma chorob nieuleczalnych, sa tylko zle diagnozy. Kocham cie bardzo , corciu.i prosze cie, pozwol mi sobie pomoc. Mama"

[Matka od dziecka robiła wszystko, żeby mnie nie zdiagnozowano, prosto w oczy wmawiała mi, że zmyślam, że mam nerwicę szkolną itp. Tak jej niby zależy na moim leczeniu, a tu już z 10 lat mija, jak ją poprosiłam o znalezienie dentysty. Tylko dentysty!

Dr D. to ta od altmedu, ta maszyna to altmedowski szajs - wielkie spinacze przyczepia się u kostek nóg, 2 metalowe rury trzyma się w rękach - i tym sposobem maszyna wykrywa wszystkie choroby, jakie się ma, LOL. Ciąganie po altmedach to jest ta rzekoma pomoc matki. W rzeczywistym leczeniu pomagał mi tylko tata - opłacał mi prawdziwych lekarzy i woził mnie do nich (był cięty na altmed jeszcze bardziej niż ja, do końca życia się do tego poziomu nie zniżył) - matka tej pomocy nie przejęła, nie kontynuuje i nie ma najmniejszego zamiaru, jak widać]



13.02
"Zabko,teraz jest okres placenia podatkow.Pamietaj, plac tylko podatek za swoje mieszkanie i garaz.Ja wszystkie inne podatki place, a ty wszelkie pisma traktuj informacyjnie. Przy wspolwlasnosci informacje o oplatach dostaja wszyscy wlasciciele, ale podatek do zaplacenia jest jeden i wlasciciele musza sie dogadac , kto i jak placi. Poki ja zyje, ja bede placic. Jest jeszcze jedna sprawa.Z naszej dzialki beda zabierac pas ziemi na droge.Urzad bedzie cie informowal o kolejnych etapach tej sprawy, ale nie musisz nic robic, ja wszystko zalatwiam. Wybieram sie do wojta , zeby dowiedziec sie o odszkodowanie za ta ziemie . Jak bede cos wiedziec , to ci dam znac. Poza tym czekam na pismo z sadu o wpisie spadku do ksiag wieczystych. Ty tez powinnas dostac takie pismo i trzymac te wszystkie dokumenty w jednym miejscu, opisane w teczkach. Odezwij sie!"

[Hm, problem nr 1: z jakiej racji miałabym płacić podatek za jej mieszkanie, skoro mi go nie spłaciła, więc nie mam z niego żadnych dysków? Problem nr 2: Jestem taka durna, że już ten podatek zapłaciłam rok temu! Gdyby matka też to zrobiła, to urząd by mi go zwrócił. Nie zwrócił. List o odszkodowaniu przyszedł na jakąś Katarzynę - matka znowu podała moje nieprawdziwe dane, jak wtedy w sądzie. Po co to zrobiła?]



21.02
"Babelku odezwij sie ! Mama"



24.02
"Babelku,chcialabym , zebys mi wyszukala w internecie oczyszczacz do wody montowany na kranie w kuchni, bo woda w l jest coraz gorsza , i pewnie w Warszawie tez, szczegolnie po awarii. Znajomi pokupowali i sa zadowoleni. Podobno jakis za ok. 150 zl jest b. estetyczny i chromowany. Jak dowiem sie o namiary , to ci przesle. Moze ty tez cos fajnego znajdziesz. Mama"



7.03
"Babelku, kupilam ci kurtke letnia . chcialam , zebys przymierzyla. Kiedy moge przyjechac. jak sie czujesz. Czy potrzebujesz jakas gotowke na badania. Daj znac . Tesknie za toba . Kocham cie. Musimy porozmawiac. Internet nie jest dobrym miejscem na kontakty.Musze cie zobaczyc. Mama"


[Ile razy jej pisałam, że ma mi nie kupować niczego, a zwłaszcza ubrań? Ile razy jej mówiłam, że ma mnie nie nachodzić?! Po co zadaje te pytania o gotówkę? Przecież wie, że nie wystarcza mi na leczenie, a jakoś się nie kwapi, żeby mi oddać spadek?]


Ona nigdy nie odpuści, nigdy mi nie daruje, nigdy nie pozwoli, żebym choć przez chwilę poczuła się lepiej. Nie daje mi nigdy nawet czasu, żeby się pozbierać po jednym stalkingu, a już jest kolejny! Rady dzielnicowego i OPSu skończyły się oczywiście najściem, tak jak mówiłam, że będzie, ale mnie nikt nie słuchał! Najście było za karę, matka powiedziała mi to wprost. Jak powiedziałam, że miała mnie nie nachodzić, to wcisnęła nogę w drzwi, żebym nie mogła ich zamknąć i powiedziała "To odpisuj na maile!" Nachodzenie to kara za to, że posłuchałam rad dzielnicowego, psychologa i psychiatry - to teraz, bardzo proszę, niech wezmą na siebie odpowiedzialność za konsekwencje tych rad. Dlaczego to ja mam cierpieć? Dlaczego to ciągle ja mam ponosić konsekwencje cudzej przemocy, cudzych rad, cudzych działań? Nie zrobiłam nic złego, nigdy nie stosowałam przemocy!




poniedziałek, 28 października 2019

PONIEDZIAŁEK, 28 PAŹDZIERNIKA 2019

Jak widać - nadal to samo. Te same zmyślenia i urojenia. "Lekkie stany depresyjne"?! Wmawianie, że jestem sama tak jak ona, podczas gdy ja w całym moim życiu nie byłam sama ani przez moment. Podżeganie do samobójstwa poprzez nieleczenie depresji i skrajnego bólu. Osaczanie, wymuszanie, stalkowanie, wmawianie choroby psychicznej, ignorowanie choroby faktycznej, żeby się wybielić. Udawanie, że nie wie, czemu nie odpisuję. Udawanie chęci pomocy - ta pomoc, jak wszystkie poprzednie, nigdy nie dojdzie do skutku, matce zależy, żebym się nie leczyła, tylko jeździła do altmedowców i jej przekupionych znajomków i na rzetelną medycynę pieniędzy mi nie daje i nie da (moich własnych, ze spadku po tacie, nie jakichś jej, z jej dobrej woli!).



Hipokryzja - sama lata do prawdziwych lekarzy z każdą bzdurą, tylko mnie i tatę zawsze chciała ciągnąć do altmedowców. To między innymi dlatego szukała tacie i mnie jakichś altmedowych "leków" w Internecie i altmedowego "badania", zamiast prawdziwego. Gdyby zamiast tego wyganiała tatę na prawdziwe regularne badanie per rectum, to jego raka wykryto by od razu, a nie dopiero w ostatnim nieoperacyjnym stadium! Gdyby zamiast altmedu robiła mi prawdziwe badania, to doprowadziłaby już w dzieciństwie do mojej diagnozy i byłabym teraz w znacznie lepszym stanie! Ale to właśnie pokazuje, jak jej "zależy", jak ją "obchodziliśmy".

BTW, są 2 sposoby na to, żeby być na bieżąco z tym, co się dzieje w życiu dziecka (także dorosłego), żeby wiedzieć, co ono myśli, czuje, robi, planuje. Można być dobrą, uczciwą matką, wspierać dziecko i mieć jego zaufanie - wtedy samo będzie chciało się dzielić tym, co myśli, czuje itd. Można też być matką przemocową, krzywdzić dziecko, znęcać się nad nim i po kryjomu, wbrew jego woli, włamywać się do jego dzienników i czytać, co tam pisze, robić mu rewizję w pokoju/mieszkaniu, kraść i szpiegować, w posiadanie wiedzy o dziecku wchodzić nielegalnie, a potem mieć pretensje, że dziecko nie chce kontaktu, i oczerniać je przed innymi. 

To tak samo jak w przyjaźni. Na przyjaźń pracujemy cały czas, non stop. I zaczynamy na nią pracować od pierwszego momentu, od pierwszego spotkania z przyjacielem. Jednym fałszywym krokiem można nieodwracalnie zaprzepaścić wieloletnią przyjaźń. Dokładnie to samo dotyczy rodziców. Na przyjaźń i zaufanie dziecka pracuje się całe życie, a jednym fałszywym krokiem można to zaufanie zaprzepaścić. 


Moja matka robiła odwrotnie. Nie starała się nigdy o moje zaufanie - wolała grzebać w moich rzeczach i czytać mój dziennik, bo nie chodziło jej o to, żebym jej ufała, tylko o to, żeby ona wiedziała wszystko o moim życiu. Nie zrobiła jednego fałszywego kroku zaprzepaszczającego zaufanie - każda jej próba kontaktu to wyłącznie fałszywe kroki zaprzepaszczające zaufanie i olewające każdą szansę. Matka nigdy nie podjęła żadnego wysiłku w stronę przyjaźni i zaufania, ona uważa, że jej się to należy za friko! Że skoro mnie urodziła, to jestem jej własnością i ma prawo do mnie, mojego życia, moich wyborów, uczuć i myśli. A ja tu wymagam nagle jakiegoś dziwnego zachowania od niej i zasługiwania na moje zaufanie - toż to nienormalne, odbiło mi! Ktoś mną manipuluje! Albo jestem chora psychicznie, skoro wymagam od matki, żeby można jej było zaufać!



Mail 1.

"Corciu,co sie z toba dzieje.Dlaczego nie odpowiadasz. To jest bardzo niepokojace , ze nie chcesz kontaktu.Daj sobiepomoc. Sama z tego nie wybrniesz.Ty jestes sama i ja jestem sama.Powinnysmy sie wspierac . Musimy porozmawiac nie tylko o leczeniu. Nie bede pisac w internecie , skoro mozna porozmawiac.A poza tym internet niszczy tez i oczy i kregoslup i wogole zdrowie. Nawet super zdrowy czlowiek, jak nie bedzie sie ruszal, to bedzie mial klopoty z kregoslupem i chodzeniem. Zadne tabletki nie zastapia ruchu. Wszystkie twoje dolegliwosci to powiklania polekowe po dlugotrwalym braniu psychotropow i opiatow. Widze , ze to do ciebie nie dociera.Prosze cie , posluchaj mnie i chodzmy razem do lekarza. Ja chce tylko twojego dobra . Nie moge bezczynnie patrzec , jak rujnujesz sobie zdrowie. Przeciez trzeba tez rente zalatwic. BEz kompleksowej diagnostyki nie ma mowy o dobrym leczeniu. Musimy usiasc i przeanalizowac wszystkie twoje dolegliwosci i podjac decyzje od kogo zaczynamy. Najwiekszym twoim bledem bylo pojscie do psychiatry zamiasst kontynuowac leczenie endokrynologiczne i rechabilitowac kregoslup. Pamietam ze mialas zalecone co pol roku robic rezonans przysadki, co dwa miesiace sprawdzac hormony, lacznie z tarczyca, badac krzepliwosc krwi, B12i i byc pod kontrola nefrologa. Nie pamietasz . jak jezdzilismy z toba do prof. W z Szaserow i do dr. C i wielu innych lekarzy., nie mowiac o wielu ortopedach. Ty wolalas isc do psychiatry, ktory stwierdzil lekkie stany depresyjne i zamiast zdiagnozowac z jakiego powodu ,dowalil psychotropy i sie zaczela rownia pochyla, . Myslalam, ze mam madra , oczytana corke i ze zdaje sobie sprawe, ze przy zaburzeniach endo. moga byc stany depresyjne i trzeba zmienic styl zycia i brac leki hormonalne pod kontrola i stosowac diete na insulinoopornosc. A zamiast sie rehabilitowac, zaczelas brac leki przeciwbolowe az do opiatow, bo one uzalezniaja i niszcza caly organizm lacznie z mozgiem. Na ulotce bunondolu na dodatek pisalo ze nie wolno wogole podawac, jesli sie ma skrzywiony kregoslup , bo on rozmiekcza kosci i kregoslup jeszcze bardziej sie krzywi , a ponadto powoduje osteoporoze, a ty juz mialas osteopenie.Moglabym tak jeszcze dlugo pisac,bo ja wszystko pamietam. Prsze cie , zrobmy aktualna diagnostyke kompleksowo w szpitalu zeby powoli wychodzic na prosta.Wmawianie sobie chorob nieuleczalnych swiadczy o zaburzeniach mozgu. Ale czlowiek, ktory ma takie za burzenia nie jest tego swiadomy, dlatego powinnas ze mna chodzic do lekarzy,bo oni sluchaja,co ty mowisz, nie wiedzac , ze stracilas kontrole nad swoimi myslami. ,A mysl kreuje rzeczywistosc,jak myslisz, tak robisz. Na dodatek, nie wychodzac z domu i nie otwierajac okna, jestes niedotleniona. Ciagle ci zimno, bo to od tarczycy lub anemii. Glowa mi peka od tego, a ty upierasz sie przy swoim.Tak,jak w tym powiedzeniu , na zlosc mamie odmroze sobie uszy. Tylko,ze ty jestes juz kobieta,i niektore w twolim wieku sa luz babciami i maja wnuki. Mam cie jedna,jedyna i myslalam, ze bedziemy b. blisko, ze bedziemy sobie pomagac, bedziemy sie inspirowac, wymieniac ciuchami,wspolnie podejmpwac wieksze decyzje,doradzac sobie itp. Jestes przeciez sama,nad czym ubolewam. Kocham cie . Mama".



Kolejny mail i znowu to samo. Wymuszanie. Ona usiłuje kontrolować nawet to, co jem! Żebym tylko nie jadła tego, co powinnam albo co jest smaczne, tylko to, co ona mi wepchnie do gardła. Marzy jej się zapewne, żeby mogła robić to, co w moim dzieciństwie - wmuszać mi jedzenie przez sen jak gęsi tucznej, albo przemocą mnie karmić (tak, robiła to do 13. roku życia!). I znowu nakupowała jakichś niepotrzebnych rzeczy, zamiast tego, co potrzebuję, i na złość mnie - bo przecież jej wielokrotnie powtarzam, że ma mi niczego nie kupować!

Kilka maili temu poniżała mnie za to, że nie mogę podróżować do DG, a teraz nagle nie jedzie - i jej wolno nie jechać dla kaprysu, a mnie nie wolno nie jechać nawet ze względu na stan zdrowia. Hipokryzja. I pewnie jeszcze oczekuje wdzięczności za to, że mi wydziela mój własny spadek?!

Jej do głowy przychodzą wyłącznie altmedowcy i ci, co mówią to, czego ona oczekuje. Jakoś dotąd nie przyszedł jej do głowy ani jeden dentysta, który zechciałby mnie leczyć, choć prosiłam ją, żeby takiego znalazła, jakieś 6 lat temu! Lekarze będący specjalistami w EDS6a też jej nie przychodzą do głowy, ot taki przypadek. Tak wygląda właśnie jej pomoc!

Mail 2.

"Corciu, upieklam wlasnie sobie na obiad racuszki z jablkami i ugotowalam zupe kalafiorowa. Przeciez moglabym ci przuwozic np.dwa razy w tygodniu obiady, tymbardziej ,ze ja nie potrafie malo gotowac. Kupilam ci pare drobiazgow domowych.W tym miesiacu przysle ci troche wiecej pieniedzy , bo na groby jednak nie pojade, w zwiazku z tym nie wydam na podroz. pRZED WYJADEM Z DABROWY KUPILAM ZNICZE I STROIKI NA GROBY I AREK Z GRAZYNA ZANIOSA JE NA GROB OJCA I BABCI I DZIADKA I ZAPALA ZNICZE. jAK BYLAM W DABROWIE, TO Z ARKIEM ALBO Z AGATKA CHODZILYSMY NA CMENTARZE. nIE WIEM CZY CI MOWILAM, ZE NA NAGROBKU OJCIEC MA ZDJECIE. W MUNDURZE. z TWOIM KREGOSLUPEM TRZEBA SIE WYBRAC DO DR. B.cO CHWILE MI PRZYCHODZI DO GLOWY JAKIS LEKARZ KTORY MOGLBY CI POMOC. zEBY CIE WYCIAGNAC Z TEGO WSZYSTKIEGI TRZEBA WIELU SPECJALISTOW. MAMAI"


poniedziałek, 21 października 2019

PONIEDZIAŁEK, 21 PAŹDZIERNIKA 2019

Nie odpisywałam matce na tamte 7 maili. Mimo to dziś znowu przyszedł przemocowy mail z tą samą wciąż śpiewką co zawsze. Kasuję nazwiska lekarzy, choć niektóre może powinnam zostawić, żeby Was ostrzec, bo to altmedowcy oszukujący pacjentów. W nawiasach kwadratowych moje dopiski.


"Zabko, przeciez to ty zachowujesz sie w stosunku do mnie agresywnie i ciagle mnie straszysz zerwaniem kontaktow. [o jakim zerwaniu kontaktów ona mówi, skoro ja z nią żadnego kontaktu nie mam i nie nawiązują? to przecież matka mnie stalkuje] Co miesiac wysylam ci pieniadze, dzielac sie swoja renta a ty mi ani raz nie podziekowalas [matka nie ma żadnej renty, bo nigdy nie pracowała, pobiera 80% emerytury taty - i tak, tacie dziękowałam, tata wiedział, co czuję i myślę, bo o tym rozmawialiśmy! a matce mam podziękować za to, że nie oddała mi nadal mojej części spadku, tylko jeszcze jego część zataiła przed US?], tylko jeszcze straszysz i ublizasz.Bylas dobrym i madrym czlowiekiem, a psychotropy zmienily twoja osobowosc.Pierwszy zauwazyl to ortopeda z Zielonki, u ktorego bylam z toba kilka lat temu [byłam u niego raz w życiu, to jeden z matki lekarzy, który mnie nie znał; kolejne matki urojenie]. Wtedy tego nie zrozumialam. Dlugoletnie branie psychotropow powoduje zaburzenia psychiczne i zmiane osobowosciposzukaj sobie w internecie artykol profesora na ten temat z I P iN.. Teraz wiem,dlaczego dr B. przestal w pewnym momencie przepisywac ci leki [znowu urojenie, to był mój psychiatra, do którego przestałam chodzić, bo nie byłam w stanie tak daleko dojeżdżać; matka go nie znała i znowu kłamie].Zaufalismy ci bezgranicznie, a poza tym toczylismy walke z rakiem ojca.A ty zamiast leczyc sie na zdiagnozowane choroby tzn. insulinoopornosc,zespol metaboliczny, skolioza,niedobory zywieniowe, P C O, zaczelas brac psychotropy i opiaty , a wczesniej mase lekow przeciwbolowych, ktorymi zniszczylas sobie zoladek,watrobe,trzustke,jelita i w koncu mozg [jak zwykle wymyśla mi choroby, które "sama sobie wywołałam" i o których można kłamać sąsiadom i rodzinie, nie przyzna się, że przekazała mi chorobę genetyczną, bo "urodziła zdrową córkę" i jest niewinna].A jak jest zniszczony uklad pokarmowy,to pojawia sie zespol zlego wchlaniania i zatrucie organizmu metalami ciezkimi,jak kadm i olow.Jajuz nie mowie o nerkach, ktore sa tez niewydolne od lekow.Pamietam jak prof.P. wyslal cie do dr d., ktora jest toksykologiem, na badania Ona stwierdzila,ze jestes zatruta kadmem i olowiem,kazala ci brac tez selen na tarczyce i przejsc na diete miesno - warzywna z kasza gryczana [wiecznie o tym pisze, ciągle to samo wałkuje - już to wyjaśniałam, ale jeszcze raz: oboje ci lekarze to altmedowcy, dr D. "badała" mnie altmedowym urządzonkiem typu Mora - na takich "badaniach" matka bazuje i na ich podstawie wymyśla swoje "diagnozy"]. Z tym rozpoznaniem trzeba bylo wrocic do profesora, zeby potwierdzic to testami na metale w klinice. W klinice jest toksykolog na nefrologii, ktory zrobil by detoks.Dr D. zalecila ci Detoxin firmy Diochi [to jest znowu preparat altmedowy, nie prawdziwy!]  na wspomaganie watroby.Gastrolog mi polecil brac silimarol z kazda tabletka,ktora biore do ust [matka wie, że od bardzo dawna nie wolno mi brać silimarolu i podobnych, ale mije wciska, żeby zaszkodzić].Chodzi o odtrucie watroby.Ojciec tez bral,moze dzieki temu zyl z rakiem nioperacyjnym 10 lat , a nie do 3 lat , jak przewidywali lekarze [tata nie chodził do altmedowców, odmawiał zawsze i nie złamał się ani razu!].Lekarze zawsze mnie dopytywali ,czym go karmie i co mu jeszcze podaje oprosz lekow, ze tak dlugo zyje z tym rakiem.Ja przez te 10 lat przeczytalam mnostwo materialow o zdrowiu.Nie jestem glupia baba [co widać po tym, co i jak pisze; nie przeczytała ani jednego medycznego artykułu, których wysłałam jej mnóstwo, za to czyta brukowce i chodzi do almedowców], jak mnie traktujesz,a poza tym , mam swietna pamiec. Najwyzszy czas , zebys zrozumiala,ze pod moja opieka masz szanse wrocic do zdrowia [rzeczywiście w grobie już nie będę chora].Orientuje sie w dobrych specjalistach [hahaha!] Bede z toba chodzic i wspomagac cie w leczeniu az dojdziesz do siebie.Samej cie nie zostawie [znowu mnie zastrasza!!].Przestan pisac o przemocy, tylko poddaj sie specjalistycznej diagnozie w klinice z moja pomoca i obiecuje ci , ze wrocisz do zdrowia [zastraszanie!]. Trzeba tez skorzystac z medycyny holistycznej, ktora jest dopelnieniem leczenia szpitalnego. To,jak sie zachowujesz wobec mnie, swiadczy o zaburzeniach, o ktorych ty nie powiesz sama lekarzom.To ktos,kto cie zna tak jak ja od urodzenia [hahahaha, to żart! Najlepszy, jaki ostatnio słyszałam! Nikt nie zna mnie mniej niż matka. Ona nigdy mnie nie znała, bo nie chciała mnie poznać (zamiast mnie poznać, wolała po kryjomu wykradać moje dzienniki i czytać je, kiedy byłam w szkole!); i nie zna nadal, ale teraz już jej kolejnej szansy nie dam, czas minął] widzi twoja zmiane w zachowaniu.Przeciez wszystko moze wrocic do normy,im szybciej tym lepiej [normą jest brak przemocy, czego przecież nie doświadczyłam nigdy, więc do czego tu wracać? Do bycia głupią i poddawania się jej przemocy, jak ona sobie zachce?! I co jeszcze?].To juz trwa zbyt dlugo, zeby to bagatelizowac [aż ją skręca z nienawiści i ze wściekłości, że mnie tam fizycznie nie ma i nie może rozwinąć swojej przemocy w pełni; a tu jeszcze istnieje ryzyko, że przestanę nawet czytać jej przemocowe maile, więc jak biedna będzie tę przemoc uprawiać?]. Kocham cie i nie zostawie cie samej z tymi chorobami [zastraszanie!].Czasami lekarze nie potrafia zdiagnozowac przez kilkalat.Dlatego trzeba zasiegnac opinii wielu specjalistow. Nie spie po nocach,tylko mysle o tobie i zastanawiam sie od ktorego lekarza zaczac wedrowke [nie śpi po nocach, tylko mobmyśla, jak mnie gnębić i jak się znęcać]. Juz nie maMM wyjscia,musisz sie zgodzic,bo sama do tej pory zabrnelas w slepy zaulek".


Przepraszam Was, że tak to wygląda wstrętnie, ale matka wysyła mi właśnie takie wstrętne polskawe bloki tekstu. Wie, że mam ZA i demencję, wie, co powoduje czytanie błędów, wie, że przez to musiałam przestać czytać usenet - robi to celowo. Każdy jej najmniejszy ruch jest obliczony na dokopanie. A nie ma innych sposobów ani innych argumentów, więc w kółko wałkuje dokładnie te same. Po paru mailach zorientujecie się, że ona gada cały czas to samo, to są cały czas te same kopniaki, te same wymyślone choroby, ci sami altmedowi "lekarze", ta sama treść w każdym mailu. A jak czegoś nie ma, to wymyśla i usiłuje mi wcisnąć to samo za każdym razem. 

Usiłuje wymóc na mnie zgodę na wciśnięcie mi coraz większej dawki przemocy, a jak się konsekwentnie nie zgadzam, to na ślepo strzela przemocą jak z karabinu maszynowego - że jestem chora psychicznie, że ktoś mną manipuluje, że moi psychiatrzy, psychologowie, znajomi są źli i mnie omamili, że psychotropy zmieniły mi mózg, że mam się przestać leczyć; usiłuje deprecjonować specjalistów - najbardziej nienawidzi tych, którzy znają się na EDS6a, bo już mieli z nim styczność albo się konsultowali w tej sprawie; straszy mnie stalkingiem, nachodzeniem, bombarduje przemocowymi mailami. Usiłuje mnie kontrolować we wszystkim - co jem, co myślę, w co się ubieram, jak urządzam mieszkanie, jakie leki biorę. Ona chce nawet mi dyktować, na co wolno mi chorować, a na co nie! Szantażuje mnie, oszukuje, posunęła się nawet do łamania prawa. Wszystko po to, żeby mnie zmanipulować tak, żebym się zgadzała na całą jej przemoc, jak kiedyś. 

Tylko że teraz zna już moją diagnozę, wie, że mam ZA, więc nie da się mną manipulować i niczego nie uzyska. Wie, że nic nie osiągnie, więc teraz to już jest tylko czysta nienawiść - żeby mi dokopać jak najbardziej, na oślep.


Edit.

Mail 2.

"Zabko,musimy obgadac wiele rzeczy.Oprocz wizyt lekarskich trzeba sie zastanowic nad kupnem dla ciebie materaca.Kolezanka sobie kupila przez internet materac w obnizonej cenie z tys. do 350 zl.Moze ci zamowic.Pod koniec roku sa rozne obnizki, trzeba to wykorzystac , bo po nowym roku ma wszystko bardzo zdrozec.Pomysl,co ci potrzebne do domu.Ja mam przemyslenia na ten temat, ale najpierw ty mi powiedz , o czym marzysz.Moze jakis oczyszczacz powietrza,telewizor.radio,jakies nowe umeblowanie. Wzielabym na raty.A ty mialabys zmienione wnetrze,co jest tez wazne dla zdrowia psychicznego. Wszelkie zmiany w otoczeniu i wygladzie. osobistym rozwijaja mozg i poprawiaja samopoczucie. Kochamcie . Wolalabym z toba rozmawiac niz pisac Wybieram sie do ciebie .,napisze ci kiedy. Ogladalam wywiaddy z Olga Tokarczuk po noblu i jak opowiadala o swoich poczatkach pisania odrecznie w zeszytach,przypomnialo mi sie .jak ty pisalaspamietniki i ksiazki dla dzieci w zeszytach a-4 odrecznie.Ponoc pisanie odreczne rozwija mozg. Pisanie na klawiaturze ju nie.Ty masz lekkie pioro,pieknie budujesz zdania,masz duzy zasob slow i zdolnosci pisarskie.Moze bys zaczela pisac jakas ksiazke.Moze w interneciezalozysz jakiegos bloga o ksiazkach,bedziesz pisac recenzje,mozesz uczyc polskiego , a moze angielskiego w internecie.Ludzie teraz zarabiaja w internecie mnostwo kasy. Liczy sie pomysl.To sa czasy dla takich zdolnych i utalentowanych, mlodych ludzi ,jak ty.Umiesz tez pieknie fotografowac.Moze to jakos polaczyc i promowac sie w internecie.Jestes naprawde kims wyjatkowym i wiele twoich znajomych napewno ci zazdrosci tych talentow.To tylko ty musisz zmienic zdanie o sobie i wyjsc z roli ofiary,bo nia nie jestes. Moze masz zle towarzystwo,bo jak mowia,z kim przestajesz, takim sie stajesz. Zmien otoczenie ludzkie a zmieni sie twoje zycie.Tak pisza i mowia psychologowie.Powinnas miec wokol siebie ludzi sukcesu,ktorzy podciagna cie w gore.Uciekaj od nieudacznikow i wiecznie narzekajacych, nieszczesliwych ludzi, bo jestes osoba wrazliwa.Zycie masz jedno,Trzeba przebywac wsrod optymistow i ludzi radosnych, bo smiech i zabawa przedluza zycie. Powtarzaj sobie codziennie,ze zaslugujesz na najlepsze.Codziennie przed lustrem powtarzaj,ze jestes piekna,madra zdrowa i szczesliwa.Podobno,slowa wypowiadane na glos mozg przyjmuje jako prawde i pewnik.A przeciez jest udowodniene,ze w czesto powtarzane klamstwo ,czlowiek zaczyna traktowac,jak prawde. Jezeli bedziesz powtarzac,ze jestes b. chora , to tak bedzie. Czlowiek sam z siebie moze zrobic ofiare,jak mowia psychiatrzy. Trzeba sie leczyc,jesli jest choroba,ale jej nie wyolbrzymiac tylko zyc i pracowac na ful. Ludziom ladnym i radosnym wszystkie drzwi sie otwieraja a wiecznie narzekajacym i roszczeniowym zamykaja. Trzeba przebywac wsrod ludzi,ktorzy nas lubia, bo przeciez nie wszyscy musza nas lubic. Przede wszystkim trzeba bywac wsrod ludzi, a nie siedziec w domu. Najgorsza jest samotnosc.Wiem cos o tym ,dlatego trzeba wychodzic codziennie chocby do skleu,zeby porozmawiac z obcymi ludzmi,bo to jest konieczne dla zdrowia psychicznego. Kocham cie i tesknie za toba . Mama"


Znowu to samo. To jest odpowiedź na maila, w którym jej mówię, żeby nie pisała po polskawemu i szanowała ZA i demencję.

Znowu mi wciska telewizor.

Znowu mi wciska rzeczy, których nie potrzebuję - wiedząc, że ma mi niczego nie kupować. Wiedząc, że potrzebuję leczenia, respiratora i wózka elektrycznego (!!!!).

Znowu chce się rządzić i urządzać mi mieszkanie. WIE, ŻE MAM ZA, a usiłuje mi zmieniać wnętrze!

Znowu mnie straszy nachodzeniem.

Wie, że mam EDS6a, rentę i jestem niezdolna do pracy, a pierniczy mi o blogu i pracy. Przy czym sama nic nie robi, chociaż jest sprawna i zdolna do pracy.

No i wyjaśniło się, dlaczego ciągle powtarza mi te same kłamstwa - ona myśli, że jak będzie tak robić, to w nie uwierzę! LOL.

No i najważniejsze - "Uciekaj od nieudacznikow i wiecznie narzekajacych, nieszczesliwych ludzi, bo jestes osoba wrazliwa". ROBI SIĘ! Tylko mam nadzieję, że teraz matka już nie będzie mnie stalkować. Skoro sama mi radzi, że mam od niej uciekać.

niedziela, 6 października 2019

NIEDZIELA, 6 PAŹDZIERNIKA 2019

Nie mam już nawet siły tego komentować. Ona to robi specjalnie, sama to udowadnia w każdym kontakcie. Gdyby ją obchodziło moje życie i przeżycie, nie stosowałaby przemocy psychicznej i ekonomicznej, byłaby uczciwa. A gdyby jej zależało, żeby mnie ktoś poinformował o jej śmierci czy czymkolwiek innym, to od lat miałaby przy moim nazwisku w telefonie adnotację, że kontakt tylko mailem bądź sms-em. Ale właśnie o to chodzi, żeby móc potem robić mi wyrzuty i próbować wzbudzać poczucie winy u mnie oraz kłamać innym ludziom, jaką ma wyrodną córkę, która jej nie odwiedza. To, że córka jest ciężko chora, niepełnosprawna i nie wychodzi z domu, to taki szczegół, o którym "zapomina" wspomnieć. "Zapomina" też wspomnieć, że naraża życie tej córki, nieuczciwe przejmując i przetrzymując jej część spadku.

I uwaga - wymyśliła mi nową chorobę!

"Corciu przyjechalam do Legionowa dopiero po 15 wrzesnia i po kilku dniach znalazlam sie z zawalem w szpitalu. Lezalam w SZpitalu Brodnowskim 2 tygodnie. Pogotowie mnie zawiozlo. Nie moglam sie z toba skontaktowac bo nie odbierasz telefonu. Gdybym umarla to Bys nawet nie wiedziala. Dobrze ze mam kolezanke ktora mi pomogla i odwiedzala w szpitalu.Nic cie nie interesuje a przeciez dzieci maja tez obowiaek i wobec rodzicow. Przykro mi bylo ze corka nie odwiedzala mnie i nie pomogla mi. A jesli wchodzi o twoje wpisy, to nie porownoj mnie do partnera zyciowego,bo ja jestem twoja matka a nie partnerem zyciowym i mam prawo interesowac sie toba i doradzac ci I choc bys mnie obrazala to ja i tak cie bede kochac, bo zawsze bedziesz moim dzieckiem Zycie jest prostsze niz myslisz.ZA bardzo filozofujesz. Zycie to milosc , praca i zabawa.ZA duzo czytasz ,zamiast zyc.Chce ci pomuc wrocic do normalnego zycia. Juz dawno cie lekarze zdiagnozowali. Mialas schudnac, bo insulinoopornosc doprowadzila cie do P C O i przyjmowac progesteron, a ty wymyslilas sobie choroby i uzaleznilas sie od lekow.To mowia lekarze. W tej chwili to juz masz rozregulowany caly organizm i mazs skrajne niedobory,bo sie zle odzywiasz. niestety , ale ja czytam inne badania, ktore mowia ze mieso tez trzeba iesc. Nie mozna sie skupiac na modnych opiniach. Ludzie na calym swiecie jedza mieso i jajka. Czy bylas u endokrynologa. Czy leczysz Grawesa Basedowa. A nefrolog czy kardiolog juz zaliczony.W naszej rodzinie jest sklonnosc do cukrzycy,chorob sercowo naczyniowych i zaburzen endokrynologicznych. Caly czas martwie sie o ciebie i chce ci pomuc. Powinnysmy we dwie chodzic do lekarzy,bo co dwie to nie jedna.Powinnas do mnie przyjezzdzac i wiedziec, co w domu i co gdzie lezy, bo w razie mojej smierci bedzie ci ciezko wszystko ogarnac. Nie mam zamiaru jeszcze umierac, ale powinnysmy duzo rozmawiac,bo wielu zeczy nie wiesz, a ja nie bede tego pisac .Musimy sie spotkac i porozmawiac,koniecznie.Napisz,kiedy ci pasuje.Kocham cie".

Ukrywanie różnych rzeczy to też norma. Matka nie chce mi nawet przesłać plików o historii mojej rodziny ze strony taty (tata robił genealogiczny risercz i znalazł sporo danych i zdjęć; ma to wszystko w plikach na kompie, który teraz jest matki, tzn. ona go używa). Tata się ze mną tym dzielił, ale wszystko poszło z dymem, jak elektrownia spaliła mi 2 dyski. Matka nie chce mi wysłać tych plików - bo może.

Kolejny kontakt z jej strony upewnia mnie, że nie chcę takich kontaktów. Wcale.



środa, 2 października 2019

ŚRODA, 2 PAŹDZIERNIKA 2019

Matka znowu odstawia cyrk. Nie przelała mi alimentów. Nie mam - na leki, na leczenie, na czynsz, jedzenie, na nic. Mam stówę z groszami na koncie. Gdyby mi oddała moją część spadku, olałabym to, mimo że alimenty są od spadku niezależne, i mimo że przekręt matki doprowadził do tego, że nie otrzymuję renty po tacie (należy mi się 60% i jej 60%, ale już wcześniej ukradła wszystkie moje medyczne dokumenty z dzieciństwa, więc nie mogę udowodnić, że choruję od dzieciństwa - mimo że to absurd sam w sobie, choroba genetyczne jest... hm, genetyczna, więc WIADOMO, że się ją ma już przed urodzeniem).

Tak, to przemoc ekonomiczna - pora, żeby ją też dopisać do niebieskiej karty matki.

Tata nigdy, przenigdy nie pozwalał, żebym została bez środków na życie i leczenie. Tata nie tylko pomagał mi finansowo, ale także sam woził mnie na wizyty lekarskie, SOR i do szpitala. I chronił mnie przed przemocą matki, z czego zdaję sobie sprawę dopiero po jego śmierci, kiedy matka tę przemoc rozbuchała do niewyobrażalnych granic. Gdyby tacie przyszło do głowy, że matka może mi zrobić coś takiego, zapisałby mi spadek! Tata nigdy nie pozwalał, żeby matka szantażowała mnie pieniędzmi! Od pierwszego razu, kiedy próbowała to zrobić, nie wszedł w to.

Jej czyny wyraźnie świadczą o tym, czego chce i na czym jej zależy. 13 lipca pisała: "Chcialabym Ci pomoc,nie tylko finansowo ale byc przy Tobie i wspierac Cie". Oto właśnie widać, jak mnie wspiera. Tak bardzo mnie wspiera, że nie oddała mi nadal mojej części spadku i stosuje przemoc ekonomiczną.

Muszę to tu napisać: jeśli umrę z powodu EDS, z powodu braku leczenia czy leków - to z jej winy. Jeśli popełnię samobójstwo z bólu - to z jej winy. Nie pozwólcie, żeby uszło jej to płazem! Zajmijcie się tym, zróbcie jakąś mediową pokazówkę, żeby takie sprawy nagłaśniać, żeby żadna inna ofiara przemocy nie przechodziła przez to samo!!

Ona chce, żebym ją błagała o "pomoc", żeby mogła mnie szantażować i stawiać mi warunki, że na hochsztaplerów altmedowych da mi pieniądze, a na realnych lekarzy i leczenie - nie. Chce, żebym ją błagała o to, co należy do mnie!

Przecież mimo że alimenty są niezależne od spadku, nie potrzebowałabym ich, gdyby mi ten spadek wydała! 

Jestem przekonana, że to jest szantaż z jej strony, żebym zgadzała się na jej przemoc. A skoro się na nią nie zgadzam, to będzie mnie szantażować pieniędzmi - spadkiem i alimentami.

To dziwne, bo co najmniej od 20 lat wie, że wolę umrzeć, niż znosić jej przemoc.