Mail 1:
"Zabko, widze,ze nie dociera do ciebie co ja pisze. A pisze ,ze chce ci pomoc i uczestniczyc w twoim leczeniu, ale najpierw trzeba cie zdiagnozowac w szpitalu, bo ambulatoryjnie sie nie ogarnie wszystkich twoich dolegliwosci. Trzeba najpierw zaczac od prywatnych wizyt u ordynatorow klinik i poprosic o poprowadzenie w diagnostyce.Rozpoczac wedrowke,bo na jednej wizycie sie nie skonczy. Zawsze bede z Toba i przy Tobie.Musimy sie spotkac i ustalic od kogo zaczynamy. Bez dlugiej rechabilitacji sie nie obejdzie Jednoczesnie Trzeba zrobic komkleksowa diagnostyke endokrynologiczna.W tej chwili jest wszystko tak zapetlone, ze trzeba troche czasu na dojscie do powodu chorob , a nie leczyc tylko skutki. Powinnam jakis czas mieszkac u Ciebie < zeby ci pomoc. Musimy wspolnie odbyc droge przez diagnostyke i rechabilitacje. Nie zostawie cie z tym sama. Bardzo tesknie za toba .Koccham cie Przyjade do Ciebie i ustalimy. Musze Cie przytulic. Mama"
Mail 2:
"Zabko,Ja funkcjonuje na dwa imiona i nie robie z tego afery.Jedni mowia do mnie - gabriela, inni dorota. Czy to takie istotne. Urodzilam sie jako Gabriela Dorota a Ty jako Katarzyna Dagmara . Dla rodziny bedziesz Kasia a dla kolezanek mozesz byc tak jak sobie zazyczysz. Zawsze jestes moja jedyna COreczka. A ja zawsze bede twoja mama i tego nikt nie zmieni. Przykro mi jak czytam o jakiejs przemocy, Ja tego nie rozumie . Masz jakies w glowie zle mysli.Powinnysmy razem isc do psychologa.Mialas szczesliwe dziecinstwo,dostalas od rodzicow i milosc i wszystko,co moglismy ci dac,zeby miec dobre zycie. Dostalas tez wyksztalcenie ,zeby moc pracowac i radzic sobie w zyciu. Wszystko zaczelo sie zmieniac po lekach psychiatrycznych, przeciez one zmieniaja chemie mozgu a wiec czlowieka i jego charakter. Nie wiem, co sie z toba dzieje , ale na pewno musimy razem wybrac sie na konsultacje do kilku specjalistow. Jeszcze mi chodzi po glowie , Zeby Cie zdiagnozowac w kierunku boreliozy, tak mi radza lekarze .Borelioza atakuje wszystko.Pomocna moze tu byc tez medycyna holistyczna i akupunktura,ktora juz zostala uznana i wpisana do metod medycyny akademickij po wielu badaniach. Nawet nie wiesz ilu ludzi leczy sie na borelioze.Ostatnio nasz Tomek zle sie czul i sam zrobil sobie rozszerzone testy prywatnie, i poszedl z nimi do lekarza.Okazalo sie ,ze ma jakas odmiane boreliozy i rozpoczal leczenie lacznie ze zmiana diety. Pamietasz,ze bylas ugryziona przez kleszcza, a poza tym Sara wielokrotnie miala kleszcze, a ty z nia spalas w jednym lozku. Trzeba to wszystko sprawdzic wielokrotnie, bo bardzo czesto w testach nie eychodzi od razu i trzeba powtarzac badania wielokrotnie.Czasami diagnostyka trwa wiele lat zanim lekarze dojda do sedna choroby,szczegolnie jesli sa juz powiklania polekowe.Mysle,ze sie ze mna zgodzisz Zabko,ze nie zaszkodzi zrobc Ci takie testy W Warszawie jest jeden taki lekarz,ktory diagnozuje . Mama"
Mail 3:
"Wybieram sie do ciebie. Napisz ,jakie zakupy Ci zrobic i co Ci potrzeba na teraz. Szy zjemy tort i wy pijemy kawe. Juz nie moge sie doczekac,kiedy cie przytule. mama"
***
To tylko z dziś, z jednego dnia! Potrójna dawka przemocy. Ciągle to samo. Nic do niej nie dociera. Matka nadal udaje, że nie mam EDS i ZA, że nie wie, jak mam na imię. Nadal nie szanuje. Nadal zależy jej wyłącznie na przemocy.
A to z mojego maila będącego odpowiedzią na powyższe:
"Ktoś, kto kocha, nie znęca się, nie naraża czyjegoś zdrowia i życia, nie stosuje przemocy, nie "przytula" na siłę kogoś, kto jest autystyczny.
Ktoś, kto kocha, nie udaje, że ciężkiej choroby nie ma i nie wmawia chorób nieistniejących.
Ktoś, kto kocha, nie ignoruje diagnozy, tylko się do niej dostosowuje.
Ktoś, kto kocha, nie odrzuca i nie nienawidzi kochanej osoby wyłącznie dlatego, że ta jest ON!
Ktoś, kto kocha, nie żąda od ON, żeby przestała używać kul, ortez czy wózka, tylko robi wszystko, żeby jej w tym pomóc!
Ktoś, kto kocha, sam pcha ten wózek! Sam organizuje dojazd! Sam organizuje dostęp do mieszkania, skoro żąda odwiedzin.
Ktoś, kto kocha, robi wszystko, żeby pomóc w zbiórce na respirator, na wózek, na leki; NIE poniża z powodu niepełnosprawności.
Ktoś, kto kocha, nie obgaduje za plecami, nie rozpuszcza fałszywych plotek, nie opowiada kłamstw na temat osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, docenia i wspiera, a nie kopie leżącego.
Ktoś, kto kocha, bezwzględnie wspiera w każdej decyzji.
Ktoś, kto kocha, nie wyskakuje z nieproszonymi "radami".
Ktoś, kto kocha, nie złorzeczy.
Ktoś, kto kocha, życzy osobie kochanej tego, co najlepsze, a nie najgorsze.
Ktoś, kto kocha, nie życzy osobie kochanej męża i mieszkania z przemocowcem, tylko spełnienia JEJ marzeń.
Ktoś, kto kocha, współuczestniczy w spełnianiu marzeń osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, cieszy się z osiągnięć osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, nie zawłaszcza cudzego spadku, żeby uniemożliwić leczenie i ratowanie życia.
Ktoś, kto kocha, nie wmusza siłą jedzenia do gardła.
Ktoś, kto kocha, nie krzywdzi.
Ktoś, kto kocha, nie obraża, nie poniża ani osoby kochanej, ani jej przyjaciół.
Ktoś, kto kocha, nie podżega do samobójstwa.
Ktoś, kto kocha, nie żąda, żeby osoba kochana zaprzestała leczenia.
Ktoś, kto kocha, nie szantażuje.
Ktoś, kto kocha, nie stosuje przemocy ekonomicznej.
Ktoś, kto kocha, nie narzuca i nie zmusza.
Ktoś, kto kocha, nie oczekuje, że osoba kochana zrezygnuje z siebie, swojego życia, swoich potrzeb.
Ktoś, kto kocha, nie zmusza osoby kochanej, żeby udawała urojoną, nieistniejącą postać.
Ktoś, kto kocha, interesuje się osobą kochaną i chce ją poznać, ale na jej zasadach.
Ktoś, kto kocha, nie jest obcym człowiekiem, który nie chce poznać ani zaakceptować osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, nie narzuca się.
Ktoś, kto kocha, nie zmusza szantażem do korzystania z usług oszustów i altmedów.
Ktoś, kto kocha, nie szpieguje, nie robi rewizji, nie włamuje się, nie kradnie leków, nie chowa i nie przestawia rzeczy w domu osoby kochanej, nie czyta cudzych dzienników, nie stalkuje, nie nachodzi.
Ktoś, kto kocha, szanuje nieneurotypowy umysł i uczucia.
Ktoś, kto kocha, nie traktuje jak śmiecia.
Ktoś, kto kocha, nie naraża życia osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, jest godny zaufania i uczciwy.
Ktoś, kto kocha, jest przyjacielem.
Ktoś, kto kocha, nie oczekuje wdzięczności i nie robi nic dla wdzięczności.
Ktoś, kto kocha, nie wypomina.
Ktoś, kto kocha, niczego nie żąda.
Ktoś, kto kocha, pozwala odejść i życzy szczęścia.
Ktoś, kto kocha, jeśli nie chce pomóc, to nie przeszkadza.
Ktoś, kto kocha, NIE CIĄGNIE W DÓŁ!
Komuś, kto kocha, nie trzeba tego tłumaczyć".
Edit.
Nic nie dotarło. Matka nadal wybiera sobie te objawy, które jej pasują, a resztę ignoruje, i podżega mnie do samobójstwa. Przypominam, że jej pomoc polega na przemocy i nielegalnym niewydaniu mi mojej części spadku, ze świadomością, że bez niego nie mam możliwości leczenia, więc moje życie jest jeszcze bardziej zagrożone, niż byłoby z leczeniem. Pierwszy raz przyznała się publicznie, że szantażowała jednego z moich lekarzy, żeby zmienił diagnozę. Wymazuję nazwisko, bo dr złamała prawo, rozmawiając o mnie z matką bez mojego upoważnienia. Ach, i nie ma chorób nieuleczalnych! Więc dlaczego matka jeszcze mi nie powiedziała, jak się wyleczyć z EDS6a?
Mail 4:
"Zabko, dlaczego ty ze mnie robisz wroga a z siebie ofiare.Kazdy normalny czlowiek chce byc zdrowy.Ty natomiast szczycisz sie ,ze jestes chora,kazdy to widzi. Daj sobie pomoc i soba pokierowac bo zadnemu obcemu czlowiekowi nie zalezy na twoim zdrowiu. Sproboj.Zawsze mozesz wrocic do swoich przekonan. To nie sa moje wymysly,to lekarze zdiagnozowali u ciebie zaburzenia endokrynoligiczne,podejrzewali guza przysadki,chorobe cushinga,Pco insulinoopornosc. Jesli sie nie leczy tych chorob ,to powoduja one choroby ukladu sercowo-naczyniowego,nadcisnienie,cukrzyce i jej powiklania a jak dolozymy twoje skrajne niedobory zywieniowe spowodowane zlym wchlanianiem od chorego ukladu pokarmowego po lekach ,dolozymy do tego chora tarczyce nerki ,watrobe tez od lekowitd. efekt domina jest coraz wiekszy. Trzeba to przerwac i polozyc sie do kliniki endokrynoligicznej i zrobic wszystkie testy hormonow. Wiedz otym ze nie leczona tarczyca moze spowodowac b.grozne objawy i zaburzenia psychiczne. Hormony to potega. Leczenie hormonalne polega na ciaglym sprawdzaniu poziomu hormonow,usg tarczycy,rezonansu przysadki,tomografi nadnerczy itd.,badan krzepniecia krwi i byc stale pod opieka endokrynologa,juz do konca zycia. W rodzinie wszystkie kobiety chorowaly i choruja na cukrzyce, tarczyce,zaburzenia endo. i w zwiazku z tym choroby sercowo naczyniowe.Od chorej tarczycy jest rak piersi albo rak narzadow rodnych. B,D,A mialy raka nzrzadow i w pore zoperowane bo robily regularnie cytologie i U S G transwaginalne.Wszystkie choruja na tarczyce,, I tez sie leczy na nadczynnosc tarczycy. Ja mam guzki tarczycy i nadczynnosc przytarczyc i niedobor jodu ,selenu i D.Oprocz uzupelnienia niedoborow, regularnie robie U S G tarczycy,scyntygrafie tarczycy i hormony. na tarczyce chorowala tez ciocia B i J,ktora miala usunieta tarczyce.Babcia miala chore serce i stany depresyjne tez moze od tarczycy,tylko nie chciala sie zbadac.Majac taka hisorie rodzinna ,powinnasszczegolnie dbac o te sfere zdrowia Brak hormonow kobiecych, a mialas niedobor progesteronu powoduje stany depresyjne i objawy menopauzy i w konsekwencji staly ubytek kllagenu i ostooporoze. przecierz mialas zdiagnozowana juz kilka lat temu osteopenie, a moze juz teraz masz osteoporoze. A ty zamiast leczyc sie endokrynologicznie bierzesz opiaty,ktore zmiekczaja kocsi i ktore podaje sie tylko przed smiercia, bo wiadomo ze takiemu choremu nie zalezy na zdrowych narzadach.Prosze cie,zacznij leczyc to co zdiagnozowane i da sie wyleczyc. leki przeciwbolowe jeszcze nikogo nie wyleczyly.Wrecz przeciwnie. Uzalezniaja i wykanczaja ludzi. Blagam cie, posluchaj mnie dziecko. Dlaczego sie bronisz przed diagnostyka.Przeciez wiadomo,ze chce Twojego dobra.Normalny czlowiek zrobil by badania i szukal sposobow,wszystkich ,jakie sa dostepne ,zwby poprawic swoje zdrowie. Kazdy na cos choruje , ale sie leczy i normalnie zyje.Teraz sa takie metody leczenia,ze ludzie wychodza z najgorszych opresji. a poza tym nie mozna polegac na opini jednego lekarza i zawsze isc do tego,ktory ma pomysl na wyleczenie. Nie ma chorob nieuleczalnych - powiedzal prf. Ozarowski.Dr P tez mi powiedziala,ze diagnostyke przeprowadza sie w co najmniej w trzech niezaleznych klinikach,bo sama tak robi, bo sama bedac lekarzem nie wierzy jednemu lekarzowi i wycofala sie ze swojej diagnozy i dala mi to na pismie ze swoim podpisem Kazdy inny by sie cieszyl, a Ty, nie wiem dlaczego upierasz sie przy swoim.CZy Ty tego nie zauwarzasz Corciu.Martwi mnie ze nie chcesz sie leczyc i nie chcesz mojej pomocy.Wszystko rozumiesz opatrznie. A ty wiesz,ze dlugotrwaly niedobor wit. B12 powoduje zaniki pamieci i nogi odmawiaja posluszenstwa i nie mozna chodzic,a Ty mialas niedobory tej witaminyjuz kilkanascie lat temu.Powinnas brac caly czas zastrzyki z milgamy.Niedobor B12 powoduje tez choroby serca i zawaly.Jak wazna jest ta witamina,swiadczy to, ze ,jak teraz lezalam na kardiollogii to mi sprawdzali poziom B12 i
D3.Na wypisie to zobaczylam.Czyli jak wazne sa te witaminy dla serca.Nauka idzie do przodu,a wczesniej wysmiewali sie z naturoterapeutow, ze witaminy maja tak duze znaczenie. Ja caly czas biore zastrzyki z milgamy,ktore zalecil mi gastrolog i powiedzial ,ze do konca zycia powinnam brac,bo ludzie bez woreczka, zklopotami z zolcia,z zoladkiem czy jelitami albo watroba nie przyswajaja wit B12 i innych.Gastrolog byl mlody i ksztalcil sie w Stanach. Kumaty facet i otwarty na kazda
wiedze.Na flore jelitowa kazal mi brac kwas maslowy pod postacia kapsulek,do kupienia bez recepty pod nazwa DEBUTIR A kardiolog ze szpitala doradzal brac tez probiotyk pod nazwa O S L O N K A G A S T R O sazsetki firmy Apotex ,do tego wit.D3,bo mam skrajny niedobor,dlatego bola mnie kosci i zaczely mi sie psuc zeby.Moge ci kupic te specyfiki.powinnas zrobic poziom tych witamin,czyli B12 i D3 i z wynikami isc do lekarza i poprosic o przepisanie zastrzykow z milgama i d w kropelkach. Endokrynolog tez przepisuje te wit.Najlepiej jakbys polozyla sie do kliniki endo. na Szaserow .Moglabym isc do prof kaminskiego na prywatna wizyte i porozmawiac jak to zalatwic.Napewno trzeba miec skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu i zawiesc do szpitala i czekac w kolejce.Wiesz lak teraz zle funkcjonuje sluzba zdrowia,a tylko w szpitalu moga zrobic specjalistyczne badania.Ambulatoryjnie sie tego nie zalatwi.Jak lezalam teraz w klinice ,to zrobiono mi naprawde duzo badan.Ambulatoryjnie zajelo by mi duzo czasu i pieniedzy. Wiele zeczy da sie zalatwic na fundusz, tylko trzeb umiec myslec. Ja rozpoczne wedrowke i zobacze co da sie zrobic i powiadomie cie .Po niedzieli zaczynam. Kocham Cie.Zobaczysz,ze wszystko pomalu sie ulozy dobrze,tylko musisz chciec.Jak sie nic nie robi to nie ma efektow.Wszystko wymaga checi i wysilku.Przeciez nie jestes vsama.Masz mnie.Ja tez nie chce byc sama.Mam cie jedna jedyna i nigdy cie nie zostawie w potrzebie.Jak w to uwierzysz , to latwiej ci bedzie zyc.Dopuki zyje ,zawsze mozesz na mnie liczyc . Mama"
Robi sobie jaja. Wstyd mi czytać, wstyd mi, że mam taką matkę. Dopóki żyje, mogę liczyć na jej przemoc, a mój spadek, który był przeznaczony na leczenie, przefuja na hochsztaplerów i łapówki. :/
Dłużej tak nie potrafię. Jej zależy, żeby mnie wpędzić do grobu, a ja chcę żyć!
"Nie pisz do mnie więcej. Nie będę już czytać Twoich przemocowych maili ani na nie odpisywać. Musisz wymyślić inny sposób, żeby mi udowodnić, że nie będziesz już stosować przemocy. Nie kontaktuj się ze mną".
Edit.
Kolejny edit. Kolejny kłamliwy mail. Sami sprawdźcie na tym blogu, kiedy ostatnio matka udawała, że nie wie, czego ja oczekuję, i kiedy i co jej na to odpisałam.
Mail 5:
"Zabko,to ja juz nie wiem ,jak do ciebie mowic.Kocham cie bardzo i mysle o tobie nieustannie. To,o czym do ciebie pisze, to sa moje przemyslenia z ktorymi sie z toba dziele ,zebys sie do nich odniosla.Przeciez pamietam wszystkie twije wizyty lekarskie i chce cie wyrwac z tej matni.Jezeli ty wszystko opatrznie rozumiesz,to znaczy,ze twoj mozg zle pracuje z jakichs powodow.Ja mysle,ze ja musze ci pomoc ,bo cos zlego sie z toba dzieje. Jezeli to jakies zaburzenia psychiczne ,to tymbardziej musisz byc pod moja opieka i razem pojdzmy do kilku
specjalistow.Bo,jesli lekarz widzi zainteresowanie rodziny, to jest sklonny bardziej sie toba zajac,a wiem,co mowie.Powiedz mi konkretnie,czego oczekujesz,nie wiem gdzie sie leczysz,w jakim srodowisku sie obracasz,moze toba ktos manipuluje,moze przez internet ktos cie ustawia. Ja nie wiem ,co sie ztoba dzieje .Wiem tylko,ze ty nie jestes soba.Przeciez swietnie sobi radzilas.Jako nastolatka bylas sama za granica,a nie bylo wtedy komorek. Corciu,Napisz konkretnie,Co bys chciala,zebym zrobila jutro dla ciebie. I tak dzien po dniu.Piszmi ,jakie masz przemyslenia w danym dniu,co robisz w tym dniu,ja bede ci pisac ,co ja robie.Po prostu pisz,co robisz,co chcialabys,zebym ja zrobila dla ciebie w danym dniu.I w koncu moze zrozumiesz,ze jastes moim jedynym skarbemJa musze sobie przedluzyc bilet seniora i przetestowac autobusy do ciebie.moze bys mi opracowala jakas trase.Przed chwila wyjelam jajka z lodowki,bo mam zamiar upiec ciasto drozdzowe, zeby miec do kawy porannej. Pisz do mnie codziennie a nawet kilka razy dziennie.Czy ogladasz Big
bradera.To jest dobr przekroj ludzkich zachowan.Lubie obserwowac ludzi.Twoja prababcia mawiala,ze swiat to teatr a ludzie to aktorzy.Moze jednak kupic ci telewizor.Pamietam,ze lubilas ogladac programy kulinarne,o modzie,o przyrodzie,muzycznne.Moze ja sie nie znam,ale nie wszystko jest w internecie. odpisz Zabko,co bys chciala o de mnie jutro. Mama"
Edit. Przemoc skondensowana. Wszystkie chwyty psychopaty w jednym krótkim mailu! Wmawianie uzależnienia, wmawianie choroby psychicznej, wmawianie narkomaństwa, wmawianie kłamstwa i ukrywania czegoś (jak wszystko jest na blogu!), kłamanie, że tata nie zostawił nic (czyli na 100% ukradła lokaty), szantaż, przemoc ekonomiczna, robienie ze mnie wariatki, żebym z nią zamieszkała, kłamanie co do moich uczuć do taty (ma łatwo, bo tata nie może poświadczyć), wmawianie mi, że nie mam diagnozy, i oszukiwanie i szantażowanie, że jak się zbadam u jej przekupionych specjalistów, to uzna moją diagnozę (jakby jej uznanie miało jakiekolwiek znaczenie! Wiadomo, że kłamie, bo lekarze już przekazali diagnozę i ona ją zna, a dodatkowo nie muszę jej niczego udowadniać), próba wzbudzania poczucia winy, udawanie i kłamanie, że nie musi mi wydawać spadku, bo wysyła mi alimenty, szantażowanie wymyśloną chorobą (tata mi o tym już opowiadał, poza tym pamiętam przecież, jak kradła moje i jego leki, żeby je brać bez wskazań), zastraszanie mnie, że "będzie mnie ratować", udawanie, że ma jakieś uczucia (nauka określiła już, jakie "uczucia" mają osoby psychopatyczne), udawanie biednej, niewinnej, niewinnej i niezorientowanej, co to przemoc, robienie ze mnie potwora (nauka mówi, że jeśli się chce dowiedzieć, co przemocowiec robi ofierze, trzeba posłuchać, o co tę ofiarę oskarża - właśnie to jej robi, co jej fałszywie zarzuca), wmawianie, że to ja jestem agresywna (chętnie udostępnię moje maile do niej, wszystkie mam), ukrywanie przede mną, sądem, komornikiem, US, przed prawem, że biedna wdowa nie ma żadnego spadku, udawanie, że ma rentę (nie ma, nigdy nie pracowała, dostaje 80% emerytury taty (i szantażuje mnie, że jak nie zrobię tego, co ona chce, to nie załatwi mi renty; prawnie przysługuje mi 60% emerytury taty i jej 60%, ale nie dostaję swojej części, bo matka ukradła moje badania z dzieciństwa, przez co nie mam jak udowodnić, że jestem chora od dzieciństwa; ale ten szantaż sugeruje, że ona te badania ma!), udawanie, że mnie kocha - po napisaniu tego wszystkiego (sic!).
To wszystko w jednym mailu!
Mail 6:
"Zabko,nie wiem o jakiej przemocy ty piszesz.Corcia to ty jestes agresywna wobec mnie.Nie zalezy ci na zadnym kontakcie.Zatajasz cos prze de mna i oklamujesz mnie. Tak zachowuja sie osoby uzaleznione.Spadek odziecdziczylysmy obie po ojcu. Dopuki nie sprzedamy dzialki nie mamy sie czym dzielic. zapomnialas,ze od kilkunastu lat masz przesylane pieniadze,ktore nie biora sie z sufitu.Wszystkie oszczednosci wydalismy z ojcem na ciebie.Teraz dziele sie z toba swoja renta,. Zeby wystarczylo na wszystko musimy zamieszkac razem.Ja nie musze utrzymywac twojego mieszkania.Moge ci dac uytrzymanie u siebie w domu. A leczyc sie nie chcesz, bo nie chcesz isc ze mna do lekarza.Jak cie zdiagnozuja w szpitalu i lekarze mi przekaza diagnoze,to pomyslimy jak zdobyc pieniadze na twoje utrzymanie,a przede wszystkim zalatwic ci rente Jesli nie bedziesz szczera wobec mnie to nigdy nie wyjdziesz z uzaleznienia i zle sie to skonczy, bo z narkotykami jeszcze nikt nie wygral bez odwyku.Najpierw trzeba isc do toksykologa i to jak najszybciej. Juz wiele lat temu mowili mi lekarze ze jestes osoba uzalezniona ale nie chcialam w to wierzyc.Myslalam ,ze mam b. madra corcie i ufalismy ci z ojcem bezgranicznie i slalismy pieniadze i to byl nasz blad.Ciebie trzeba ratowac wbrew tobie,bo ty juz nie myslisz logicznie, masz zrujnowany organizm , a mialas przed soba piekna przyszlosc, ktorej ci wszyscy zazdroscili. Kocham cie bardzo i zrobie wszystko,zeby cie z tego wyciagnac. Jak to zrobic,musze sie dowiedziec od specjalistow, bo rozmowa z toba nic nie daje. do ciebie nic nie dociera. Moje uczucia cie nie obchodza ani to ze powaznie choruje na serce. Nie interesuje cie jak sobie daje rade po smierci oica.Zreszta on tez cie nie obchodzil. Widze,jak corki pomagaja matkom.przykro mi bardzo .A i tak cie bardzo kocham".
Edit.
Mail 7:
"Zabko, kupilam ci w dabrowie trzy koszulki nocne,ktore moga byc tez dziennymi podomkami i kilka drobiazgow,i poduszke z pierza. Jak chcesz to moge ci tez przywiezc cieply szlafrok i torebke.,ktore tez kupilam z mysla o tobie w dabrowie.Mam tez do przymierzenia dla ciebie dwie kurtki. zastanawiam sie ,co zrobic z
drukarka.bo jej nie uzywam a jest fajna , malutka w kolorze bialo- blekitnym. ciagle czekaja zdjecia do segregacji i wklejeniabo to przecierz pamiatka dla ciebie. Corciu ,czy nie moze byc normalnie.Gdzie jest moja dawna corcia .Co z toba zrobily te opiaty i psychotropy.Skad tyle nienawisci u ciebie. Zawsze cie bede kochac,bo jestes moim dzieckiem chocbys nie wiem .,ile miala lat. Chce zebys byla szczesliwa i zdrowa.Zawsze ci pomoge.Posluchaj mnie choc raz w zyciu,bo zabrnelas w zle rejony. Im dluzej to bedzie trwalo tym trudniej bedzie ci sie z tego wyrwac. Kocham cie nad zycie i bede pukac do wszystkich drzwi i prosic o pomoc dla ciebie. Wierze, ze wrocisz do swojej prawdziwej osobowosci. Ludzie wychodzili z roznych chorob i uzaleznien. Tobie tez sie udatylko daj sobie pomoc. Kocham cie bardzo. Mama"