wtorek, 11 listopada 2025

***

Szajs mi przypomniał post sprzed wielu lat, w którym opisywałam, co matka robiła, jak się włamywała do mojego mieszkania, używając kluczy taty.



niedziela, 9 listopada 2025

Przemocowe teksty rodziców

W moim przypadku to teksty matki, pogrubiłam przemoc, której używa(ła).


1. ,,Przestań płakać, bo dam ci powód do płaczu.”
= Kara za okazywanie emocji. Tu zaczyna się tłumienie uczuć.
2. „Bo tak powiedziałem/am.”
= Autorytet bez wyjaśnienia. Uczy strachu, nie zrozumienia.
3. „Jesteś zbyt wrażliwy/a.”
= Gaslighting twojej emocjonalnej rzeczywistości. Sprawia, że zaczynasz wątpić w swoje instynkty.
4. „Ale z ciebie panikarz/panikara”
= Umniejszanie twojemu bólowi. Trenuje cię, byś sam/a się uciszał/a.
5. „Inne dzieci mają gorzej.”
= Unieważnianie twojego doświadczenia. Ból nie musi być porównywany, żeby istniał.
6. „Poświęciłem/am dla ciebie wszystko.”
= Poczucie winy udające miłość. Sprawia, że miłość staje się długiem.
7. „Nie poradzisz sobie beze mnie.”
= Kontrola emocjonalna. Podważa twoją samodzielność.
8. „Jesteś taki/a sam/a jak twój [ojciec/matka].”
= Porównanie jako broń. Wzbudza wstyd związany z tożsamością.
9. „Powinieneś/aś być wdzięczny/a.”
= Wdzięczność użyta jako knebel. Wymazuje prawdziwe potrzeby i rany.
10. „Nie mów nikomu, co dzieje się w tym domu.”
= Tworzy tajemnicę i izolację. Uczy milczenia wokół dysfunkcji.
11. „Myślisz, że jesteś teraz lepszy/a od innych?”
= Kara za rozwój. Wzbudza poczucie winy związane z sukcesem.
12. „To przez ciebie jestem nieszczęśliwy/a.”
= Obciążenie emocjonalne. Sprawia, że czujesz się odpowiedzialny/a za ich uczucia.
13. „Nie uderzyłem/am cię tak mocno.”
= Gaslighting twojej pamięci. Zachęca cię do podważania własnego bólu.
14. „Zawsze wszystko psujesz.”
= Etykietowanie oparte na wstydzie. Niszczące poczucie własnej wartości.
15. „Dlaczego nie możesz być jak twój brat/siostra?” (w moim przypadku to nie brat, tylko M., córka znajomej matki)
= Trauma porównania. Tworzy dożywotnie zwątpienie w siebie.
16. „Tak naprawdę tak nie czujesz.”
= Unieważnianie emocji. Oddziela cię od twojej własnej prawdy.
17. „To dla twojego dobra.”
= Przemoc sprzedawana jako ochrona. Myli miłość z kontrolą.
18. „Nie przynoś mi wstydu.”
= Uczy cię stawiać wygląd ponad autentyczność.
19. „Będę cię kochać tylko, jeśli będziesz się dobrze zachowywać.” (przy czym dobre zachowanie to nie dobre zachowanie, a takie zachowanie, jakiego sobie matka życzy)
= Miłość warunkowa. Niszczy poczucie bezpieczeństwa w przywiązaniu.
20. „Jesteś mi winny za to co dla ciebie zrobiłem/am.”
= Roszczeniowość przebrana za rodzicielstwo. Miłość nie jest transakcją.

[post z profilu @michal_brzegowy]

poniedziałek, 3 marca 2025

niedziela, 2 marca 2025

***

"Zdarza się, że granice naruszają osoby, które nie są manipulatorami. Zdarza się, że ludzie reagują agresją na atak lub zagrożenie, a nie dlatego, że chcą kogoś zranić. Jak odróżnić osoby, którym czasem puszczają nerwy, od toksycznych? Najprostszym sposobem jest jasny komunikat o przekroczeniu twoich granic. Osoba zdolna do autorefleksji i dbająca o twoje potrzeby wysłucha cię i zmieni swoje zachowanie. Osoba manipulująca i narcystyczna nie tylko nie przestanie cię krzywdzić, ale będzie powtarzać swoje zachowanie z premedytacją, ponieważ wie, gdzie jest twój czuły punkt. Jeśli więc jej zachowanie będzie się powtarzać, to dla ciebie sygnał, żeby opuścić relację".


"Bliska osoba:
– Wie, czym się interesujesz, szanuje i wspiera twoje pasje,
– Wspiera cię w lepszych i gorszych momentach,
– Wie, co jest dla ciebie ważne,
– Pamięta o ważnych dla ciebie sprawach,
– Interesuje się tym, jak się czujesz,
– Interesuje się twoją pracą,
– Jest wobec ciebie uczciwa,
– Szanuje twoje granice,
– Akceptuje cię i nie ocenia,
– Okazuje, że zależy jej na relacji z tobą,
– Możesz na niej polegać,
– Ma do ciebie zaufanie,
– Zależy jej na wyjaśnianiu nieporozumień,
– Cieszy się z twoich sukcesów".

Cóż to mówi o mojej matce? No właśnie. 0/14.


"Jak możesz zadbać o siebie po doświadczeniu nadużyć emocjonalnych?
– Zerwij lub ogranicz do minimum kontakt z osobą, która cię skrzywdziła. To pozwoli ci odbudować samoocenę i zapobiegnie dalszym nadużyciom. To kwestia twojego bezpieczeństwa.
– Przestań racjonalizować zachowanie osoby stosującej przemoc. Doświadczałaś nadużyć nie dlatego, że miała nieszczęśliwe dzieciństwo, jest osobą straumatyzowaną, ma zaburzenia osobowości albo miała gorszy czas. To był wybór dorosłej, poczytalnej, odpowiedzialnej za swoje zachowania osoby.
– Okaż sobie współczucie. Jesteś dobrą osobą. Prawdopodobnie właśnie to przyciągnęło do ciebie manipulującą osobę – twoja wrażliwość, zaufanie do ludzi, szczerość i wiara w dobre intencje.
– Zaakceptuj rzeczywistość. Zostałaś potraktowana instrumentalnie. Masz prawo czuć rozpacz, wściekłość i rozczarowanie, masz prawo czuć się oszukana i wykorzystana. Nie tłum tych emocji, przyjmij je i nie oceniaj siebie. W taki sposób masz szansę w nich nie utknąć.
– Przewartościuj pozytywnie to doświadczenie. Pomyśl o tym, jak dobrze się stało, że nie jesteś już w tej relacji. Doceń to, czego się nauczyłaś w sytuacji doświadczania nadużyć. Ugruntuj swoją pewność, że nie pozwolisz już nikomu na naruszanie twoich granic.
– Nie miej do siebie pretensji, nawet jeśli zdarzało ci się wybuchnąć w reakcji na nadużycia. Manipulującej osobie chodzi właśnie o to, żeby przerzucić na ciebie odpowiedzialność. Obroniłaś się przed przemocą, jesteś silna i dzielna.
– Zadbaj o zdrowe więzi. Spotkaj się z przyjaciółką, bądź w kontakcie ze znajomymi. Spędzaj czas z ludźmi, którzy cię szanują, cenią twoją pracę i lubią cię za to, kim jesteś. Poproś o ich wsparcie i przyjmij je.
– Dbaj o samoregulację: praktykuj uważność i twoją ulubioną formę ruchu, zajmuj się swoimi pasjami i przebywaj często w przyrodzie.
– Jeśli emocje cię przytłaczają, ciągle źle się czujesz i przez dłuższy czas nie możesz wrócić do równowagi, skorzystaj ze wsparcia psychoterapeutycznego".


Wszystkie cytaty pochodzą z książki Ewy Furgał "Autentyczna w spektrum". Polecam.

poniedziałek, 17 lutego 2025

PTSD

PTSD ma 3 najważniejsze kategorie diagnostyczne: ponowne przeżywanie traumy, unikanie myśli związanych z traumą i ogólne poczucie zagrożenia (to szokujące - ludzie mają PTSD po strasznych przeżyciach wojennych, a moja matka zafundowała mi PTSD sama jedna, bez wojny, rzezi, obozów koncentracyjnych i bomb). Moi dziadkowie nigdy nie przekazali mi swojej traumy, choć oboje przeżyli wojnę. Nigdy mi nie dali tego odczuć. Moja matka nie przeżyła żadnej traumy, niczego złego, a zafundowała mi PTSD.

wtorek, 11 lutego 2025

:(

Dziś w nocy drugi raz w życiu miałam stan przedzawałowy. Tylko ten był znacznie gorszy. Ten poprzedni trwał tydzień, aż tata zmusił mnie do jazdy na SOR, ale ból był tylko w sercu i słabszy. Teraz ból był ostry i promieniował do ręki. Po zapaleniu serca po covidzie stan jest znacznie gorszy niż wcześniej, nawet 4 tabletki naraz nie chcą działać, choć wcześniej nawet jedna wzięta godzinę przed terminem tak obniżała mi puls, że mogłam umrzeć. To pierwsze takie zdarzenie - z takim bólem, budzące mnie w środku nocy.

To ewidentnie konsekwencje tego, co wywinęła znowu matka. Otóż w sobotę mnie naszła. Nie napisałam o tym, bo byłam tak roztrzęsiona, że jeszcze w poniedziałek nawet opiekunka to zauważyła, nie chciałam sobie jeszcze bardziej podnosić pulsu pisaniem. Matka - to jej standardowa technika - wybudziła mnie w nocy, żebym była niewybudzona, niezorientowana i z rozmachu otworzyła drzwi, jak kurierowi; i oczywiście przed wzięciem leków, żebym mdlała z bólu, bo wtedy najłatwiej jej stosować przemoc.

I prawie jej się udało! Gdyby przyszła o normalnej godzinie, to wiedziałabym, że jest sobota i że to nie może być kurier. Zawsze szybko analizuję to w głowie, zanim otworzę. W sobotę nie miałam kiedy, bo mnie wyrwała ze snu. Co również typowe - tylko zadzwoniła dzwonkiem, raz. Też jak kurier. Mimo że dla niej typowe jest walenie i szarpanie klamki. Tylko gdyby tak zrobiła od razu, to też bym jej nie otworzyła. Piszę to, żebyście zobaczyli, jak przemyślane i wyrachowane jest jej zachowanie, w każdym szczególiku!

Niewybudzona otworzyłam z rozpędu i natychmiast zamknęłam drzwi. Wytrzeźwiałam w ułamku sekundy! Mózg zareagował natychmiast bez mojego udziału! Bo ja, gdyby mi dała czas do zastanowienia, mogłabym mieć skrupuły i jeszcze bym ją wpuściła. Ale tę szansę odebrała mi sama, mózg odruchowo uchronił mnie przed zagrożeniem i zamknął drzwi natychmiast, matka nie zdążyła wsadzić nogi między drzwi a futrynę!

I zaczęło się! Pół godziny waliła w drzwi i szarpała klamkę! Też jak zawsze!

Kiedy wreszcie poszła, pod drzwiami zostawiła 2 torby z jedzeniem. Myślicie, że dobra matka? No więc nie. Zrobiła to, żeby potem móc opowiadać, że wozi chorej córce wałówkę, a zła córka nie docenia. Tylko że nie piśnie słówkiem o tym, że to 2 torby tego, czego ja nie mogę jeść - gluten, nabiał, czerwone mięso, ryba w oleju itp. Mieszkałam z nią 20 lat, doskonale wie, czego nie mogę jeść. Jak zawsze zrobiła to, żeby mi dopiec. Wydała tyle kasy tylko po to. Tak właśnie wygląda jej pomoc.
Obie torby w poniedziałek wylądowały w Jadłodzielni. Zadbałam o to, żeby jej praca, jej kasa się nie zmarnowały, żeby ktoś głodny miał co jeść, choć ona poświęciła to dla przemocy. Gdyby wiedziała, że to zrobiłam, zabiłaby mnie - nienawidzi każdego przejawu dobrej woli! Dodam: MOJEJ dobrej woli. Bo znowu robię coś dobrego, czego ona mi zabrania i za co całe życie mnie wyzywa od najgorszych, głupich, naiwnych, dających się zrobić w bambuko itd. Ona przez całe życie nie zrobiła dla nikogo nic dobrego, jedzenie woli wyrzucić, niż dać komuś potrzebującemu. A tu zonk. Droga mamo, zrobiłam coś dobrego twoimi rękami!

wtorek, 24 grudnia 2024

Nic się nigdy nie zmieni...

Matka po 2 miesiącach pobytu w DG przyjechała z powrotem tylko po to, żeby mnie straszyć nachodzeniem. Jaki człowiek rezygnuje ze świąt z rodziną, która - jak twierdzi - jest dla niej taka ważna, żeby tylko straszyć przemocą? Dla jakiego człowieka przemoc jest ważniejsza niż wszystko inne

Od wczoraj przysyła mi przemocowe maile i lecą takie teksty:
>>Przeciez musisz w koncu dac soba pokierowac w leczeniu
NIE WIEM CO SIE Z TOBA STALO >> WIEM JEDNO < ZE NIE JESTES SOBA
odbieraj telefon , zacznij rozmawiac
wez taryfe i przyjadz do mnie !!!!
<<

Same wymagania. Absurdalne, niedostosowane do rzeczywistości - bo ona tak chce, więc reszta jest nieważna, drugi człowiek się nie liczy!

Oczywiście tylko gada o swojej pomocy, ale gdyby faktycznie była w niej chęć pomocy, to napisałaby, jak to zorganizowała: kogo mi przyśle, żeby mi pomógł się umyć, ubrać, bezpiecznie ogarnąć wózek, a przede wszystkim, kto mnie wniesie do niej na I piętro bez windy, skoro tego ode mnie wymaga! W żadnym jej mailu nie ma nigdy nic na ten temat. Jej pomoc to jedynie słowa na pokaz. Udawanie, że jej zależy.

Mam już diagnozę od 11 lat i matka tak się właśnie zachowuje. Wszystko jest dla niej ważniejsze niż kontakt ze mną. Gdyby faktycznie chciała tego kontaktu, to już dawno byłaby ze mną na czysto. Wydałaby mi spadek po tacie, spłaciłaby mnie (ma z czego), żeby mnie UWOLNIĆ od zależności finansowej. Ale nie, nigdy tego nie zrobi, przecież właśnie na tym jej zależy, żeby miała nade mną władzę. Finansową - bo tylko taką może.

Tylko że ja wolę umrzeć, niż jej na to pozwolić.

Nie może wydać mi spadku, bo nie poświęciłaby swoich pieniędzy, żeby płacić mi alimenty. Teraz udaje wspaniałą matkę płacącą z własnej woli, a w rzeczywistości płaci mi je z mojego własnego spadku. Pobiera też 100% emerytury po tacie, mimo że należy jej się 40%, a mnie 60%, jako córce niepełnosprawnej. Nie otrzymuję tego tylko dlatego, że nie mam wyników badań z dzieciństwa, żeby móc udowodnić, że już wtedy byłam chora. A nie mam ich, bo ma je matka - jeśli ich nie zniszczyła, to nie chce mi ich oddać.

Wykorzystuje fakt, że jestem w takim stanie, zdrowia i finansowym, że nie mogę z nią walczyć w sądzie. Ani w żaden inny sposób.

Gdyby jej zależało na mnie, to tego wszystkiego by nie było. Byłaby uczciwa. Stanęłaby na rzęsach, żeby mnie przeprosić i uniezależnić od siebie.

Nigdy tego nie zrobi. Bo zależy jej wyłącznie na przemocy i władzy. Żadna rodzina, żadna miłość, bliskość. To jest dla niej nieważne. Jestem pionkiem, którym ona chce rządzić w każdej dziedzinie mojego życia. I nigdy nie popuści. Nigdy.

Nie warto czekać.


Jak się teraz czujecie, Wy, którzy jej donosicie?

wtorek, 3 października 2023

10 CECH uwielbianych przez psychopatów


Bardzo ciekawe. Nigdy nie umiałam być ofiarą mojej matki, już jako 3-latka wiedziałam, że to ona jest zła, a nie że ja zrobiłam coś złego (co nie powinno zaskakiwać, wszyscy mamy taką wrodzoną umiejętność). Mam 4 cechy z tej listy i żadna z nich nie jest moim wyborem. Tego, co zależy od mojego wyboru, po prostu nie wybieram i nie daję psychopacie możliwości zrobienia ze mnie ofiary. :)