wtorek, 3 grudnia 2019

WTOREK, 3 GRUDNIA 2019

Dziś Dzień Osób Niepełnosprawnych. "Chcemy całego życia" przygotowało znakomitą grafikę. Szkoda, że odmawia mi tego nawet własna matka!




Policja nierychliwa, ale sprawiedliwa. Dziś odwiedził mnie dzielnicowy. O tyle dobrze, że będzie zapis w dokumentach, bo samo prawo guzik może. Prawo pozwala oprawcy na wszystko, a ofiara nie ma żadnych narzędzi poza sądem, w dodatku sąd, który uprawomocnił sprawę spadkową w styczniu, nie wystarczy. To po co taki sąd, który nie stoi murem za ofiarami?!

Odreagowuję. Robię prace na kolejne wyzwania, bo ostatnio nie miałam na to siły, a teraz nie pozwolę matce, żeby mi ją odebrała.

Edit: a komornik może udowodnić, że matka ukrywa moją część spadku, dopiero kiedy sąd mu dodatkowo każe, sam z siebie nie, czyli musiałabym iść do sądu. Właśnie z tego korzystają ciągle oprawcy. Egzekucja spadku powinna działać z automatu!


niedziela, 1 grudnia 2019

NIEDZIELA, 1 GRUDNIA 2019

No i ile było tego spokoju po interwencji OPSu? 2 tygodnie? Już się skończył. Matka już zaczyna od nowa. Napisała mi maila. Pierwsza część maila była o sprawach urzędowych i bez przemocy, więc jak durna znowu miałam nadzieję, że po interwencji OPSu coś zrozumiała.

A potem... potem matka popłynęła. "(...) stwierdzilam,ze zostane w domu i spedzimy te swieta razem To juz drugie bez ojca. Musimy sie wspierac i wspolnie podejmowac decyzje dotyczace naszego zycia,bo mamy tylko siebie".

Odpisałam w tej sprawie tak: "Fajnie, że postanowiłaś coś za mnie, jakbym była rzeczą, nie pytając nawet, czy mam jakieś plany. I wiedząc, że nie obchodzę świąt, oraz że od lat w święta spotykam się ze znajomymi, którzy też nie obchodzą. Moje życie nie jest wspólne, tylko moje. Każdy żyje sam, nikt za niego żyć nie będzie, więc nikt nie ma prawa decydować o cudzym życiu. Ja nie podejmuję decyzji za Ciebie, jakbyś była rzeczą, więc dlaczego Ty to robisz mnie? Ja już mam plany, mam bnetkołaja i Robótkę - od kilku lat, ale nie wiesz o tym, bo nie chcesz wiedzieć, bo Cię to nie obchodzi. Nie obchodzę świąt i Ty o tym wiesz. Dlaczego znowu chcesz narzucić mi swoją wolę? Nie zgadzam się na to".

Znowu jestem roztrzęsiona, w znacznie gorszym stanie niż wtedy, kiedy była u mnie psychiatra. Cały czas się bałam, że matka znowu wyskoczy z jakimś cyrkiem na święta, bo robi to co roku. Rok temu nie narzucała mi się tylko dlatego, że się przeziębiła i to jej się nie chciało mnie nachodzić. Bo to, że ja się źle czuję, że jestem niewierząca, że nie obchodzę świąt, że nie chcę żadnego spotkania, a zwłaszcza przemocy - to jej przecież nie obchodziło. Tak samo jak nie obchodzi jej to w tym roku.

Ile razy można jej mówić, że nie mam już siły? Że ma przestać stosować przemoc? Że ma zacząć przestrzegać prawa? ILE RAZY?!


środa, 20 listopada 2019

ŚRODA, 20 LISTOPADA 2019

Do menu po prawej stronie dodałam ważny artykuł na temat spektrum. Co prawd artykuł sam w sobie nie dotyczy przemocy, ale niestety osoby z ZA doświadczają jej więcej niż jakiekolwiek inne osoby. I ja doświadczam tej przemocy także z powodu niepełnosprawności i autyzmu ze strony mojej matki. Ponieważ nie da się oddzielić ZA ode mnie, tak jak nie da się oddzielić neurotypowości od matki, wiem, że matka mnie nienawidzi i nie akceptuje. W przeciwnym razie nie znęcałaby się nade mną z powodu ZA.


Cytaty:

"Wielu rodziców nie chce zaakceptować swojego dziecka, tylko je „wyleczyć”, zmienić z autystycznego w neurotypowe.

Takiemu rodzicowi powiedziałabym tak – nie możesz jednocześnie kochać swojego dziecka i nienawidzić jego autyzmu. Nie mógłbyś w ten sposób zaakceptować rzeczywistości i swojego dziecka. W ten sposób pokazywałbyś mu, że nie kochasz go takim, jakim jesteś. Ono nie może oddzielić autyzmu z siebie. Dlatego musimy zaakceptować dziecko takim jakim jest . Wtedy ono zrozumie, że je kochamy. Akceptacja jest pierwszym krokiem. Bez niej zawsze będziemy starać się zmienić dziecko, a ono będzie czuło, że chcemy by było inne".



"Problem braku akceptacji dotyczy nie tylko rodziców – niektórzy terapeuci stosują metody oparte na przemocy. Na przykład pasje dziecka nazywają fiksacjami i starają się je wyeliminować.

Są dwie drogi wspierania dziecka w dorastaniu. Niektórzy wierzą, że dziecko powinno być zdyscyplinowane na wzór wojskowy i funkcjonować zgodnie z normami narzuconymi z zewnątrz. Ale jeśli chcesz, by dziecko było szczęśliwe, żyło w harmonii z samym sobą i światem zewnętrznym, to mówienie mu, że ma przestać robić rzeczy, które chce robić, jest przeciwskuteczne. Rozumiem, że wiele osób wciąż postrzega autyzm jako problem, który najlepiej usunąć metodą twardej ręki. Działają wówczas bardzo stanowczo, narzucają dziecku co ma robić, a czego nie. Jeśli będą w tym konsekwentni, to osiągną swój cel. Ale my wiemy, że o wiele więcej i mniejszym nakładem sił osiągnie się dobre efekty, jeśli dziecko będzie robiło to, co kocha. Trzeba tylko zmienić myślenie – zamiast o celach, myśleć o motywacji. Jeśli będziemy mieli motywacje, osiągniemy nasze cele. Jeśli chcemy, by dziecko się czegoś nauczyło to ono musi zrozumieć, że to jest dla niego dobre. Jeśli mamy problem – z zachowaniami agresywnymi, samookaleczaniem to nie jest to efekt autyzmu, ale tego, ze dziecko czuje się niezrozumiane i chce nam coś zakomunikować".



"Jak w takim razie rozmawiać o autyzmie z nauczycielami, pedagogami szkolnymi, psychologami i wszystkimi osobami, które dziecko z autyzmem spotyka na swojej drodze?

Po pierwsze zrozumienie problemów związanych z nadwrażliwością. Jak choćby tego, że echo w dużej sali może bardzo przeszkadzać, tak jak hałas dochodzący z korytarza. Należy uświadamiać ludzi, że osoby z autyzmem mocniej odczuwają rożne bodźce niż osoby neurotypowe. Dlatego też dobrym pomysłem byłaby zmiana otoczenia. Kolejna sprawa to uświadamianie, że dzieciaki z autyzmem nie są zaburzone psychicznie i nie są agresywne, jeśli oczywiście są dobrze traktowane. Autyzm dla większości ludzi jest czymś strasznym i niezrozumiałym, z czym nie potrafią sobie poradzić i zaakceptować. Najlepiej jest takim ludziom pokazać dobre przykłady, tłumaczyć czym jest autyzm, jak czują osoby z autyzmem. Jeśli człowiek podejdzie do osoby z autyzmem z miłością i akceptacją, może się wiele nauczyć".




W tym wywiadzie poprawiłabym właściwie tylko jedno - nie można utożsamiać ASD z niepełnosprawnością! To, że niektórym autystom towarzyszą jakieś niepełnosprawności, nie oznacza, że są one objawem autyzmu albo że autyzm sam w sobie jest niepełnosprawnością. Zupełnie nie rozumiem, czemu ludzie tak to mieszają, i to nawet specjaliści i rodzice! W przypadku NT jakoś im się to nie zdarza! Nie słyszałam nigdy, żeby ktoś enteckość nazywał niepełnosprawnością (chociaż jest nią bardziej niż ZA, choćby z powodu 2 razy mniejszej liczny neuronów). Wprawdzie niektórym entekom towarzyszy przecież niepełnosprawność czy upośledzenie umysłowe, ale z tego powodu nie nazywa się wszystkich enteków niepełnosprawnymi czy upośledzonymi, więc czemu ludziom tak łatwo przychodzi to kłamstwo w przypadku ASD?



***
Po tym, jak OPS interweniował i ustawił matkę, żyje mi się kompletnie inaczej! Boże, jakie to zupełnie inne życie - z dużo mniejszym strachem i lękiem przed przemocą! Nie sądziłam, że to aż taka różnica! Od razu chce się żyć bardziej!

Ludzie, nie wiecie, jaki macie skarb, jeśli macie nieprzemocową matkę! Macie też skarb, jeśli nie macie kontaktów z matką, bo Was nie skrzywdzi. Rozpacz mnie ogarnia, że nie przeżyłam tak całego życia, że 43 lata życia mam do wywalenia na śmietnik. Teraz, kiedy już wiem, jak to jest nie doświadczać codziennie przemocy, nie chcę innego życia, nie chcę ani minuty życia z przemocą!


(wejdźcie na ten fp, warto!)

sobota, 9 listopada 2019

SOBOTA, 9 LISTOPADA 2019

Artykuł "Jak ja kocham siebie!" o narcyzmie u młodych, ale - znowu - cechy narcyzów są zawsze takie same!



"Istnieją dwa typy narcyzmu – jawny i ukryty. Pierwszy charakteryzuje osoby pewne siebie, przekonane o własnej wyższości, aroganckie i nieliczące się z opiniami innych. Potrafią być czarujące i brylować w towarzystwie, ale trudno im budować relacje inne niż powierzchowne. Drugi rodzaj narcyza to osoby wycofujące się, niepewne swojego „ja”. Uważają, że spojrzenie świata skierowane jest na nich, ale to zainteresowanie je paraliżuje, a każda krytyka jest dla nich klęską. Brak empatii i trudności w tworzeniu związków przyjacielskich i romantycznych to jedna z głównych cech rozpoznawczych narcyzów. Jeśli jednak uważamy, że miłość własna daje im satysfakcję, jesteśmy w błędzie. Osoby narcystyczne są tak skoncentrowane na sobie, że – jak mityczny Narcyz – często czują się zamknięte w pułapce. Nie mają przyjaciół, trudno budują relacje. Ich nastroje to prawdziwa sinusoida: od miłości i samouwielbienia do depresji narcystycznej, poczucia niższości, a nawet myśli samobójczych".
[moja matka to niestety typ pierwszy]

"Ciemną stroną narcyzmu jest to, że przy tak rozdętym „ja” nie ma miejsca na innych. Nie ma miejsca na drugiego człowieka ani na to, co w psychologii określamy jako wartości wspólnotowe: serdeczność, przyjaźń, zrozumienie, lojalność”.

"Czy jest lek na narcyzm? Być może warto iść za radą niemieckiego profesora psychiatrii w Getyndze Borwina Bandelowa, który stwierdził kiedyś: „Jeśli cierpisz na narcystyczne zaburzenia osobowości, po prostu zostań aktorem”".

poniedziałek, 28 października 2019

PONIEDZIAŁEK, 28 PAŹDZIERNIKA 2019

Jak widać - nadal to samo. Te same zmyślenia i urojenia. "Lekkie stany depresyjne"?! Wmawianie, że jestem sama tak jak ona, podczas gdy ja w całym moim życiu nie byłam sama ani przez moment. Podżeganie do samobójstwa poprzez nieleczenie depresji i skrajnego bólu. Osaczanie, wymuszanie, stalkowanie, wmawianie choroby psychicznej, ignorowanie choroby faktycznej, żeby się wybielić. Udawanie, że nie wie, czemu nie odpisuję. Udawanie chęci pomocy - ta pomoc, jak wszystkie poprzednie, nigdy nie dojdzie do skutku, matce zależy, żebym się nie leczyła, tylko jeździła do altmedowców i jej przekupionych znajomków i na rzetelną medycynę pieniędzy mi nie daje i nie da (moich własnych, ze spadku po tacie, nie jakichś jej, z jej dobrej woli!).



Hipokryzja - sama lata do prawdziwych lekarzy z każdą bzdurą, tylko mnie i tatę zawsze chciała ciągnąć do altmedowców. To między innymi dlatego szukała tacie i mnie jakichś altmedowych "leków" w Internecie i altmedowego "badania", zamiast prawdziwego. Gdyby zamiast tego wyganiała tatę na prawdziwe regularne badanie per rectum, to jego raka wykryto by od razu, a nie dopiero w ostatnim nieoperacyjnym stadium! Gdyby zamiast altmedu robiła mi prawdziwe badania, to doprowadziłaby już w dzieciństwie do mojej diagnozy i byłabym teraz w znacznie lepszym stanie! Ale to właśnie pokazuje, jak jej "zależy", jak ją "obchodziliśmy".

BTW, są 2 sposoby na to, żeby być na bieżąco z tym, co się dzieje w życiu dziecka (także dorosłego), żeby wiedzieć, co ono myśli, czuje, robi, planuje. Można być dobrą, uczciwą matką, wspierać dziecko i mieć jego zaufanie - wtedy samo będzie chciało się dzielić tym, co myśli, czuje itd. Można też być matką przemocową, krzywdzić dziecko, znęcać się nad nim i po kryjomu, wbrew jego woli, włamywać się do jego dzienników i czytać, co tam pisze, robić mu rewizję w pokoju/mieszkaniu, kraść i szpiegować, w posiadanie wiedzy o dziecku wchodzić nielegalnie, a potem mieć pretensje, że dziecko nie chce kontaktu, i oczerniać je przed innymi. 

To tak samo jak w przyjaźni. Na przyjaźń pracujemy cały czas, non stop. I zaczynamy na nią pracować od pierwszego momentu, od pierwszego spotkania z przyjacielem. Jednym fałszywym krokiem można nieodwracalnie zaprzepaścić wieloletnią przyjaźń. Dokładnie to samo dotyczy rodziców. Na przyjaźń i zaufanie dziecka pracuje się całe życie, a jednym fałszywym krokiem można to zaufanie zaprzepaścić. 


Moja matka robiła odwrotnie. Nie starała się nigdy o moje zaufanie - wolała grzebać w moich rzeczach i czytać mój dziennik, bo nie chodziło jej o to, żebym jej ufała, tylko o to, żeby ona wiedziała wszystko o moim życiu. Nie zrobiła jednego fałszywego kroku zaprzepaszczającego zaufanie - każda jej próba kontaktu to wyłącznie fałszywe kroki zaprzepaszczające zaufanie i olewające każdą szansę. Matka nigdy nie podjęła żadnego wysiłku w stronę przyjaźni i zaufania, ona uważa, że jej się to należy za friko! Że skoro mnie urodziła, to jestem jej własnością i ma prawo do mnie, mojego życia, moich wyborów, uczuć i myśli. A ja tu wymagam nagle jakiegoś dziwnego zachowania od niej i zasługiwania na moje zaufanie - toż to nienormalne, odbiło mi! Ktoś mną manipuluje! Albo jestem chora psychicznie, skoro wymagam od matki, żeby można jej było zaufać!



Mail 1.

"Corciu,co sie z toba dzieje.Dlaczego nie odpowiadasz. To jest bardzo niepokojace , ze nie chcesz kontaktu.Daj sobiepomoc. Sama z tego nie wybrniesz.Ty jestes sama i ja jestem sama.Powinnysmy sie wspierac . Musimy porozmawiac nie tylko o leczeniu. Nie bede pisac w internecie , skoro mozna porozmawiac.A poza tym internet niszczy tez i oczy i kregoslup i wogole zdrowie. Nawet super zdrowy czlowiek, jak nie bedzie sie ruszal, to bedzie mial klopoty z kregoslupem i chodzeniem. Zadne tabletki nie zastapia ruchu. Wszystkie twoje dolegliwosci to powiklania polekowe po dlugotrwalym braniu psychotropow i opiatow. Widze , ze to do ciebie nie dociera.Prosze cie , posluchaj mnie i chodzmy razem do lekarza. Ja chce tylko twojego dobra . Nie moge bezczynnie patrzec , jak rujnujesz sobie zdrowie. Przeciez trzeba tez rente zalatwic. BEz kompleksowej diagnostyki nie ma mowy o dobrym leczeniu. Musimy usiasc i przeanalizowac wszystkie twoje dolegliwosci i podjac decyzje od kogo zaczynamy. Najwiekszym twoim bledem bylo pojscie do psychiatry zamiasst kontynuowac leczenie endokrynologiczne i rechabilitowac kregoslup. Pamietam ze mialas zalecone co pol roku robic rezonans przysadki, co dwa miesiace sprawdzac hormony, lacznie z tarczyca, badac krzepliwosc krwi, B12i i byc pod kontrola nefrologa. Nie pamietasz . jak jezdzilismy z toba do prof. W z Szaserow i do dr. C i wielu innych lekarzy., nie mowiac o wielu ortopedach. Ty wolalas isc do psychiatry, ktory stwierdzil lekkie stany depresyjne i zamiast zdiagnozowac z jakiego powodu ,dowalil psychotropy i sie zaczela rownia pochyla, . Myslalam, ze mam madra , oczytana corke i ze zdaje sobie sprawe, ze przy zaburzeniach endo. moga byc stany depresyjne i trzeba zmienic styl zycia i brac leki hormonalne pod kontrola i stosowac diete na insulinoopornosc. A zamiast sie rehabilitowac, zaczelas brac leki przeciwbolowe az do opiatow, bo one uzalezniaja i niszcza caly organizm lacznie z mozgiem. Na ulotce bunondolu na dodatek pisalo ze nie wolno wogole podawac, jesli sie ma skrzywiony kregoslup , bo on rozmiekcza kosci i kregoslup jeszcze bardziej sie krzywi , a ponadto powoduje osteoporoze, a ty juz mialas osteopenie.Moglabym tak jeszcze dlugo pisac,bo ja wszystko pamietam. Prsze cie , zrobmy aktualna diagnostyke kompleksowo w szpitalu zeby powoli wychodzic na prosta.Wmawianie sobie chorob nieuleczalnych swiadczy o zaburzeniach mozgu. Ale czlowiek, ktory ma takie za burzenia nie jest tego swiadomy, dlatego powinnas ze mna chodzic do lekarzy,bo oni sluchaja,co ty mowisz, nie wiedzac , ze stracilas kontrole nad swoimi myslami. ,A mysl kreuje rzeczywistosc,jak myslisz, tak robisz. Na dodatek, nie wychodzac z domu i nie otwierajac okna, jestes niedotleniona. Ciagle ci zimno, bo to od tarczycy lub anemii. Glowa mi peka od tego, a ty upierasz sie przy swoim.Tak,jak w tym powiedzeniu , na zlosc mamie odmroze sobie uszy. Tylko,ze ty jestes juz kobieta,i niektore w twolim wieku sa luz babciami i maja wnuki. Mam cie jedna,jedyna i myslalam, ze bedziemy b. blisko, ze bedziemy sobie pomagac, bedziemy sie inspirowac, wymieniac ciuchami,wspolnie podejmpwac wieksze decyzje,doradzac sobie itp. Jestes przeciez sama,nad czym ubolewam. Kocham cie . Mama".



Kolejny mail i znowu to samo. Wymuszanie. Ona usiłuje kontrolować nawet to, co jem! Żebym tylko nie jadła tego, co powinnam albo co jest smaczne, tylko to, co ona mi wepchnie do gardła. Marzy jej się zapewne, żeby mogła robić to, co w moim dzieciństwie - wmuszać mi jedzenie przez sen jak gęsi tucznej, albo przemocą mnie karmić (tak, robiła to do 13. roku życia!). I znowu nakupowała jakichś niepotrzebnych rzeczy, zamiast tego, co potrzebuję, i na złość mnie - bo przecież jej wielokrotnie powtarzam, że ma mi niczego nie kupować!

Kilka maili temu poniżała mnie za to, że nie mogę podróżować do DG, a teraz nagle nie jedzie - i jej wolno nie jechać dla kaprysu, a mnie nie wolno nie jechać nawet ze względu na stan zdrowia. Hipokryzja. I pewnie jeszcze oczekuje wdzięczności za to, że mi wydziela mój własny spadek?!

Jej do głowy przychodzą wyłącznie altmedowcy i ci, co mówią to, czego ona oczekuje. Jakoś dotąd nie przyszedł jej do głowy ani jeden dentysta, który zechciałby mnie leczyć, choć prosiłam ją, żeby takiego znalazła, jakieś 6 lat temu! Lekarze będący specjalistami w EDS6a też jej nie przychodzą do głowy, ot taki przypadek. Tak wygląda właśnie jej pomoc!

Mail 2.

"Corciu, upieklam wlasnie sobie na obiad racuszki z jablkami i ugotowalam zupe kalafiorowa. Przeciez moglabym ci przuwozic np.dwa razy w tygodniu obiady, tymbardziej ,ze ja nie potrafie malo gotowac. Kupilam ci pare drobiazgow domowych.W tym miesiacu przysle ci troche wiecej pieniedzy , bo na groby jednak nie pojade, w zwiazku z tym nie wydam na podroz. pRZED WYJADEM Z DABROWY KUPILAM ZNICZE I STROIKI NA GROBY I AREK Z GRAZYNA ZANIOSA JE NA GROB OJCA I BABCI I DZIADKA I ZAPALA ZNICZE. jAK BYLAM W DABROWIE, TO Z ARKIEM ALBO Z AGATKA CHODZILYSMY NA CMENTARZE. nIE WIEM CZY CI MOWILAM, ZE NA NAGROBKU OJCIEC MA ZDJECIE. W MUNDURZE. z TWOIM KREGOSLUPEM TRZEBA SIE WYBRAC DO DR. B.cO CHWILE MI PRZYCHODZI DO GLOWY JAKIS LEKARZ KTORY MOGLBY CI POMOC. zEBY CIE WYCIAGNAC Z TEGO WSZYSTKIEGI TRZEBA WIELU SPECJALISTOW. MAMAI"


piątek, 25 października 2019

PIĄTEK, 25 PAŹDZIERNIKA 2019

Znowu zastraszanie, stalkowanie, straszenie nachodzeniem, traktowanie jak przedmiot, podszywanie się pode mnie (okłamuje ludzi, że to ja się umawiam do tych jej hochsztaplerów, podaje moje dane wbrew mojej woli!). Przecież matka doskonale wie, że ma mnie nie zastraszać, nie nachodzić, nie pisać, nie kontaktować się, nie stosować przemocy, nie rozmawiać o moim zdrowiu, przestrzegać prawa. A ROBI DOKŁADNIE ODWROTNIE. Szczegóły finansowe omawiać osobiście - żeby nie było dowodu przemocy ekonomicznej?!

Po ostatniej notce tak obszernie omawiającej zachowania, zagrywki i techniki przemocowców czyta się te maile już zupełnie inaczej, prawda?


Mail 1.

"Musze do ciebie przyjechac, bo juz bardzo sie stesknilam.Nie widzialysmy sie juz kilka miesiecy.Musimy ustalic pare rzeczy.Moze zrobic ci jakies zakupy. Mampare drobiazgow dla ciebie.Ostatni tydzien biegalam na badania,bo czekam na operacje zacmy.Ciebie tez pozapisuje do kilku lekarzy. z polecenia. Kocham cie i caly czas mysle o tobie i twoim zdrowiu.Bardzo chcialabym ci pomoc , bo wiem jak potrzeba jest obecnosc drugiej osoby przy wizytach lekarskich.Juz to przerabialam z ojcem i sama tez doswiadczylam.Warto miec kogos bliskiego przy sobie i swiadka jednoczesnie. Pewne rzeczy trzeba obgadac osobiscie, szczegolnie finansowe. Kocham cie , mama".




czwartek, 24 października 2019

Narcystyczny psychopata, czyli Wszystko o mojej matce

Pomyślałam, że dla leniwych dobrze byłoby zebrać wszystkie filmy o przemocy psychicznej w jednej notce, więc zaczynam to robić. Będę je uzupełniać.

Przykładami obrazującymi to wszystko, co specjaliści mówią w tych filmach, są maile mojej matki. Każdy jeden prezentuje te techniki w praktyce. Zwłaszcza maile z okresu 17-24.10.19. Polecam lekturę.


FILM 1



1. Wchodzą w nasze życie i natychmiast uważają, że mają prawo do nas, naszego życia, do przekraczania granic.

2. Nie mają empatii, współczucia, nie obchodzi ich, co czujemy, nie mają poczucia winy, nigdy nie przepraszają za swoje winy.

3. Uwielbiają dramatyzować; "jak śmiesz", "jak mogłeś", "nie spodziewałem się tego po tobie"; wykorzystują twoje wartości przeciwko tobie.

4. Nie wchodzą w głębokie relacje, jeśli nie mają w tym interesu (jeśli mają interes, to udają głęboką relację przez wiele lat).

5. Opowiadają, jak to udało im się coś załatwić, kogoś wykiwać, uzyskać coś w nieczysty sposób.

6. Powtarzają ciągle te same teksty mające gnębić i dołować kogoś.

7. Poniżanie, niszczenie, obrażanie i wykorzystywanie jest dla nich normą. Nie ma normalnej komunikacji.

8. Żyją w iluzji, oderwani od rzeczywistości, ale rozgrywają to tak, że wychodzą na bohaterów. Są milutcy i słodziutcy, nabierają na to ludzi i robią to w białych rękawiczkach. Mają wypracowane techniki i próbują, czy ty się dasz nabrać. Są wampirami energetycznymi. Krytykują nas, zmuszają nas do tłumaczenia się, przekręcają prawdę.

Należy ich rozpoznać, wyrzucić ich z życia (nawet jeśli to rodzina, matka, ojciec). Jeśli musisz z kimś takim jednak żyć, to nie zapraszaj ich do siebie, nie spotykaj się, nie bój się ich, szukaj płaszczyzn ściśle profesjonalnych. Nigdy nie mów nic o sobie, o swoim życiu, o radościach, wartościach. Nie przekazuj żadnych wartości personalnych, bo wszystko wykorzystają przeciwko Tobie.  [Boże, to dokładnie to, co robi matka! Wyciąga informacje ode mnie, a potem wykorzystuje przeciwko mnie!] Nie możesz też od nich oczekiwać akceptacji. Oni myślą wyłącznie o sobie, a ludzie są pionkami, które rozgrywają w swojej chorej grze. Jeśli się czymś cieszysz, to przemocowiec będzie chciał przynajmniej zatruć Ci ten moment radości. Ale obcym ludziom będzie się Tobą i Twoimi sukcesami chwalić, żeby pławić się w podziwie, jakby to było jego osiągnięcie. Ale Ciebie zgnoi. Bo chce Ci zepsuć humor i życie.


FILM 2



Film o deprywacji emocjonalnej - kolejny o mojej matce. Dziecko porzucone to nie jest dziecko, które matka oddała do domu dziecka, bo można mieć bardzo rzadki kontakt z matką, ale dostawać od niej wszystko, czego się potrzebuje, bo ten rzadko czas to quality time. Dziecko porzucone to dziecko opuszczone emocjonalnie. To dziecko, z którym matka jest tylko ciałem, czyli jej nie ma. W moim życiu tak było. Moja matka używała mnie jak rzeczy, karmiła siłą jak gęś, ale mnie samą miała zawsze gdzieś. To taka, który bywał w domu rzadko, dawał mi quality time.

1. Potrzeba czułości, bliskości i ciepła.
2. Potrzeba bycia wysłuchanym i zrozumianym.
3. Wsparcie, pomoc, komunikacja międzygeneracyjna.

To są 3 podstawowe sfery, które zaniedbują matki. Niespełnienie tych potrzeb jest porzuceniem dziecka.

Świetny film, historia mojego życia. Ale głodzenie emocjonalne swojego dziecka to nie kwestia kariery i braku czasu, tylko wyboru. Moja przemocowa i toksyczna matka mi to fundowała latami, mimo że była nierobem, siedziała w domu, nic nie robiła, miała czas, mogła dać mi quality time bez ograniczeń, ale nie chciała. Mój tata pracował na 2 etaty, wyjeżdżał na delegacje, w dodatku nie było wiadomo nawet, czy wróci żywy, bo za PRLu się tego nie wiedziało. Ale jak już bywał w domu, to spędzał ze mną quality time. Był wtedy cały dla mnie i tylko dla mnie. Rozmawialiśmy, jeździliśmy na rowerze, zwiedzaliśmy, chodziliśmy na grzyby, uczył mnie różnych rzeczy (np. gry na flecie) itd. Podobnie było z dziadkami, których widywałam 2 razy w roku - w ferie i wakacje. To ludzie, których na co dzień nie było w moim życiu, dali mi najwięcej. Matka była 24/7, a dawała mi jedynie przemoc.


FILM 3




FILM 4



Tutaj psycholog wyjaśnia, dlaczego matka co jakiś czas mówi mi coś pseudomiłego - jaka jestem mądra, wykształcona, zdolna itp. (idealizacja). Przemocowcy mówią to wyłącznie w celu przemocowym, żeby obrazić, poniżyć, wykorzystać Wasze cechy przeciwko Wam, żeby wzbudzać poczucie winy, żeby odebrać przyjemność, obrzydzić coś, co dla Was jest ważne (dewaluacja). Te przejawy dobroci służą temu, żeby zatrzymać ofiarę przy przemocowcy, bo gdyby był tylko zły, to nie miałby szans zdobyć żadnej ofiary. Przykładem może być jeden z maili matki sprzed kilku dni. I dokładnie tak się na to nabieram, jak Daria mówi.


FILM 5



Cechy narcystycznego psychopaty:

1. Jest skupiony na budowaniu swojego wizerunku [matka buduje wizerunek cudownej mamusi skrzywdzonej przez niedobrą córkę]

2. Patologicznie kłamie, dostosowuje fakty do wizji rzeczywistości psychopaty, wypiera się swoich słów i czynów, ma wybiórczą pamięć, złapany na gorącym uczynku wypiera się, robi awanturę i obwinia innych - nigdy nie przyzna się do winy, zrzuci ją na ciebie, i to z pewnością siebie, bez zdenerwowania [każdy jej mail!]

3. Wymyśla historie, bajeruje, robi wrażenie

4. Zna techniki manipulacji, ale powierzchownie, co łatwo wyłapać

5. Nie czuje wstydu i winy

6. Nie posiada konkretnych celów (są skupieni na głaskaniu swojego ego i graniu, udawaniu kogoś, kim nie są, nie rozwijają się, są oderwani od rzeczywistości)

7. Jego obroną jest atak (dyskredytowanie drugiej osoby, nazywanie jej hejterem, "jak ci nie wstyd", odwracanie kota ogonem, bezlitosny atak, krzywdzenie oponenta)

8. Jest impulsywny, nie ma hamulców społecznych, nie ma dobrych relacji społecznych, nie ma przyjaciół, znajomych

9. Jest nieodpowiedzialny (nie ponosi odpowiedzialności za swoje winy, dba tylko o siebie, nie obchodzą go inni, podejmuje decyzje szkodzące innym, przekupuje kogo się da, podejmuje nieodpowiedzialne decyzje kosztem innych ludzi)

10. Nie posiada empatii



FILM 6



Bardzo zwięzły opis narcystycznego psychopaty. Ważna rada: oceniaj go po tym, co ROBI, a nie co mówi.




FILM 7


1. Gratyfikacja i szantaż połączone z regułą niedostępności
[nagminnie, także w dorosłości, wydzielanie mi pieniędzy, które mi się należą z tytułu spadku, np. "dam ci pieniądze na "leczenie", jeśli pójdziesz do hochsztaplera altmedowego, jakiego ci wskażę"]

2. Instalowanie poczucia wstydu i winy (znane są przypadki samobójstw z powodu publicznego zawstydzania)
["jak mogłaś to zrobić?", "zawiodłam się na tobie", "dzieci mają obowiązek opiekować się rodzicami" (nieważne, że te dzieci są niezdolne do samodzielnej egzystencji!), "wydaliśmy na ciebie wszystkie oszczędności", publiczne rozpowiadanie oszczerstw]

3. Budowanie autorytetu poprzez obniżanie poczucia własnej wartości
["ja wiem lepiej od lekarza", "powinnaś mnie słuchać i ze mną chodzić do lekarzy", "ja się po prostu martwię o ciebie", "jesteś zbyt wrażliwa", "zdolna jesteś, ale zniszczyłaś mózg narkotykami", "kiedyś się tak nie zachowywałaś"]


FILM 8




FILM 9


Bardzo dobry naukowy film podsumowujący cechy psychopatyczne. Zwróćcie na nie uwagę w mailach matki.

Dla leniwych zrzut z ekranu:



FILM 10

A tutaj film o socjopatach:


Oraz kolejny zrzut z ekranu - cechy wspólne dla psychopaty i socjopaty:



FILM 11




Cechy psychopaty:

- jest pozornie czarujący

- ma pretensjonalne poczucie własnej wartości

- jest patologicznie egocentryczny

- patologicznie kłamie i konfabuluje

- manipuluje innymi

- brak reakcji emocjonalnej wynikającej z braku empatii

- pasożytniczy tryb życia

- nierealistyczne długoterminowe cele

- nie odczuwa odpowiedzialności za własne czyny

- sztucznie kontroluje i wzbudza (!!) swoje emocje


FILM 12



Bardzo dobry filmik instruktażowy o cechach przemocowego, toksycznego związku, ale to są cechy każdej przemocowej relacji i dotyczą każdego przemocowca, nie tylko partnera. Większość z nich prezentuje moja matka. Dlatego to tu wrzucam.


FILM 13


"Psychopaci najczęściej kojarzą się z mordercami, gwałcicielami, terrorystami. Czy jednak każdy psychopata ucieka się do przemocy? Jak można zidentyfikować osobowość socjopatyczną? Jakie są źródła i skutki kultury przemocy, czyli pewnego zestawu wzorców zachowań, podzielanych przez daną grupę ludzi? Określenie „psychopata” najczęściej przywodzi na myśl seryjnych zabójców albo przerażające postaci z filmów, jak Hannibal Lecter z "Milczenia owiec". Część tych domysłów to fikcja. Pojawia się zatem szereg pytań: Kim jest prawdziwy psychopata? Czy każdy psychopata to przestępca? Kiedy i w jaki sposób można zidentyfikować psychopatę? Podczas wykładu na te pytania będzie odpowiadać prof. Daniel Boduszek, psycholog kryminalny z Uniwersytetu SWPS".


FILM 14


Powyżej doskonały polski dokument o przemocy, także psychicznej. Wiedzieliście, że 96% przemocowców to nie są psychopaci, tylko tzw. osoby całkowicie "normalne"? Psychopaci są tak wyrachowani, że wybierają przemoc niezostawiającą śladów, żeby ich było trudniej zamknąć. Ale to musi być jakoś możliwe, bo w filmie występują więźniowie siedzący za przemoc psychiczną! Niestety po ich wypowiedziach widać, że zamierzają nadal być przemocowcami po wyjściu.


FILM 15



FILM 16


"W Polsce ok. 65 proc. osób stosuje przemoc w mniejszym lub większym stopniu – mówi Artur Kolasa, który był zarówno sprawcą i ofiarą przemocy. Podkreśla, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego czym jest przemoc, bo to nie jest tylko bicie".


FILM 17



FILM 18



Znakomity! Zwięźle opisuje oprawców, od których należy uciekać! Osoby wysoko konfliktowe.

1. Koncentrują się na obwinianiu innych. Wszystko zawsze jest winą innych, nie jego. On jest zawsze biedny i wykorzystywany.
2. Czarno-białe myślenie - dychotomia myślenia.
3. Problemy z zarządzaniem emocjami. Emocje są nieadekwatne do sytuacji. Są nieracjonalni. Mają za nic twoje uczucia.
4. Przejawiają ekstremalne zachowania. Tendencje przemocowe. Często nie przepraszają, ale jeśli to robią, nie można im wierzyć. Karmią się konfliktami. Nie zmieniają się.

Nie odsłaniaj się - on to wykorzysta.
Zdystansuj się - on to mówi o sobie.
Poruszaj się w sferze faktów. Same informacje.
Stawiaj granice. Jeśli cię zaatakuje, odłóż słuchawkę bez skrupułów.
Dbaj o siebie - on o ciebie nie zadba.
Przestań być dziewczynką do bicia.
Unikaj kontaktu z HCP (Highly Conflict People).


FILM 19








środa, 23 października 2019

ŚRODA, 23 PAŹDZIERNIKA 2019

Dalej stalkuje i dalej zmyśla. Mail w dalszym ciągu napisany specjalnie tak, żebym miała jak najwięcej problemów z odczytaniem. Wie, że ma do mnie nie wypisywać - wypisuje. Wie, że ma nie stosować przemocy - stosuje. Wie, że ma mi nie pisać o moim zdrowiu - dalej to robi. Wie, że niechciane rady to przemoc - dalej to robi. Wie, że spowodowała u mnie stan przedzawałowy - robi to nadal, teraz już celowo! Wie, że mam spuchnięte nogi od zapalenia żył, a mimo to zmyśla nieistniejące powody.

I w dalszym ciągu wypisuje te same zmyślenia, bo nadal nie ma rzetelnych naukowych argumentów. I jeszcze wzbudza poczucie winy, chociaż wie, że tata nie miał objawów choroby, ani nawet nie doświadczał bólu. Ona nie zna bólu, jak już pisałam wcześniej, raz miała kolkę żółciową, to się tarzała po podłodze i błagała o kroplówkę przeciwbólową! Przy kolce, którą mam kilka razy w tygodniu, często jednocześnie z nerkową, a na którą nie reaguję - ona się tarzała po podłodze i błagała o kroplówkę, a mnie teraz usiłuje zmusić, żebym zrezygnowała z leczenia bólu!

Wymyśla choroby tacie, tak jak je wymyśla mnie. Tata normalnie wkładał wszystkie swoje buty i normalnie mógł w nich wychodzić z domu - ja od roku nie jestem w stanie włożyć stóp w ani jedną parę moich butów, nawet w glany!

To o ruchu mówi do osoby z EDS6a (wchodzenie po schodach na palcach?!), którego objawami są m. in. GOMD i chromanie, ale neurogenne!! Zwężenie kanału kręgowego! Radzi mi to, co najbardziej szkodliwe! Natomiast sama, chociaż ma brzuch ciążowy od obżarstwa, nie kiwnie nawet palcem, to tatę (po zawale i z rakiem!) zmuszała do fizycznych prac domowych i przynoszenia ciężkich zakupów, sama nie wyszła nawet na spacer z psem!

Ona mi mówi o unormowaniu ciśnienia - jednocześnie podnosząc mi je do poziomu zagrażającego mojemu życiu! I robi to z pełną świadomością!

Widzicie to? Moje własne pieniądze ze spadku ona mi wyśle, jeśli kupię to, co ona mi każe! Oczywiście altmed (jest udowodnione, że żeby kurkumina zadziałała, trzeba by jej zjeść kilka kilogramów dziennie! więc te wszystkie preparaty to zwykłe oszustwo). A na leczenie i prawdziwe leki zalecone przez lekarza nie widzę ani złotówki, chociaż sprawa się uprawomocniła 5.01!

Znowu wciska mi silimarol, o którym wie, że mi szkodzi i lekarze mi go zabronili lata temu!

Sama bierze tyle altmedów, że - skoro są tak skuteczne, jak twierdzi - musi udawać wszystkie choroby.

W załatwieniu szpitala chodzi o to, co robiła do tej pory - o przekupienie ordynatora, żeby mówił i robił za pieniądze to, co ona mu każe, i żeby mieć moje badania i wiedzieć, jak wyglądają - całe życie wykorzystywała to przeciwko mnie, a od kilku lat nie może, bo nie ma już dostępu, więc wymyśla bzdury. Nieuczciwi niestety dają się tak przekupić, bo tak mają pieniądze za darmo i nie muszą się konsultować w mojej sprawie z lekarzami, którzy znają EDS. Dlatego matka nienawidzi wszystkich lekarzy, którzy są uczciwi, kompetentni i mają dużą wiedzę o EDS - oni nie dają się przekupić i wprost ją wypraszają z gabinetu, tak jak np. prof. S., który ją zdiagnozował w 2 minuty. Nienawidzi go po dziś dzień i twierdzi, że psychiatra i psychologia to kłamstwo, że nie istnieje itd. to, co pisała w jednym z ostatnich maili. Przypomnę: "Prosze cie, przestan pisac o przemocy i nie przytaczaj mi artykolow, bo nie mam zamiaru czytac belkotu psychologicznego. Juz dawno dowiedziono , ze te wszystkie wywody psychologiczne sa nic nie warte a nawet szkodliwe.Powiedzial mi to psychiatra z instytutu.Doslownie wyrazil sie , ze cala ta psychiatria i psychologia to wielka sciema. To jest tylko biznes i moda. To leki psychiatryczne robia z ludzi wariatow.Doslownie i w prsenosni.Do psychiary idzie sie po papiery, zeby byc zwolnionym z odpowiedzialnosci karnej lub zalatwic rente.Kazdy normalny czlowiek ci to powie".


Mail 1.

"Zabko, glowa mi peka od mysli.Przypomnialo mi sie ,ze jak widzialam cie kilka miesiecy temu to mialas bardzo opuchniete nogi. To jest objaw chorych nerek albo ukladu krazenia-miazdzycy.Przeciez zarowno hormony jak np. depo prowera czy antydepresanty i opiaty zageszczaja krew i zwezaja naczynia krwionosne, a tym samym powoduja niedotlenienie i nog i serca i mozgu.Opiaty to nawet zatrzymuja akcje serca,zatrzymuja mocz,zatrzymuja prace wszystkich narzadow,dlatego podaje sie je tylko ludziom umierajacym, bo i tak wiadomo , ze umra. Nawet ojciec nie dostawal opiatow przy bolacych przerzutach. Powinnas robic co miesiac badanie krwi na krzepliwosc,zrobic U S G doplerowskienog,elektrolity i B 12 ,zelazo,kwas foliowy. i cholesterol.Puchniecie i dretwienie nog to pierwsze objawy niedotlenienia nog a wiem,co mowie, bo ojciec to mial.Zeby poprawic krazenie i nie dopuscic do rozwoju tzw. chromania przestankowego trzeba bardzo duzo sie ruszac- codziennie godzina marszu lub jakiegos sportu, bo ruch jest jedna z najefektywniejszych metod dotlenienia miesni.Trzeba tez zadbac o unormowanie cisnienia, bo wysokie uszkadza naczynia krwionosne.Badanie krzepliwosci krwi pokaze , czy musisz brac np. Akard na rozrzedzenie krwi.Trzeba wzbogacic diete o kwasy omega 3.Ja ci polecam Biomarine Medical firmy Biomarine . Znajdziesz w internecie,buteleczka kosztuje 160 zl. Jak sie zdecydujesz,wysle ci pieniadze.Polecaja tez kurkume,ktora zapobiega zatykaniu tetnic. Pomocna jest tez nalewka z glogu,bo regeneruje naczynia,poprawia krazenie i hamuje bolesne skurcze miesni.Ale glog trzeba skonsultowac z lekarzem i dopasowac dawke do lekow.Lekarze polecaja tez wchodzic po schodach na palcach,bo to swietne cwiczenie na poprawe krazenia. B12 powinno byc w gornej granicy normy ok 800-900 i potas w gornej granicy.Wiem to od kardiologow teraz ze szpitala,jak lezalam,bo mimo,ze wyniki mialam w normie, to przepisali mi suplementy i wit B12 w zastrzykach, bo nie wystarczy miec w normir,trzeba miec w gornej granicy. Przeczytalam tez ostatnio,ze olejek z cedru -CEDRUS wspomaga usuwanie stanow zapalnych i wrzodow zoladka oraz dwunastnicy,neutralizuje kwasy zoladkowe,lagodzi skutki niestrawnosci,stosowany regularnie poprawia funkcjonowanie watroby,sledziony i trzustki.Moze warto sprobowac.Trzeba sie wspomagac naturalnymi preparatami.Silimarol i Detoxin tez by ci e wspomogly.Na jelita i odpornosc polecaja Colostrum Bovinum np.firmy Colostrigen. Ja natomiast bede robic nalewke z czosnku na zime,zeby sie nie przeziebiac, bo to naturalny antybiotyk. W wieliszewie jest firma,ktora od lat produkuje wysiagi z ziol,miedzy innymi z glogu Mam zamiar kupic. Warto z ludzmi rozmawiac i korzystac z doswiadczenia innych i miec otwarta glowe. Ja moge z toba jechac na czesc z tych badan i je sfinansowac,,ale skierowanie tez moze dac lekarz rodzinny. A najlepiej isc do ordynaora prywatnie i poprosic o przyjecie na odddzial i tam zrobic badania.Tak robia wszyscy,ktorzy chca sie zdiagnozowac.Przeciez ja to wszystko moge ci zalatwic."




***
Kolejny doskonały film o narcystycznych psychopatach! Dziewczyna podaje nawet przykłady zachowań! Nawet to przekładnie rzeczy pasuje do matki! I każdy z wymienionych tekstów! O tym wszystkim piszę od lat.



ŚRODA, 23 PAŹDZIERNIKA 2019

Świetny, zwięzły film o tym, jak matki manipulują swoimi dziećmi. Tu tylko 3 przykłady manipulacji "lekkiego" kalibru, który może niestety eskalować i doprowadzić nawet do samobójstwa ofiary.

1. Gratyfikacja i szantaż połączone z regułą niedostępności
[nagminnie, także w dorosłości, wydzielanie mi pieniędzy, które mi się należą z tytułu spadku, np. "dam ci pieniądze na "leczenie", jeśli pójdziesz do hochsztaplera altmedowego, jakiego ci wskażę"]

2. Instalowanie poczucia wstydu i winy (znane są przypadki samobójstw z powodu publicznego zawstydzania)
["jak mogłaś to zrobić?", "zawiodłam się na tobie", "dzieci mają obowiązek opiekować się rodzicami" (nieważne, że te dzieci są niezdolne do samodzielnej egzystencji!), "wydaliśmy na ciebie wszystkie oszczędności", publiczne rozpowiadanie oszczerstw]

3. Budowanie autorytetu poprzez obniżanie poczucia własnej wartości
["ja wiem lepiej od lekarza", "powinnaś mnie słuchać i ze mną chodzić do lekarzy", "ja się po prostu martwię o ciebie", "jesteś zbyt wrażliwa", "zdolna jesteś, ale zniszczyłaś mózg narkotykami", "kiedyś się tak nie zachowywałaś"]




wtorek, 22 października 2019

ŚRODA, 23 PAŹDZIERNIKA 2019


Bardzo dobry naukowy film podsumowujący cechy psychopatyczne. Zwróćcie na nie uwagę w mailach matki.

Dla leniwych zrzut z ekranu:



A tutaj film o socjopatach:


Oraz kolejny zrzut z ekranu - cechy wspólne dla psychopaty i socjopaty:



WTOREK, 22 PAŹDZIERNIKA 2019

Chryste panie, z nią jest gorzej, niż myślałam. Profesor miał rację, ona jest totalnie oderwana od rzeczywistości. Zawsze zmyślała i kłamała, ale odkąd nie ma dostępu do mojego leczenia, moich badań, moich lekarzy, to jakiegoś wścieku dostała. Zamiast się leczyć, stanowi zagrożenie dla innych. :( I nadal mieli wciąż to samo. Ten prof. Z. to ten, o którym już pisała - ten, który ją wyśmiał, jak próbowała mu wciskać, że mam chorobę Hashimoto i wytrzeszcz oczu (matka mnie zdiagnozowała na podstawie tego, że na mnie popatrzyła - jasnowidzka normalnie). Dr K. to lekarz z jego oddziału - ten, który wykrył, że mam jedynie insulinooporność, i to tak małą, że nie przepisał mi na nią żadnych leków. Skoro wyniki mam dobre i nie muszę brać leków, to po co niby miałabym do niego znowu iść? Dlaczego matka wmawia mi choroby, których nie mam, a ignoruje te, które mam, co więcej, okłamuje obcych ludzi?! Ja opublikowałam swoje wypisy i diagnozy, jak komuś zależy, to może sobie ściągnąć i sprawdzić, czy edytowałam zdjęcia, czy nie. A gdzie są te zaświadczenia lekarskie matki, o których ciągle kłamie?

BTW, badania powinnam robić regularnie co 2 miesiące, ale nie robię od lat, bo mnie nie stać. Gdzie ta pomoc kochanej mamusi, o której ciągle pisze? Pomoc miałam tylko od taty, od matki nigdy. Ona tylko czekała na jego śmierć, żeby nasilić przemoc psychiczną i ekonomiczną i odciąć mnie od spadku, bo sądziła, że wtedy będzie mogła mną żądzić. A tu zonk, bo wolę umrzeć, wolę nie mieć leczenia (na które matka mi nie pozwala), niż pozwalać jej na przemoc psychiczną. Taka właśnie jest rzeczywistość. Tylko tata ją hamował. Teraz już nie ma kto.

A, do lekarzy mogę zabrać wszystkie moje bliskie osoby naraz. Bliskie osoby odwiedzają mnie w szpitalach i jeżdżą ze mną na komisje lekarskie (i mam nawet zdjęcia, bo sobie je wtedy robimy!). Czyli matka znowu kłamie. Po co ona wymyśla takie kłamstwa? Jaki ma w tym cel, poza przemocą? Ma ktoś pomysł?

Jeśli nie pokazuję lekarzom wypisów, to co niby im pokazuję? Puste kartki? A oni są jasnowidzami, nieprawdaż. KAŻDY SĄDZI PODŁUG SIEBIE. Skoro matka to wszystko robi, to potem wmawia sobie i innym, że oni też to robią.

Ona się nigdy nie zmieni, jest coraz gorzej. Nie pozwoli mi żyć, nie pozwoli mi się leczyć, nie pozwoli mi poprawić jakości życia, zmniejszyć bólu. Nienawidzi tego, że chcę żyć, że mam pasje, zainteresowania, przyjaciół. Ona tego nie ma, więc chce to zniszczyć. Nie pozwoli na żaden najmniejszy przejaw radości - robiła to zawsze. Zawsze! Od dziecka wiedziałam, że nie mogę jej nic powiedzieć, bo to zniszczy. Dlatego grzebała w moich rzeczach i czytała moje dzienniki. Włamywała się specjalnie do wiklinowej skrzyni zamkniętej na kłódkę, żeby się tylko dostać do moich dzienników. To się skończyło dopiero, jak już mogłam pisać na kompie. Hasła nie umiała złamać. 



Mail 1:

"Corcia,ty wszystko rozumiesz opatrznie.Odwracasz kota ogonem.Ty nie chcesz sie leczyc.Tobie jest wygodnie grac role ofiary. Nie interesuje cie wyjscie z choroby, bo nie moglabys brac lekow.Spojrzmy prawdzie w oczy.Jestes uzalezniona.Dopuki ty tego nie przyjmiesz do wiadomosci,bedzie coraz gorzej z twoim zdrowiem. Ja nie moge patrzec bezczynnie,jak sie pograzasz.Jesli jacys lekarze daja ci leki bez badan,to jest karalne.Poszukaj sobie wypisow ze szpitali i dokladnie poczytaj i idz ponownie do tych lekarzy. Dlaczego nie umowisz wizyty u doktora K. albo prof. Z. zeby cie zobaczyli i ponownie zdiagnozowali Widok twojej twarzy i sylwetki bedzie dla nich wskazowka.Widac jak na dloni , ze zle dziala twoja terczyca i nadnercza.Pamietam, ze dr. K. stwierdzil u ciebie zespol metaboliczny i kazal ci schudnac , przepisal ci tez spironolakton ,ktory obniza cisnienie i leczy nadnercza. Ty to olalas, nie bralas lekow i nie chodzilas regularnie do niego na wizyty zeby sprawdzac nadnercza i inne chormony.Przy zaburzeniach trzeba regularnie sprawdzac hormony i je regulowac. Do ginekologa -endokrynologa tez trzeba chodzic i robic usg transwaginalne i cytologie.Musi to robic kazda kobieta ,nawet zdrowa do konca zycia. A opuchniete nogi , a niedobory itd. , chore nerki.Wszystkie choroby beda postepowac , jesli nie odstawisz opiatow i psychotropow. To,co ty robisz to jest samodestrukcja. Poniewaz jestes moim jedynym,ukochanym dzieckiem,wszystko zrobie,zeby cie z tego wyciagnac.Dlaczego nie chcesz isc ze mna do lekarzy. Kazdy ,normalny czlowiek czulby sie komfortowo u lekarza z bliska osoba.Jezeli ty nie chcesz , to znaczy ,ze oklamujesz lekarzy. Diagnozujesz sie przez internet i przypisujesz sobie wszystkie objawy inernetowe i wciskasz lekarzom klamstwa , a wypisow ze szpitala nie pokazujesz. Bez badan nigdy nie mozna postawic diagnozy, tylko lekarzom na tym nie zalezy , a poza tym zadnemu do glowy nie przychodzi , ze ty nie chcesz sie wyleczyc, bo jestes uzalezniona od lekow i grasz role ofiary a wrecz sie szczycisz chorobami,na co zwrocili mi uwage osoby znajace cie i czytajace twoj blog. Ja wydrukuje te nasze rozmowy, i twoj blog i pokarze to psychiatrze z duza wiedza i poprosze o konsultacje twojej osobowosci.Chcialabym isc z toba na taka konsultacje. Kocham cie . Mama".


Mail 2:

"Corcia,co sie dzieje z twoja glowa.Normalny czlowiek zrobilby badania i bylo by po sprawie .Tylko tak mozna sie przekonac,kto ma racje .To jest najprostsze wyjscie Dlaczego nie chcesz tego zrobic A ty ty ciagle rzucasz w moja strone obelgi.Twja glowa zle pracuje. Wiedzialam, ze cos zlego sie dzieje,jak oddalas nam Zdziska,ktorego nagle znienawidzilas, potem Sara sie przestalas opiekowac, nie dawalas jej pic,jesc,nie wychodzilas na spacer, potem kupilas sobie szczury,potem mnie znienawidzilas,ojcem tez sie nie interesowalas,to,ze mialam zawal i bylam w szpitalu masz w dupie. Nawet przez minute nie pomoglas mi w opiece nad ojcem.Przesylam ci pieniadze,a ty sie zachowujesz jakby ci sie nalezaly. Mieszkanie dostalas w darowiznie i nie umiesz tego docenic. Poza tym dzieci sa zobowiazane pomagac rodzicom.Te ciagle pretensje i roszczenia swiadcza o zmianie osobowosci,bo taka nie bylas.Leki zmienily ci osobowosc. Zaden lekarz nie kazal ci nosic ortez, uzywac kul ani tymbardziej wozka. Wrecz odwrotnie. Mialas sie rehabilitowac intensywnie,Jak to powiedzial ieden z ortoprdow, ma byc pot,krew i lzy zeby byly efekty.A bylas u wielu ortopedow i wszyscy mowili to samo. Ty to olalas i wolalas lykac tabletki przeciwbolowe.Kiedy to do ciebie dotrze.Nie czytalas.co powoduja i jak nisccza takie leki oprocz tego,ze uzalezniaja. To ,co ty czytasz. Zabrnelas w slepy zaulek ,bo juz nic do ciebie nie dociera.Podaj mi nazwisko tego lekarza,ktory zamiast rehabilitowac,kazal ci usiasc na wozek. Kto dobrowolnie robi z siebie kaleke. Podaj mi nazwisko lekarza. porozmawiam z dr Mrozem.ktory ciagle dopytuje o ciebie, czy sie rehabilitujesz.Jesli nie podasz nazwiska tego lekarza, to znaczy.,ze oklamujesz wszystkich albo masz zaburzenia i twja glowa zle pracuje i potrzebna jest ci moja opieka i pomoc, zeby z tego jak najszybciej wyjsc.To nie sa zarty Corciu.Czekam na nazwisko. Kocham cie.Mama"



Chodzi jej o te badania, na które mnie nie stać. O te badania, na które nie chce mi oddać mojej części spadku, żebym je mogła wykonać.

Poza tym o jaką rację jej chodzi?! Ja nie muszę nikomu niczego udowadniać. Diagnozę już mam, na papierze, wielokrotnie potwierdzaną przez specjalistów, którzy się znają na EDS - a jakoś matka udaje, że jej nie ma. Ach tak, chodzi o to, żebym spreparowała fikcyjną diagnozę, że nie mam EDS, żeby jej było na wierzchu. Diagnozy lekarzy nie uznaje. Uznałaby jedynie "diagnozę" hochsztaplerów altmedowych przekupionych przez nią. Tych, o których wiecznie mi truje, tych, co to "badają" aparatem Mora i mówią to, co ona im każe. Nie była ze mną u żadnego z moich lekarzy, a teraz kłamie, że wie, co mi zalecali i zalecają. Wie, jakie są wskazania w mojej chorobie, ale udaje, że jest mądrzejsza od lekarzy i fizjoterapeutów (btw, jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć bezpośrednio u źródła, jakie są wskazania fizjoterapii w EDS6a, to proszę na priv, podam namiar na fizjoterapeutę). Matka wie, który to fizjoterapeuta, ale nie zadała sobie trudu, żeby go zapytać o cokolwiek. Matka wie też, kto przez wiele lat był moim psychoterapeutą, ale też woli okłamywać innych, zamiast dowiedzieć się u źródła.

Dlaczego jej tak zależy, żebym przestała brać leki? Dlaczego jej tak zależy, żebym nie wstawała, nie wychodziła z domu, a przez to nie miała dostępu do leczenia? 

I może przytoczyłaby choć jedną obelgę, jaką rzucam? Jedną, tylko jedną, tylko jedną rzecz, która jest nieprawdą?

Chryste, dalej to już nawet komentować nie będę, bo nie potrafię. Przeczytajcie sami. Skąd ona te bzdury bierze?! Jak trzeba być podłym, żeby takie kłamstwa wymyślać w ogóle?! Do tego są zdolni jedynie wyrachowani psychopaci bez kodeksu moralnego.

Nie będę już chyba komentować jej bzdur, tylko będę je wklejać. Każdy sam umie czytać i wyciągać wnioski.