poniedziałek, 21 października 2019

PONIEDZIAŁEK, 21 PAŹDZIERNIKA 2019

Nie odpisywałam matce na tamte 7 maili. Mimo to dziś znowu przyszedł przemocowy mail z tą samą wciąż śpiewką co zawsze. Kasuję nazwiska lekarzy, choć niektóre może powinnam zostawić, żeby Was ostrzec, bo to altmedowcy oszukujący pacjentów. W nawiasach kwadratowych moje dopiski.


"Zabko, przeciez to ty zachowujesz sie w stosunku do mnie agresywnie i ciagle mnie straszysz zerwaniem kontaktow. [o jakim zerwaniu kontaktów ona mówi, skoro ja z nią żadnego kontaktu nie mam i nie nawiązują? to przecież matka mnie stalkuje] Co miesiac wysylam ci pieniadze, dzielac sie swoja renta a ty mi ani raz nie podziekowalas [matka nie ma żadnej renty, bo nigdy nie pracowała, pobiera 80% emerytury taty - i tak, tacie dziękowałam, tata wiedział, co czuję i myślę, bo o tym rozmawialiśmy! a matce mam podziękować za to, że nie oddała mi nadal mojej części spadku, tylko jeszcze jego część zataiła przed US?], tylko jeszcze straszysz i ublizasz.Bylas dobrym i madrym czlowiekiem, a psychotropy zmienily twoja osobowosc.Pierwszy zauwazyl to ortopeda z Zielonki, u ktorego bylam z toba kilka lat temu [byłam u niego raz w życiu, to jeden z matki lekarzy, który mnie nie znał; kolejne matki urojenie]. Wtedy tego nie zrozumialam. Dlugoletnie branie psychotropow powoduje zaburzenia psychiczne i zmiane osobowosciposzukaj sobie w internecie artykol profesora na ten temat z I P iN.. Teraz wiem,dlaczego dr B. przestal w pewnym momencie przepisywac ci leki [znowu urojenie, to był mój psychiatra, do którego przestałam chodzić, bo nie byłam w stanie tak daleko dojeżdżać; matka go nie znała i znowu kłamie].Zaufalismy ci bezgranicznie, a poza tym toczylismy walke z rakiem ojca.A ty zamiast leczyc sie na zdiagnozowane choroby tzn. insulinoopornosc,zespol metaboliczny, skolioza,niedobory zywieniowe, P C O, zaczelas brac psychotropy i opiaty , a wczesniej mase lekow przeciwbolowych, ktorymi zniszczylas sobie zoladek,watrobe,trzustke,jelita i w koncu mozg [jak zwykle wymyśla mi choroby, które "sama sobie wywołałam" i o których można kłamać sąsiadom i rodzinie, nie przyzna się, że przekazała mi chorobę genetyczną, bo "urodziła zdrową córkę" i jest niewinna].A jak jest zniszczony uklad pokarmowy,to pojawia sie zespol zlego wchlaniania i zatrucie organizmu metalami ciezkimi,jak kadm i olow.Jajuz nie mowie o nerkach, ktore sa tez niewydolne od lekow.Pamietam jak prof.P. wyslal cie do dr d., ktora jest toksykologiem, na badania Ona stwierdzila,ze jestes zatruta kadmem i olowiem,kazala ci brac tez selen na tarczyce i przejsc na diete miesno - warzywna z kasza gryczana [wiecznie o tym pisze, ciągle to samo wałkuje - już to wyjaśniałam, ale jeszcze raz: oboje ci lekarze to altmedowcy, dr D. "badała" mnie altmedowym urządzonkiem typu Mora - na takich "badaniach" matka bazuje i na ich podstawie wymyśla swoje "diagnozy"]. Z tym rozpoznaniem trzeba bylo wrocic do profesora, zeby potwierdzic to testami na metale w klinice. W klinice jest toksykolog na nefrologii, ktory zrobil by detoks.Dr D. zalecila ci Detoxin firmy Diochi [to jest znowu preparat altmedowy, nie prawdziwy!]  na wspomaganie watroby.Gastrolog mi polecil brac silimarol z kazda tabletka,ktora biore do ust [matka wie, że od bardzo dawna nie wolno mi brać silimarolu i podobnych, ale mije wciska, żeby zaszkodzić].Chodzi o odtrucie watroby.Ojciec tez bral,moze dzieki temu zyl z rakiem nioperacyjnym 10 lat , a nie do 3 lat , jak przewidywali lekarze [tata nie chodził do altmedowców, odmawiał zawsze i nie złamał się ani razu!].Lekarze zawsze mnie dopytywali ,czym go karmie i co mu jeszcze podaje oprosz lekow, ze tak dlugo zyje z tym rakiem.Ja przez te 10 lat przeczytalam mnostwo materialow o zdrowiu.Nie jestem glupia baba [co widać po tym, co i jak pisze; nie przeczytała ani jednego medycznego artykułu, których wysłałam jej mnóstwo, za to czyta brukowce i chodzi do almedowców], jak mnie traktujesz,a poza tym , mam swietna pamiec. Najwyzszy czas , zebys zrozumiala,ze pod moja opieka masz szanse wrocic do zdrowia [rzeczywiście w grobie już nie będę chora].Orientuje sie w dobrych specjalistach [hahaha!] Bede z toba chodzic i wspomagac cie w leczeniu az dojdziesz do siebie.Samej cie nie zostawie [znowu mnie zastrasza!!].Przestan pisac o przemocy, tylko poddaj sie specjalistycznej diagnozie w klinice z moja pomoca i obiecuje ci , ze wrocisz do zdrowia [zastraszanie!]. Trzeba tez skorzystac z medycyny holistycznej, ktora jest dopelnieniem leczenia szpitalnego. To,jak sie zachowujesz wobec mnie, swiadczy o zaburzeniach, o ktorych ty nie powiesz sama lekarzom.To ktos,kto cie zna tak jak ja od urodzenia [hahahaha, to żart! Najlepszy, jaki ostatnio słyszałam! Nikt nie zna mnie mniej niż matka. Ona nigdy mnie nie znała, bo nie chciała mnie poznać (zamiast mnie poznać, wolała po kryjomu wykradać moje dzienniki i czytać je, kiedy byłam w szkole!); i nie zna nadal, ale teraz już jej kolejnej szansy nie dam, czas minął] widzi twoja zmiane w zachowaniu.Przeciez wszystko moze wrocic do normy,im szybciej tym lepiej [normą jest brak przemocy, czego przecież nie doświadczyłam nigdy, więc do czego tu wracać? Do bycia głupią i poddawania się jej przemocy, jak ona sobie zachce?! I co jeszcze?].To juz trwa zbyt dlugo, zeby to bagatelizowac [aż ją skręca z nienawiści i ze wściekłości, że mnie tam fizycznie nie ma i nie może rozwinąć swojej przemocy w pełni; a tu jeszcze istnieje ryzyko, że przestanę nawet czytać jej przemocowe maile, więc jak biedna będzie tę przemoc uprawiać?]. Kocham cie i nie zostawie cie samej z tymi chorobami [zastraszanie!].Czasami lekarze nie potrafia zdiagnozowac przez kilkalat.Dlatego trzeba zasiegnac opinii wielu specjalistow. Nie spie po nocach,tylko mysle o tobie i zastanawiam sie od ktorego lekarza zaczac wedrowke [nie śpi po nocach, tylko mobmyśla, jak mnie gnębić i jak się znęcać]. Juz nie maMM wyjscia,musisz sie zgodzic,bo sama do tej pory zabrnelas w slepy zaulek".


Przepraszam Was, że tak to wygląda wstrętnie, ale matka wysyła mi właśnie takie wstrętne polskawe bloki tekstu. Wie, że mam ZA i demencję, wie, co powoduje czytanie błędów, wie, że przez to musiałam przestać czytać usenet - robi to celowo. Każdy jej najmniejszy ruch jest obliczony na dokopanie. A nie ma innych sposobów ani innych argumentów, więc w kółko wałkuje dokładnie te same. Po paru mailach zorientujecie się, że ona gada cały czas to samo, to są cały czas te same kopniaki, te same wymyślone choroby, ci sami altmedowi "lekarze", ta sama treść w każdym mailu. A jak czegoś nie ma, to wymyśla i usiłuje mi wcisnąć to samo za każdym razem. 

Usiłuje wymóc na mnie zgodę na wciśnięcie mi coraz większej dawki przemocy, a jak się konsekwentnie nie zgadzam, to na ślepo strzela przemocą jak z karabinu maszynowego - że jestem chora psychicznie, że ktoś mną manipuluje, że moi psychiatrzy, psychologowie, znajomi są źli i mnie omamili, że psychotropy zmieniły mi mózg, że mam się przestać leczyć; usiłuje deprecjonować specjalistów - najbardziej nienawidzi tych, którzy znają się na EDS6a, bo już mieli z nim styczność albo się konsultowali w tej sprawie; straszy mnie stalkingiem, nachodzeniem, bombarduje przemocowymi mailami. Usiłuje mnie kontrolować we wszystkim - co jem, co myślę, w co się ubieram, jak urządzam mieszkanie, jakie leki biorę. Ona chce nawet mi dyktować, na co wolno mi chorować, a na co nie! Szantażuje mnie, oszukuje, posunęła się nawet do łamania prawa. Wszystko po to, żeby mnie zmanipulować tak, żebym się zgadzała na całą jej przemoc, jak kiedyś. 

Tylko że teraz zna już moją diagnozę, wie, że mam ZA, więc nie da się mną manipulować i niczego nie uzyska. Wie, że nic nie osiągnie, więc teraz to już jest tylko czysta nienawiść - żeby mi dokopać jak najbardziej, na oślep.


Edit.

Mail 2.

"Zabko,musimy obgadac wiele rzeczy.Oprocz wizyt lekarskich trzeba sie zastanowic nad kupnem dla ciebie materaca.Kolezanka sobie kupila przez internet materac w obnizonej cenie z tys. do 350 zl.Moze ci zamowic.Pod koniec roku sa rozne obnizki, trzeba to wykorzystac , bo po nowym roku ma wszystko bardzo zdrozec.Pomysl,co ci potrzebne do domu.Ja mam przemyslenia na ten temat, ale najpierw ty mi powiedz , o czym marzysz.Moze jakis oczyszczacz powietrza,telewizor.radio,jakies nowe umeblowanie. Wzielabym na raty.A ty mialabys zmienione wnetrze,co jest tez wazne dla zdrowia psychicznego. Wszelkie zmiany w otoczeniu i wygladzie. osobistym rozwijaja mozg i poprawiaja samopoczucie. Kochamcie . Wolalabym z toba rozmawiac niz pisac Wybieram sie do ciebie .,napisze ci kiedy. Ogladalam wywiaddy z Olga Tokarczuk po noblu i jak opowiadala o swoich poczatkach pisania odrecznie w zeszytach,przypomnialo mi sie .jak ty pisalaspamietniki i ksiazki dla dzieci w zeszytach a-4 odrecznie.Ponoc pisanie odreczne rozwija mozg. Pisanie na klawiaturze ju nie.Ty masz lekkie pioro,pieknie budujesz zdania,masz duzy zasob slow i zdolnosci pisarskie.Moze bys zaczela pisac jakas ksiazke.Moze w interneciezalozysz jakiegos bloga o ksiazkach,bedziesz pisac recenzje,mozesz uczyc polskiego , a moze angielskiego w internecie.Ludzie teraz zarabiaja w internecie mnostwo kasy. Liczy sie pomysl.To sa czasy dla takich zdolnych i utalentowanych, mlodych ludzi ,jak ty.Umiesz tez pieknie fotografowac.Moze to jakos polaczyc i promowac sie w internecie.Jestes naprawde kims wyjatkowym i wiele twoich znajomych napewno ci zazdrosci tych talentow.To tylko ty musisz zmienic zdanie o sobie i wyjsc z roli ofiary,bo nia nie jestes. Moze masz zle towarzystwo,bo jak mowia,z kim przestajesz, takim sie stajesz. Zmien otoczenie ludzkie a zmieni sie twoje zycie.Tak pisza i mowia psychologowie.Powinnas miec wokol siebie ludzi sukcesu,ktorzy podciagna cie w gore.Uciekaj od nieudacznikow i wiecznie narzekajacych, nieszczesliwych ludzi, bo jestes osoba wrazliwa.Zycie masz jedno,Trzeba przebywac wsrod optymistow i ludzi radosnych, bo smiech i zabawa przedluza zycie. Powtarzaj sobie codziennie,ze zaslugujesz na najlepsze.Codziennie przed lustrem powtarzaj,ze jestes piekna,madra zdrowa i szczesliwa.Podobno,slowa wypowiadane na glos mozg przyjmuje jako prawde i pewnik.A przeciez jest udowodniene,ze w czesto powtarzane klamstwo ,czlowiek zaczyna traktowac,jak prawde. Jezeli bedziesz powtarzac,ze jestes b. chora , to tak bedzie. Czlowiek sam z siebie moze zrobic ofiare,jak mowia psychiatrzy. Trzeba sie leczyc,jesli jest choroba,ale jej nie wyolbrzymiac tylko zyc i pracowac na ful. Ludziom ladnym i radosnym wszystkie drzwi sie otwieraja a wiecznie narzekajacym i roszczeniowym zamykaja. Trzeba przebywac wsrod ludzi,ktorzy nas lubia, bo przeciez nie wszyscy musza nas lubic. Przede wszystkim trzeba bywac wsrod ludzi, a nie siedziec w domu. Najgorsza jest samotnosc.Wiem cos o tym ,dlatego trzeba wychodzic codziennie chocby do skleu,zeby porozmawiac z obcymi ludzmi,bo to jest konieczne dla zdrowia psychicznego. Kocham cie i tesknie za toba . Mama"


Znowu to samo. To jest odpowiedź na maila, w którym jej mówię, żeby nie pisała po polskawemu i szanowała ZA i demencję.

Znowu mi wciska telewizor.

Znowu mi wciska rzeczy, których nie potrzebuję - wiedząc, że ma mi niczego nie kupować. Wiedząc, że potrzebuję leczenia, respiratora i wózka elektrycznego (!!!!).

Znowu chce się rządzić i urządzać mi mieszkanie. WIE, ŻE MAM ZA, a usiłuje mi zmieniać wnętrze!

Znowu mnie straszy nachodzeniem.

Wie, że mam EDS6a, rentę i jestem niezdolna do pracy, a pierniczy mi o blogu i pracy. Przy czym sama nic nie robi, chociaż jest sprawna i zdolna do pracy.

No i wyjaśniło się, dlaczego ciągle powtarza mi te same kłamstwa - ona myśli, że jak będzie tak robić, to w nie uwierzę! LOL.

No i najważniejsze - "Uciekaj od nieudacznikow i wiecznie narzekajacych, nieszczesliwych ludzi, bo jestes osoba wrazliwa". ROBI SIĘ! Tylko mam nadzieję, że teraz matka już nie będzie mnie stalkować. Skoro sama mi radzi, że mam od niej uciekać.

piątek, 18 października 2019

PIĄTEK, 18 PAŹDZIERNIKA 2019

Mail 1:
"Zabko, widze,ze nie dociera do ciebie co ja pisze. A pisze ,ze chce ci pomoc i uczestniczyc w twoim leczeniu, ale najpierw trzeba cie zdiagnozowac w szpitalu, bo ambulatoryjnie sie nie ogarnie wszystkich twoich dolegliwosci. Trzeba najpierw zaczac od prywatnych wizyt u ordynatorow klinik i poprosic o poprowadzenie w diagnostyce.Rozpoczac wedrowke,bo na jednej wizycie sie nie skonczy. Zawsze bede z Toba i przy Tobie.Musimy sie spotkac i ustalic od kogo zaczynamy. Bez dlugiej rechabilitacji sie nie obejdzie Jednoczesnie Trzeba zrobic komkleksowa diagnostyke endokrynologiczna.W tej chwili jest wszystko tak zapetlone, ze trzeba troche czasu na dojscie do powodu chorob , a nie leczyc tylko skutki. Powinnam jakis czas mieszkac u Ciebie < zeby ci pomoc. Musimy wspolnie odbyc droge przez diagnostyke i rechabilitacje. Nie zostawie cie z tym sama. Bardzo tesknie za toba .Koccham cie Przyjade do Ciebie i ustalimy. Musze Cie przytulic. Mama"

Mail 2:
"Zabko,Ja funkcjonuje na dwa imiona i nie robie z tego afery.Jedni mowia do mnie - gabriela, inni dorota. Czy to takie istotne. Urodzilam sie jako Gabriela Dorota a Ty jako Katarzyna Dagmara . Dla rodziny bedziesz Kasia a dla kolezanek mozesz byc tak jak sobie zazyczysz. Zawsze jestes moja jedyna COreczka. A ja zawsze bede twoja mama i tego nikt nie zmieni. Przykro mi jak czytam o jakiejs przemocy, Ja tego nie rozumie . Masz jakies w glowie zle mysli.Powinnysmy razem isc do psychologa.Mialas szczesliwe dziecinstwo,dostalas od rodzicow i milosc i wszystko,co moglismy ci dac,zeby miec dobre zycie. Dostalas tez wyksztalcenie ,zeby moc pracowac i radzic sobie w zyciu. Wszystko zaczelo sie zmieniac po lekach psychiatrycznych, przeciez one zmieniaja chemie mozgu a wiec czlowieka i jego charakter. Nie wiem, co sie z toba dzieje , ale na pewno musimy razem wybrac sie na konsultacje do kilku specjalistow. Jeszcze mi chodzi po glowie , Zeby Cie zdiagnozowac w kierunku boreliozy, tak mi radza lekarze .Borelioza atakuje wszystko.Pomocna moze tu byc tez medycyna holistyczna i akupunktura,ktora juz zostala uznana i wpisana do metod medycyny akademickij po wielu badaniach. Nawet nie wiesz ilu ludzi leczy sie na borelioze.Ostatnio nasz Tomek zle sie czul i sam zrobil sobie rozszerzone testy prywatnie, i poszedl z nimi do lekarza.Okazalo sie ,ze ma jakas odmiane boreliozy i rozpoczal leczenie lacznie ze zmiana diety. Pamietasz,ze bylas ugryziona przez kleszcza, a poza tym Sara wielokrotnie miala kleszcze, a ty z nia spalas w jednym lozku. Trzeba to wszystko sprawdzic wielokrotnie, bo bardzo czesto w testach nie eychodzi od razu i trzeba powtarzac badania wielokrotnie.Czasami diagnostyka trwa wiele lat zanim lekarze dojda do sedna choroby,szczegolnie jesli sa juz powiklania polekowe.Mysle,ze sie ze mna zgodzisz Zabko,ze nie zaszkodzi zrobc Ci takie testy W Warszawie jest jeden taki lekarz,ktory diagnozuje . Mama"

Mail 3:
"Wybieram sie do ciebie. Napisz ,jakie zakupy Ci zrobic i co Ci potrzeba na teraz. Szy zjemy tort i wy pijemy kawe. Juz nie moge sie doczekac,kiedy cie przytule. mama"



***
To tylko z dziś, z jednego dnia! Potrójna dawka przemocy. Ciągle to samo. Nic do niej nie dociera. Matka nadal udaje, że nie mam EDS i ZA, że nie wie, jak mam na imię. Nadal nie szanuje. Nadal zależy jej wyłącznie na przemocy.


A to z mojego maila będącego odpowiedzią na powyższe:

"Ktoś, kto kocha, nie znęca się, nie naraża czyjegoś zdrowia i życia, nie stosuje przemocy, nie "przytula" na siłę kogoś, kto jest autystyczny.
Ktoś, kto kocha, nie udaje, że ciężkiej choroby nie ma i nie wmawia chorób nieistniejących.
Ktoś, kto kocha, nie ignoruje diagnozy, tylko się do niej dostosowuje.
Ktoś, kto kocha, nie odrzuca i nie nienawidzi kochanej osoby wyłącznie dlatego, że ta jest ON!
Ktoś, kto kocha, nie żąda od ON, żeby przestała używać kul, ortez czy wózka, tylko robi wszystko, żeby jej w tym pomóc!
Ktoś, kto kocha, sam pcha ten wózek! Sam organizuje dojazd! Sam organizuje dostęp do mieszkania, skoro żąda odwiedzin.
Ktoś, kto kocha, robi wszystko, żeby pomóc w zbiórce na respirator, na wózek, na leki; NIE poniża z powodu niepełnosprawności.
Ktoś, kto kocha, nie obgaduje za plecami, nie rozpuszcza fałszywych plotek, nie opowiada kłamstw na temat osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, docenia i wspiera, a nie kopie leżącego.
Ktoś, kto kocha, bezwzględnie wspiera w każdej decyzji.
Ktoś, kto kocha, nie wyskakuje z nieproszonymi "radami".
Ktoś, kto kocha, nie złorzeczy.
Ktoś, kto kocha, życzy osobie kochanej tego, co najlepsze, a nie najgorsze.
Ktoś, kto kocha, nie życzy osobie kochanej męża i mieszkania z przemocowcem, tylko spełnienia JEJ marzeń.
Ktoś, kto kocha, współuczestniczy w spełnianiu marzeń osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, cieszy się z osiągnięć osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, nie zawłaszcza cudzego spadku, żeby uniemożliwić leczenie i ratowanie życia.
Ktoś, kto kocha, nie wmusza siłą jedzenia do gardła.
Ktoś, kto kocha, nie krzywdzi.
Ktoś, kto kocha, nie obraża, nie poniża ani osoby kochanej, ani jej przyjaciół.
Ktoś, kto kocha, nie podżega do samobójstwa.
Ktoś, kto kocha, nie żąda, żeby osoba kochana zaprzestała leczenia.
Ktoś, kto kocha, nie szantażuje.
Ktoś, kto kocha, nie stosuje przemocy ekonomicznej.
Ktoś, kto kocha, nie narzuca i nie zmusza.
Ktoś, kto kocha, nie oczekuje, że osoba kochana zrezygnuje z siebie, swojego życia, swoich potrzeb.
Ktoś, kto kocha, nie zmusza osoby kochanej, żeby udawała urojoną, nieistniejącą postać.
Ktoś, kto kocha, interesuje się osobą kochaną i chce ją poznać, ale na jej zasadach.
Ktoś, kto kocha, nie jest obcym człowiekiem, który nie chce poznać ani zaakceptować osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, nie narzuca się.
Ktoś, kto kocha, nie zmusza szantażem do korzystania z usług oszustów i altmedów.
Ktoś, kto kocha, nie szpieguje, nie robi rewizji, nie włamuje się, nie kradnie leków, nie chowa i nie przestawia rzeczy w domu osoby kochanej, nie czyta cudzych dzienników, nie stalkuje, nie nachodzi.
Ktoś, kto kocha, szanuje nieneurotypowy umysł i uczucia.
Ktoś, kto kocha, nie traktuje jak śmiecia.
Ktoś, kto kocha, nie naraża życia osoby kochanej.
Ktoś, kto kocha, jest godny zaufania i uczciwy.
Ktoś, kto kocha, jest przyjacielem.
Ktoś, kto kocha, nie oczekuje wdzięczności i nie robi nic dla wdzięczności.
Ktoś, kto kocha, nie wypomina.
Ktoś, kto kocha, niczego nie żąda.
Ktoś, kto kocha, pozwala odejść i życzy szczęścia.
Ktoś, kto kocha, jeśli nie chce pomóc, to nie przeszkadza.
Ktoś, kto kocha, NIE CIĄGNIE W DÓŁ!

Komuś, kto kocha, nie trzeba tego tłumaczyć".





Edit.
Nic nie dotarło. Matka nadal wybiera sobie te objawy, które jej pasują, a resztę ignoruje, i podżega mnie do samobójstwa. Przypominam, że jej pomoc polega na przemocy i nielegalnym niewydaniu mi mojej części spadku, ze świadomością, że bez niego nie mam możliwości leczenia, więc moje życie jest jeszcze bardziej zagrożone, niż byłoby z leczeniem. Pierwszy raz przyznała się publicznie, że szantażowała jednego z moich lekarzy, żeby zmienił diagnozę. Wymazuję nazwisko, bo dr złamała prawo, rozmawiając o mnie z matką bez mojego upoważnienia. Ach, i nie ma chorób nieuleczalnych! Więc dlaczego matka jeszcze mi nie powiedziała, jak się wyleczyć z EDS6a?


Mail 4:
"Zabko, dlaczego ty ze mnie robisz wroga a z siebie ofiare.Kazdy normalny czlowiek chce byc zdrowy.Ty natomiast szczycisz sie ,ze jestes chora,kazdy to widzi. Daj sobie pomoc i soba pokierowac bo zadnemu obcemu czlowiekowi nie zalezy na twoim zdrowiu. Sproboj.Zawsze mozesz wrocic do swoich przekonan. To nie sa moje wymysly,to lekarze zdiagnozowali u ciebie zaburzenia endokrynoligiczne,podejrzewali guza przysadki,chorobe cushinga,Pco insulinoopornosc. Jesli sie nie leczy tych chorob ,to powoduja one choroby ukladu sercowo-naczyniowego,nadcisnienie,cukrzyce i jej powiklania a jak dolozymy twoje skrajne niedobory zywieniowe spowodowane zlym wchlanianiem od chorego ukladu pokarmowego po lekach ,dolozymy do tego chora tarczyce nerki ,watrobe tez od lekowitd. efekt domina jest coraz wiekszy. Trzeba to przerwac i polozyc sie do kliniki endokrynoligicznej i zrobic wszystkie testy hormonow. Wiedz otym ze nie leczona tarczyca moze spowodowac b.grozne objawy i zaburzenia psychiczne. Hormony to potega. Leczenie hormonalne polega na ciaglym sprawdzaniu poziomu hormonow,usg tarczycy,rezonansu przysadki,tomografi nadnerczy itd.,badan krzepniecia krwi i byc stale pod opieka endokrynologa,juz do konca zycia. W rodzinie wszystkie kobiety chorowaly i choruja na cukrzyce, tarczyce,zaburzenia endo. i w zwiazku z tym choroby sercowo naczyniowe.Od chorej tarczycy jest rak piersi albo rak narzadow rodnych. B,D,A mialy raka nzrzadow i w pore zoperowane bo robily regularnie cytologie i U S G transwaginalne.Wszystkie choruja na tarczyce,, I tez sie leczy na nadczynnosc tarczycy. Ja mam guzki tarczycy i nadczynnosc przytarczyc i niedobor jodu ,selenu i D.Oprocz uzupelnienia niedoborow, regularnie robie U S G tarczycy,scyntygrafie tarczycy i hormony. na tarczyce chorowala tez ciocia B i J,ktora miala usunieta tarczyce.Babcia miala chore serce i stany depresyjne tez moze od tarczycy,tylko nie chciala sie zbadac.Majac taka hisorie rodzinna ,powinnasszczegolnie dbac o te sfere zdrowia Brak hormonow kobiecych, a mialas niedobor progesteronu powoduje stany depresyjne i objawy menopauzy i w konsekwencji staly ubytek kllagenu i ostooporoze. przecierz mialas zdiagnozowana juz kilka lat temu osteopenie, a moze juz teraz masz osteoporoze. A ty zamiast leczyc sie endokrynologicznie bierzesz opiaty,ktore zmiekczaja kocsi i ktore podaje sie tylko przed smiercia, bo wiadomo ze takiemu choremu nie zalezy na zdrowych narzadach.Prosze cie,zacznij leczyc to co zdiagnozowane i da sie wyleczyc. leki przeciwbolowe jeszcze nikogo nie wyleczyly.Wrecz przeciwnie. Uzalezniaja i wykanczaja ludzi. Blagam cie, posluchaj mnie dziecko. Dlaczego sie bronisz przed diagnostyka.Przeciez wiadomo,ze chce Twojego dobra.Normalny czlowiek zrobil by badania i szukal sposobow,wszystkich ,jakie sa dostepne ,zwby poprawic swoje zdrowie. Kazdy na cos choruje , ale sie leczy i normalnie zyje.Teraz sa takie metody leczenia,ze ludzie wychodza z najgorszych opresji. a poza tym nie mozna polegac na opini jednego lekarza i zawsze isc do tego,ktory ma pomysl na wyleczenie. Nie ma chorob nieuleczalnych - powiedzal prf. Ozarowski.Dr P tez mi powiedziala,ze diagnostyke przeprowadza sie w co najmniej w trzech niezaleznych klinikach,bo sama tak robi, bo sama bedac lekarzem nie wierzy jednemu lekarzowi i wycofala sie ze swojej diagnozy i dala mi to na pismie ze swoim podpisem Kazdy inny by sie cieszyl, a Ty, nie wiem dlaczego upierasz sie przy swoim.CZy Ty tego nie zauwarzasz Corciu.Martwi mnie ze nie chcesz sie leczyc i nie chcesz mojej pomocy.Wszystko rozumiesz opatrznie. A ty wiesz,ze dlugotrwaly niedobor wit. B12 powoduje zaniki pamieci i nogi odmawiaja posluszenstwa i nie mozna chodzic,a Ty mialas niedobory tej witaminyjuz kilkanascie lat temu.Powinnas brac caly czas zastrzyki z milgamy.Niedobor B12 powoduje tez choroby serca i zawaly.Jak wazna jest ta witamina,swiadczy to, ze ,jak teraz lezalam na kardiollogii to mi sprawdzali poziom B12 i D3.Na wypisie to zobaczylam.Czyli jak wazne sa te witaminy dla serca.Nauka idzie do przodu,a wczesniej wysmiewali sie z naturoterapeutow, ze witaminy maja tak duze znaczenie. Ja caly czas biore zastrzyki z milgamy,ktore zalecil mi gastrolog i powiedzial ,ze do konca zycia powinnam brac,bo ludzie bez woreczka, zklopotami z zolcia,z zoladkiem czy jelitami albo watroba nie przyswajaja wit B12 i innych.Gastrolog byl mlody i ksztalcil sie w Stanach. Kumaty facet i otwarty na kazda wiedze.Na flore jelitowa kazal mi brac kwas maslowy pod postacia kapsulek,do kupienia bez recepty pod nazwa DEBUTIR A kardiolog ze szpitala doradzal brac tez probiotyk pod nazwa O S L O N K A G A S T R O sazsetki firmy Apotex ,do tego wit.D3,bo mam skrajny niedobor,dlatego bola mnie kosci i zaczely mi sie psuc zeby.Moge ci kupic te specyfiki.powinnas zrobic poziom tych witamin,czyli B12 i D3 i z wynikami isc do lekarza i poprosic o przepisanie zastrzykow z milgama i d w kropelkach. Endokrynolog tez przepisuje te wit.Najlepiej jakbys polozyla sie do kliniki endo. na Szaserow .Moglabym isc do prof kaminskiego na prywatna wizyte i porozmawiac jak to zalatwic.Napewno trzeba miec skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu i zawiesc do szpitala i czekac w kolejce.Wiesz lak teraz zle funkcjonuje sluzba zdrowia,a tylko w szpitalu moga zrobic specjalistyczne badania.Ambulatoryjnie sie tego nie zalatwi.Jak lezalam teraz w klinice ,to zrobiono mi naprawde duzo badan.Ambulatoryjnie zajelo by mi duzo czasu i pieniedzy. Wiele zeczy da sie zalatwic na fundusz, tylko trzeb umiec myslec. Ja rozpoczne wedrowke i zobacze co da sie zrobic i powiadomie cie .Po niedzieli zaczynam. Kocham Cie.Zobaczysz,ze wszystko pomalu sie ulozy dobrze,tylko musisz chciec.Jak sie nic nie robi to nie ma efektow.Wszystko wymaga checi i wysilku.Przeciez nie jestes vsama.Masz mnie.Ja tez nie chce byc sama.Mam cie jedna jedyna i nigdy cie nie zostawie w potrzebie.Jak w to uwierzysz , to latwiej ci bedzie zyc.Dopuki zyje ,zawsze mozesz na mnie liczyc . Mama"



Robi sobie jaja. Wstyd mi czytać, wstyd mi, że mam taką matkę. Dopóki żyje, mogę liczyć na jej przemoc, a mój spadek, który był przeznaczony na leczenie, przefuja na hochsztaplerów i łapówki. :/

Dłużej tak nie potrafię. Jej zależy, żeby mnie wpędzić do grobu, a ja chcę żyć!


"Nie pisz do mnie więcej. Nie będę już czytać Twoich przemocowych maili ani na nie odpisywać. Musisz wymyślić inny sposób, żeby mi udowodnić, że nie będziesz już stosować przemocy. Nie kontaktuj się ze mną".


Edit.
Kolejny edit. Kolejny kłamliwy mail. Sami sprawdźcie na tym blogu, kiedy ostatnio matka udawała, że nie wie, czego ja oczekuję, i kiedy i co jej na to odpisałam.

Mail 5:
"Zabko,to ja juz nie wiem ,jak do ciebie mowic.Kocham cie bardzo i mysle o tobie nieustannie. To,o czym do ciebie pisze, to sa moje przemyslenia z ktorymi sie z toba dziele ,zebys sie do nich odniosla.Przeciez pamietam wszystkie twije wizyty lekarskie i chce cie wyrwac z tej matni.Jezeli ty wszystko opatrznie rozumiesz,to znaczy,ze twoj mozg zle pracuje z jakichs powodow.Ja mysle,ze ja musze ci pomoc ,bo cos zlego sie z toba dzieje. Jezeli to jakies zaburzenia psychiczne ,to tymbardziej musisz byc pod moja opieka i razem pojdzmy do kilku specjalistow.Bo,jesli lekarz widzi zainteresowanie rodziny, to jest sklonny bardziej sie toba zajac,a wiem,co mowie.Powiedz mi konkretnie,czego oczekujesz,nie wiem gdzie sie leczysz,w jakim srodowisku sie obracasz,moze toba ktos manipuluje,moze przez internet ktos cie ustawia. Ja nie wiem ,co sie ztoba dzieje .Wiem tylko,ze ty nie jestes soba.Przeciez swietnie sobi radzilas.Jako nastolatka bylas sama za granica,a nie bylo wtedy komorek. Corciu,Napisz konkretnie,Co bys chciala,zebym zrobila jutro dla ciebie. I tak dzien po dniu.Piszmi ,jakie masz przemyslenia w danym dniu,co robisz w tym dniu,ja bede ci pisac ,co ja robie.Po prostu pisz,co robisz,co chcialabys,zebym ja zrobila dla ciebie w danym dniu.I w koncu moze zrozumiesz,ze jastes moim jedynym skarbemJa musze sobie przedluzyc bilet seniora i przetestowac autobusy do ciebie.moze bys mi opracowala jakas trase.Przed chwila wyjelam jajka z lodowki,bo mam zamiar upiec ciasto drozdzowe, zeby miec do kawy porannej. Pisz do mnie codziennie a nawet kilka razy dziennie.Czy ogladasz Big bradera.To jest dobr przekroj ludzkich zachowan.Lubie obserwowac ludzi.Twoja prababcia mawiala,ze swiat to teatr a ludzie to aktorzy.Moze jednak kupic ci telewizor.Pamietam,ze lubilas ogladac programy kulinarne,o modzie,o przyrodzie,muzycznne.Moze ja sie nie znam,ale nie wszystko jest w internecie. odpisz Zabko,co bys chciala o de mnie jutro. Mama"


Edit. Przemoc skondensowana. Wszystkie chwyty psychopaty w jednym krótkim mailu! Wmawianie uzależnienia, wmawianie choroby psychicznej, wmawianie narkomaństwa, wmawianie kłamstwa i ukrywania czegoś (jak wszystko jest na blogu!), kłamanie, że tata nie zostawił nic (czyli na 100% ukradła lokaty), szantaż, przemoc ekonomiczna, robienie ze mnie wariatki, żebym z nią zamieszkała, kłamanie co do moich uczuć do taty (ma łatwo, bo tata nie może poświadczyć), wmawianie mi, że nie mam diagnozy, i oszukiwanie i szantażowanie, że jak się zbadam u jej przekupionych specjalistów, to uzna moją diagnozę (jakby jej uznanie miało jakiekolwiek znaczenie! Wiadomo, że kłamie, bo lekarze już przekazali diagnozę i ona ją zna, a dodatkowo nie muszę jej niczego udowadniać), próba wzbudzania poczucia winy, udawanie i kłamanie, że nie musi mi wydawać spadku, bo wysyła mi alimenty, szantażowanie wymyśloną chorobą (tata mi o tym już opowiadał, poza tym pamiętam przecież, jak kradła moje i jego leki, żeby je brać bez wskazań), zastraszanie mnie, że "będzie mnie ratować", udawanie, że ma jakieś uczucia (nauka określiła już, jakie "uczucia" mają osoby psychopatyczne), udawanie biednej, niewinnej, niewinnej i niezorientowanej, co to przemoc, robienie ze mnie potwora (nauka mówi, że jeśli się chce dowiedzieć, co przemocowiec robi ofierze, trzeba posłuchać, o co tę ofiarę oskarża - właśnie to jej robi, co jej fałszywie zarzuca), wmawianie, że to ja jestem agresywna (chętnie udostępnię moje maile do niej, wszystkie mam), ukrywanie przede mną, sądem, komornikiem, US, przed prawem, że biedna wdowa nie ma żadnego spadku, udawanie, że ma rentę (nie ma, nigdy nie pracowała, dostaje 80% emerytury taty (i szantażuje mnie, że jak nie zrobię tego, co ona chce, to nie załatwi mi renty; prawnie przysługuje mi 60% emerytury taty i jej 60%, ale nie dostaję swojej części, bo matka ukradła moje badania z dzieciństwa, przez co nie mam jak udowodnić, że jestem chora od dzieciństwa; ale ten szantaż sugeruje, że ona te badania ma!), udawanie, że mnie kocha - po napisaniu tego wszystkiego (sic!).

To wszystko w jednym mailu!

Mail 6:
"Zabko,nie wiem o jakiej przemocy ty piszesz.Corcia to ty jestes agresywna wobec mnie.Nie zalezy ci na zadnym kontakcie.Zatajasz cos prze de mna i oklamujesz mnie. Tak zachowuja sie osoby uzaleznione.Spadek odziecdziczylysmy obie po ojcu. Dopuki nie sprzedamy dzialki nie mamy sie czym dzielic. zapomnialas,ze od kilkunastu lat masz przesylane pieniadze,ktore nie biora sie z sufitu.Wszystkie oszczednosci wydalismy z ojcem na ciebie.Teraz dziele sie z toba swoja renta,. Zeby wystarczylo na wszystko musimy zamieszkac razem.Ja nie musze utrzymywac twojego mieszkania.Moge ci dac uytrzymanie u siebie w domu. A leczyc sie nie chcesz, bo nie chcesz isc ze mna do lekarza.Jak cie zdiagnozuja w szpitalu i lekarze mi przekaza diagnoze,to pomyslimy jak zdobyc pieniadze na twoje utrzymanie,a przede wszystkim zalatwic ci rente Jesli nie bedziesz szczera wobec mnie to nigdy nie wyjdziesz z uzaleznienia i zle sie to skonczy, bo z narkotykami jeszcze nikt nie wygral bez odwyku.Najpierw trzeba isc do toksykologa i to jak najszybciej. Juz wiele lat temu mowili mi lekarze ze jestes osoba uzalezniona ale nie chcialam w to wierzyc.Myslalam ,ze mam b. madra corcie i ufalismy ci z ojcem bezgranicznie i slalismy pieniadze i to byl nasz blad.Ciebie trzeba ratowac wbrew tobie,bo ty juz nie myslisz logicznie, masz zrujnowany organizm , a mialas przed soba piekna przyszlosc, ktorej ci wszyscy zazdroscili. Kocham cie bardzo i zrobie wszystko,zeby cie z tego wyciagnac. Jak to zrobic,musze sie dowiedziec od specjalistow, bo rozmowa z toba nic nie daje. do ciebie nic nie dociera. Moje uczucia cie nie obchodza ani to ze powaznie choruje na serce. Nie interesuje cie jak sobie daje rade po smierci oica.Zreszta on tez cie nie obchodzil. Widze,jak corki pomagaja matkom.przykro mi bardzo .A i tak cie bardzo kocham".


Edit.

Mail 7:
"Zabko, kupilam ci w dabrowie trzy koszulki nocne,ktore moga byc tez dziennymi podomkami i kilka drobiazgow,i poduszke z pierza. Jak chcesz to moge ci tez przywiezc cieply szlafrok i torebke.,ktore tez kupilam z mysla o tobie w dabrowie.Mam tez do przymierzenia dla ciebie dwie kurtki. zastanawiam sie ,co zrobic z drukarka.bo jej nie uzywam a jest fajna , malutka w kolorze bialo- blekitnym. ciagle czekaja zdjecia do segregacji i wklejeniabo to przecierz pamiatka dla ciebie. Corciu ,czy nie moze byc normalnie.Gdzie jest moja dawna corcia .Co z toba zrobily te opiaty i psychotropy.Skad tyle nienawisci u ciebie. Zawsze cie bede kochac,bo jestes moim dzieckiem chocbys nie wiem .,ile miala lat. Chce zebys byla szczesliwa i zdrowa.Zawsze ci pomoge.Posluchaj mnie choc raz w zyciu,bo zabrnelas w zle rejony. Im dluzej to bedzie trwalo tym trudniej bedzie ci sie z tego wyrwac. Kocham cie nad zycie i bede pukac do wszystkich drzwi i prosic o pomoc dla ciebie. Wierze, ze wrocisz do swojej prawdziwej osobowosci. Ludzie wychodzili z roznych chorob i uzaleznien. Tobie tez sie udatylko daj sobie pomoc. Kocham cie bardzo. Mama"


niedziela, 13 października 2019

NIEDZIELA, 13 PAŹDZIERNIKA 2019

Jest coraz gorzej. Co mam zrobić, żeby ona przestała, zabić się, żeby dotarło?!

I znowu pytania, co ma zrobić. Oczywiście braku przemocy, który jest moim jedynym warunkiem, nie bierze nawet pod uwagę. I jak ona śmie mówić, że cokolwiek o mnie wie?!

Znowu podniosła mi puls, wiedząc, że to dla mnie śmiertelne zagrożenie. I przez nią znowu przestałam oddychać, a wie oczywiście, że nadal nie mam respiratora. Takie rzeczy robi kochająca matka.

"Zabko, dlaczego sie nie oddzywasz. Co u Ciebie. Prosze cie, przestan pisac o przemocy i nie przytaczaj mi artykolow, bo nie mam zamiaru czytac belkotu psychologicznego. Juz dawno dowiedziono , ze te wszystkie wywody psychologiczne sa nic nie warte a nawet szkodliwe.Powiedzial mi to psychiatra z instytutu.Doslownie wyrazil sie , ze cala ta psychiatria i psychologia to wielka sciema. To jest tylko biznes i moda. To leki psychiatryczne robia z ludzi wariatow.Doslownie i w prsenosni.Do psychiary idzie sie po papiery, zeby byc zwolnionym z odpowiedzialnosci karnej lub zalatwic rente.Kazdy normalny czlowiek ci to powie. Przyszla moda z ameryki. Zycie sklada sie z roznych przezyc,rowniez ciezkich i dramatycznych i do tej pory ludzie sobie radzili , a teraz im wmawiaja np.depresje.Smutek,przygnebienie czy zaburzenie nastroju z powodu niedoborow zywieniowych nazywaja depresja.Uczciwi i kumaci lekarze nie przepisuja antydepresantow tylko zalecaja wrownanie niedoborow przez dobre odzywienie i ruch na powietrzu i sloncu.Czy wiesz,ze serotonina wytwarzana jest w jelitach a nie w mozgu. Jesli ma sie chory uklad pokarmowy, to jest zle wchlanianie i brakuje i B12,i D3 i zelaza kwasu foliowego i jodu, i selenu, i itd.Jesli zaczynasz brac leki to rozwalasz watrobe,nerki,uklad chormonalny i glowe.Wiekszosc znanych ludzi po antydepresantach popelniala samobojstwo.Dopuki mieszkalas z nami , niedzialo sie nic zlego.Mialas insulinoopornosc i od niej PCO.Mialas zalecone schudnac i brac do pewnego czasu progesteron.I caly czas ruszac sie i rechabilitowac kregoslup.Mowili to profesorowie medycyny a Ty wolalas lykac tabletki przeciwbolowe.Twoje zdrowie zalezy tylko od ciebie,Zabko.Popadlas w uzaleznienie od lekow. Pomoge ci z tego wyjsc Sa lekarze i osrodki prywatne,ktore to mo ga wspomoc Teraz wiekszosc lekow uzaleznia, bo to biznes i duze pieniadze.Czlowiek sie teraz nie liczy, ani dla lekarzy,ani tymbardziej dla producentow lekow. Czlowiek musi miec swoj wlasny rozum i nie wierzyc slepo lekarzom tylko ich zalecenia kontrolowac i obserwowac wlasny organizm.Oby nie bylo za pozno.Zdrowo myslacy czlowiek nie bierze lekow Majacych wplyw na chemie mozgu.Widze jak ty sie zmienilas.Przeciez jestes moim dzieckiem,znam cie od urodzenia i wiem co mowie.Sam fakt ,ze robisz ze mnie wroga i przypisuiesz mi jakies niestworzone cechy , swiadczy , ze cos zlego sie z toba dzieje.ZAwsze cie bede kochac nad zycie i zrobie wszystko,zeby ci pomuc.Powiedz,czego oczekujesz o de mnie.Co mam dla ciebie zrobic. Od czego zaczac.Jestem do twojej dyspozycji.Razem mozemy wiele. Bardzo tesknie za toba.Chce cie przytulic,moze jakies smakolyki ci przygotowac.Kupilam ci w dabrowie pare drobiazgow.A poza tym , nie swietowalysmy twoich urodzin. Zalegly tort trzeba zjesc.Mysle o torcie bezowym.Co ty na to. Kocham cie. Czekam na spotkanie. Mam ci wiele do powiedzenia, ale w internecie o rodzince nie bede pisac. A moze ty do mnie przyjedziesz. Mama".


Najchętniej spędziłabym święta w szpitalu. Panicznie się boję tego, co matka może wymyślić w tym roku. :(





niedziela, 6 października 2019

NIEDZIELA, 6 PAŹDZIERNIKA 2019

Nie mam już nawet siły tego komentować. Ona to robi specjalnie, sama to udowadnia w każdym kontakcie. Gdyby ją obchodziło moje życie i przeżycie, nie stosowałaby przemocy psychicznej i ekonomicznej, byłaby uczciwa. A gdyby jej zależało, żeby mnie ktoś poinformował o jej śmierci czy czymkolwiek innym, to od lat miałaby przy moim nazwisku w telefonie adnotację, że kontakt tylko mailem bądź sms-em. Ale właśnie o to chodzi, żeby móc potem robić mi wyrzuty i próbować wzbudzać poczucie winy u mnie oraz kłamać innym ludziom, jaką ma wyrodną córkę, która jej nie odwiedza. To, że córka jest ciężko chora, niepełnosprawna i nie wychodzi z domu, to taki szczegół, o którym "zapomina" wspomnieć. "Zapomina" też wspomnieć, że naraża życie tej córki, nieuczciwe przejmując i przetrzymując jej część spadku.

I uwaga - wymyśliła mi nową chorobę!

"Corciu przyjechalam do Legionowa dopiero po 15 wrzesnia i po kilku dniach znalazlam sie z zawalem w szpitalu. Lezalam w SZpitalu Brodnowskim 2 tygodnie. Pogotowie mnie zawiozlo. Nie moglam sie z toba skontaktowac bo nie odbierasz telefonu. Gdybym umarla to Bys nawet nie wiedziala. Dobrze ze mam kolezanke ktora mi pomogla i odwiedzala w szpitalu.Nic cie nie interesuje a przeciez dzieci maja tez obowiaek i wobec rodzicow. Przykro mi bylo ze corka nie odwiedzala mnie i nie pomogla mi. A jesli wchodzi o twoje wpisy, to nie porownoj mnie do partnera zyciowego,bo ja jestem twoja matka a nie partnerem zyciowym i mam prawo interesowac sie toba i doradzac ci I choc bys mnie obrazala to ja i tak cie bede kochac, bo zawsze bedziesz moim dzieckiem Zycie jest prostsze niz myslisz.ZA bardzo filozofujesz. Zycie to milosc , praca i zabawa.ZA duzo czytasz ,zamiast zyc.Chce ci pomuc wrocic do normalnego zycia. Juz dawno cie lekarze zdiagnozowali. Mialas schudnac, bo insulinoopornosc doprowadzila cie do P C O i przyjmowac progesteron, a ty wymyslilas sobie choroby i uzaleznilas sie od lekow.To mowia lekarze. W tej chwili to juz masz rozregulowany caly organizm i mazs skrajne niedobory,bo sie zle odzywiasz. niestety , ale ja czytam inne badania, ktore mowia ze mieso tez trzeba iesc. Nie mozna sie skupiac na modnych opiniach. Ludzie na calym swiecie jedza mieso i jajka. Czy bylas u endokrynologa. Czy leczysz Grawesa Basedowa. A nefrolog czy kardiolog juz zaliczony.W naszej rodzinie jest sklonnosc do cukrzycy,chorob sercowo naczyniowych i zaburzen endokrynologicznych. Caly czas martwie sie o ciebie i chce ci pomuc. Powinnysmy we dwie chodzic do lekarzy,bo co dwie to nie jedna.Powinnas do mnie przyjezzdzac i wiedziec, co w domu i co gdzie lezy, bo w razie mojej smierci bedzie ci ciezko wszystko ogarnac. Nie mam zamiaru jeszcze umierac, ale powinnysmy duzo rozmawiac,bo wielu zeczy nie wiesz, a ja nie bede tego pisac .Musimy sie spotkac i porozmawiac,koniecznie.Napisz,kiedy ci pasuje.Kocham cie".

Ukrywanie różnych rzeczy to też norma. Matka nie chce mi nawet przesłać plików o historii mojej rodziny ze strony taty (tata robił genealogiczny risercz i znalazł sporo danych i zdjęć; ma to wszystko w plikach na kompie, który teraz jest matki, tzn. ona go używa). Tata się ze mną tym dzielił, ale wszystko poszło z dymem, jak elektrownia spaliła mi 2 dyski. Matka nie chce mi wysłać tych plików - bo może.

Kolejny kontakt z jej strony upewnia mnie, że nie chcę takich kontaktów. Wcale.



sobota, 5 października 2019

SOBOTA 5 PAŹDZIERNIKA 2019

Nie mam siły pisać tego jeszcze raz, więc ostatnie dni i działania matki opisane są tutaj. A poniżej notka przygotowana dawno temu.


***
W tym artykule lekarz opisuje, jak działają oszuści altmedowi, których tak uwielbia moja matka i którymi tak mnie ciągle dręczy.


"Pan Jerzy [Zięba] jedzie po bandzie. Napisał dwa tomy znanych zwolennikom szarlatana „Ukrytych terapii”, w których serwuje przegląd najciekawszych i najbardziej wymyślnych teorii niepopartych żadnym sensownym badaniem naukowym. Książki przeczytałem. Było trudno, ale dałem radę. Nigdzie nie widziałem takiego zagęszczenia półprawd, wymysłów i pseudonauki w jednym centymetrze kwadratowym papieru".

"Pewna chemiczka pokrzywdzona przez medycynę alternatywną opowiedziała mi historię, w której ujawniła, że stała się ofiarą ataków hakerskich tylko dlatego, że zdecydowała się uświadamiać ludzi na forach internetowych w temacie działania szarlatanów. Doszło nawet do włamań na jej konto bankowe. Sekta jest dużo groźniejsza od tej, która powstała za czasów słynnego jak jego diety Kwaśniewskiego (nie mylić z poczciwym Prezydentem RP o tym samym nazwisku). Należy mieć na uwadze, że wiele cytowanych przez Jerzego Ziębę badań pochodzi jeszcze z XIX wieku. To czasy w których nie było znane znieczulenie ogólne!"

"Szarlatani wykorzystują niedoskonałość medycyny konwencjonalnej. Na bazie nieudolności służby zdrowia (brak czasu dla pacjenta, drogie i często obarczone ryzykiem terapie ) oraz na bazie niedoskonałości nas samych (strach przed leczeniem, nieumiejętność pogodzenia się z chorobą) powstaje alternatywa, a raczej ścieżka na skróty opakowana w proste i łatwo dostępne pseudorozwiązania. Bo po co przechodzić uciążliwą dla organizmu chemioterapię skoro można spróbować wlewu z witaminy C? Pan Jerzy mówi ludziom to, co chcą usłyszeć- lekarz to konował, ale nie można go za to winić, przecież nikt go nie nauczył naturoterapii (cokolwiek to jest) albo: „nie musisz jeść 5 razy dziennie, to mit – jedz raz dziennie!”. Hitem jest cholesterol, który pan Jerzy uważa za wymysł, a normy za zmyślone i przesadzone".

"Zięba na antenie polskiego publicznego Radia Katowice proponuje, aby dać spokój z lekami na schizofrenię - wystarczy witamina B3, przecież schizofrenia to choroba, która jest do wyleczenia".
[No tak, to już wiem, czemu matka podżega mnie do zaprzestania leczenia depresji i bólu]

"Poza książkami, pan Jerzy i jego fundacja zarabiają na suplementach. Jest to o tyle zabawne, że pan Jerzy prowadząc swój „szkolny sklepik” z suplementami krytykuje jednocześnie firmy farmaceutyczne za sprzedaż suplementów. Masz Ci babo placek! Ale to co innego. Pan Jerzy może. Firmy nie. Ale to mały pikuś. Wspomniany na wstępie uzdatniacz wody, zwany fachowo strukturyzatorem, który dzięki odpowiedniemu polu magnetycznemu sprawia, że woda staje się „wodą żywą” (nie mylić z biblijną wodą żywą, o której wspominał Jezus), można kupić za jedyne 2500 zł. Terapia srebrem to jedyne 15 000 zł przez 6 miesięcy".
[Boję się, że matka w ten sposób przefuja moją część spadku. Albo nie dożyję jej śmierci (skoro nie mam za co się leczyć), albo nic nie zostanie. I kto mi potem odda moją część? Dlaczego służby się tym nie zajmują? Matka oczekuje, że będę ją PROSIĆ o każdą złotówkę z mojej części spadku na leczenie, przy czym na leczenie mi nie da nic, tylko na altmedy!]

"Jak wiemy efekt placebo może sięgać nawet 30-50 %. W przypadku niektórych syropów jest to nawet 85%. Niektórzy naukowcy, tacy jak prof. Ted Kaptchuk z Harvard Medical School (jeden z bardziej znanych badaczy efektu placebo) udowadniają, że nie tylko efekt placebo działa, ale nawet informowanie pacjenta, że bierze placebo działa! Mało tego, naukowcy wykazują, że już sama wizyta lekarska, troska o pacjenta oraz sposób komunikowania się z nim działają terapeutycznie. Efekt Zięby może być znacznie lepszy niż efekt placebo bo wśród osób, które nie są ufne wobec lekarzy, taka osoba jak p. Jerzy budzi dużo bardziej pozytywne nastawienie. Mało tego. Lekarze z reguły nie mają czasu na rozmowę z Pacjentem. Zięba godzinami prowadzi dialogi podczas swoich płatnych spotkań. Ponadto jest to dystyngowany Pan w eleganckim garniturze z miłą aparycją i wyrafinowanym poczucie humoru. Naprawdę niewiele wystarczy aby budził zaufanie. Szczególnie mniej wykształconej części społeczeństwa. Ot i cała filozofia".
[to wyjaśnia, dlaczego aspies, wewnątrzsterowni i racjonalni ludzie nie nabierają się na te oszustwa]



środa, 2 października 2019

CZWARTEK, 3 PAŹDZIERNIKA 2019

Obejrzałam przed chwilą odcinek BB. Jest tam taki jeden uczestnik - zboczeniec, który zrywa z kobiety bluzkę, rozrywając tę bluzkę, niszcząc wszystkie guziki, robi to przed kamerą, a potem odstawia szopkę z przeprosin, jakby to, co zrobił, było śmieszne. Przemocowiec, narkoman, molestator. A jego matka staje przed nim, mówi, że go kocha, że i tak będzie go wspierać i że na niego czeka.

A co robi moja matka?

Moja matka świadomie i celowo naraża moje życie i niszczy mi zdrowie.

Żeby móc to robić, jest w stanie się posunąć do wszystkiego, nawet do przemocy i łamania prawa.

A ja nikogo nie molestowałam, nie ćpałam, nie chlałam, nawet nie paliłam, nikogo nigdy nie skrzywdziłam, włączając w to istoty mniejsze.

ZA CO?!



ŚRODA, 2 PAŹDZIERNIKA 2019

Matka znowu odstawia cyrk. Nie przelała mi alimentów. Nie mam - na leki, na leczenie, na czynsz, jedzenie, na nic. Mam stówę z groszami na koncie. Gdyby mi oddała moją część spadku, olałabym to, mimo że alimenty są od spadku niezależne, i mimo że przekręt matki doprowadził do tego, że nie otrzymuję renty po tacie (należy mi się 60% i jej 60%, ale już wcześniej ukradła wszystkie moje medyczne dokumenty z dzieciństwa, więc nie mogę udowodnić, że choruję od dzieciństwa - mimo że to absurd sam w sobie, choroba genetyczne jest... hm, genetyczna, więc WIADOMO, że się ją ma już przed urodzeniem).

Tak, to przemoc ekonomiczna - pora, żeby ją też dopisać do niebieskiej karty matki.

Tata nigdy, przenigdy nie pozwalał, żebym została bez środków na życie i leczenie. Tata nie tylko pomagał mi finansowo, ale także sam woził mnie na wizyty lekarskie, SOR i do szpitala. I chronił mnie przed przemocą matki, z czego zdaję sobie sprawę dopiero po jego śmierci, kiedy matka tę przemoc rozbuchała do niewyobrażalnych granic. Gdyby tacie przyszło do głowy, że matka może mi zrobić coś takiego, zapisałby mi spadek! Tata nigdy nie pozwalał, żeby matka szantażowała mnie pieniędzmi! Od pierwszego razu, kiedy próbowała to zrobić, nie wszedł w to.

Jej czyny wyraźnie świadczą o tym, czego chce i na czym jej zależy. 13 lipca pisała: "Chcialabym Ci pomoc,nie tylko finansowo ale byc przy Tobie i wspierac Cie". Oto właśnie widać, jak mnie wspiera. Tak bardzo mnie wspiera, że nie oddała mi nadal mojej części spadku i stosuje przemoc ekonomiczną.

Muszę to tu napisać: jeśli umrę z powodu EDS, z powodu braku leczenia czy leków - to z jej winy. Jeśli popełnię samobójstwo z bólu - to z jej winy. Nie pozwólcie, żeby uszło jej to płazem! Zajmijcie się tym, zróbcie jakąś mediową pokazówkę, żeby takie sprawy nagłaśniać, żeby żadna inna ofiara przemocy nie przechodziła przez to samo!!

Ona chce, żebym ją błagała o "pomoc", żeby mogła mnie szantażować i stawiać mi warunki, że na hochsztaplerów altmedowych da mi pieniądze, a na realnych lekarzy i leczenie - nie. Chce, żebym ją błagała o to, co należy do mnie!

Przecież mimo że alimenty są niezależne od spadku, nie potrzebowałabym ich, gdyby mi ten spadek wydała! 

Jestem przekonana, że to jest szantaż z jej strony, żebym zgadzała się na jej przemoc. A skoro się na nią nie zgadzam, to będzie mnie szantażować pieniędzmi - spadkiem i alimentami.

To dziwne, bo co najmniej od 20 lat wie, że wolę umrzeć, niż znosić jej przemoc.




środa, 11 września 2019

ŚRODA, 11 WRZEŚNIA 2019

Kolejny artykuł - Epidemia narcyzmu. Dotyczy co prawda ludzi urodzonych po 1982, ale cechy narcyzmu są uniwersalne.


"Ponieważ osoby narcystyczne są pewne siebie i maja mniejsze niż inni opory przed podejmowaniem ryzyka, częściej zostają przedsiębiorcami. I to chyba jedyne plusy – w pozostałych przypadkach narcyzm jest forma upośledzenia; z jego powodu jest się mniej cenionym pracownikiem i mniej lubianym kolega".


"„Narcyz słabo rozpoznaje cudze potrzeby” – pisze brytyjski socjolog Anthony Giddens w książce „Nowoczesność i tożsamość”. Nie wykazuje zainteresowania sprawami innych. „Pozbawiony pełnowartościowych relacji z ludźmi, dla podparcia niepewnego poczucia własnej wartości potrzebuje ciągłego napływu wyrazów podziwu i aprobaty” – twierdzi Giddens".


"„Ta kobieta chce być podziwiana ze względu na umiejętności, które dzieli z połowa populacji. Niestety, narcyz nie możne skonfrontować swoich cech z innymi ludźmi, bo się im zwyczajnie nie przygląda” – mówi prof. Tomasz Szlendak, socjolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. „I mamy społeczeństwo ludzi przekonanych, że gotują najsmaczniej, robią najlepsze drinki, mają najmocniejszą głowę, noszą najlepsze ciuchy, mają najciekawszego kota i tak dalej. Rozgrzesza ich kultura konsumpcji, która nakazuje im być wyjątkowymi, każe im poszukiwać fajerwerków w codzienności”".


"Ciągłe „ja, ja, ja” w centrum uwagi powoduje, że narcyz szybko traci zainteresowanie innymi, chyba że oni interesują się nim. „Aby świecić pełnym blaskiem, musi mieć publiczność. Jest wiec towarzyski, ale interesownie i płytko. Nie zależy mu na głębokich relacjach. Drugi człowiek jest mu potrzebny jako widz, słuchacz lub czytelnik banalnych wynurzeń na blogu lub Facebooku” – dodaje prof. Szlendak".


"Narcyz traci też kontakt z rzeczywistością. „W jej miejsce tworzy sobie fałszywy, sztuczny świat. Ma sztucznych przyjaciół i sztuczna sławę. Ten fałsz jest niszczący” – ostrzega prof. Campbell".

[dokładnie tak jest! To chyba najlepiej oddaje konfabulacje matki i jej wymyślenie sobie nieistniejącej córki Kasi!]



"Poważnym problemem narcyza jest niezdolność do realnej samooceny".


"Filozof Martha Nussbaum postuluje, by zamiast leczyć skutki narcyzmu, zapobiegać mu, inwestując w humanistyczne wykształcenie młodzieży. „Część tej edukacji musi polegać na pielęgnowaniu zdolności myślenia z perspektywy drugiego człowieka, która można określić jako wyobraźnię współczującą” – pisze w pracy „Not For Profit: Why Democracy Needs the Humanities”. „Wszyscy rodzimy się z ta zdolnością, lecz jeśli jej nie ćwiczymy, staje się prymitywna i niewłaściwie ukształtowana”".


"Aby zetknąć się z rzeczywistym odbiorem własnej osoby, zrób proste ćwiczenie:

Poproś dwóch przyjaciół, dwóch znajomych, dwie osoby z rodziny i dwie osoby z pracy o feedback na swój temat. Rozdaj im karteczki i poproś, aby odpowiedzieli na następujące pytania dotyczące ciebie:

Co w tobie lubię?
Czego nie lubię?
Co chciałbym, abyś zmienił w swoim zachowaniu względem mnie?

Karteczki mogą dać sporo materiału do przemyśleń i pokażą tzw. obszary rozwojowe".

[Robiliśmy to ćwiczenie na studiach, mam chyba jeszcze gdzieś te karteczki, cudownie się je czytało wtedy]



PS. Oderwanie od rzeczywistości to pierwsza diagnoza, jaką już po 2 minutach postawił matce prof. psychiatra. Bardzo trafnie.

niedziela, 8 września 2019

NIEDZIELA, 8 WRZEŚNIA 2019

Kolejny świetny artykuł wymieniający cechy narcyza.


"1. Są bardzo wrażliwi na krytykę

Nikt nie lubi krytyki, oczywiście, ale narcyz jest gotów wybuchnąć przy okazji najdrobniejszych krytycznych uwag. Jest to tym bardziej ironiczne, gdyż narcyz jest wyjątkowo szybki w zrzucaniu winy na innych. Ich reakcja na drobną krytykę zwykle polega na walce lub na chłodzie emocjonalnym.

2. Nic nie jest ich winą

Czy to Ty zawsze przepraszasz po kłótniach? Może to oznaczać, że jesteś z narcyzem, ponieważ nie wierzą oni, że mogą zrobić coś złego. „Moja żona przyłapała mnie na zdradzie? To jej kara za szpiegowanie mnie”.

3. Raz jest ciepły, innym razem oziębły

Twój partner w jednej minucie stawia Cię na piedestale i jesteś w centrum jego świata, w następnej cokolwiek zrobisz, nie jesteś w stanie zrobić tego dobrze? Powiedział Ci, że jesteś zbyt wymagająca? Stara się wmówić Ci, że zupełnie normalne zachowanie jest w jakiś sposób złe? To klasyczne zachowanie narcyzów.

4. Często stosują gaslighting

Gaslighting to technika stosowaną przez narcyzów w dysfunkcyjnych relacjach, aby przekonać drugą osobę, że jej poglądy są błędne. Twój partner może Ci mówić, że reagujesz zbyt emocjonalnie lub nie podchodzisz wystarczająco poważnie do pewnych rzeczy. Możesz być oskarżana o prowokowanie ich lub bycie zbyt wrażliwą, i to Ty jesteś tą, która zachowuje się nieracjonalnie.

5. Są kameleonami

Narcyz żyje dla innych osób, a to oznacza, że ​​ma tendencję do „zadowalania” tłumów – przynajmniej publicznie. Będzie prezentować każdą osobowość, która jak sądzi, sprawi, że otrzyma to, czego chce. Kiedy zdecyduje, że nie jesteś dla niego dłużej użyteczna, nagle wyda się być zupełnie inną osobą niż ta, którą wydawało Ci się, że znasz.

6. Mają ogromne poczucie bycia uprzywilejowanym

Narcyz uważa, że jest naprawdę wyjątkowy, bardziej niż ludzie, którzy są wokół nich. Są lepsi, inteligentniejsi, bardziej utalentowani.

Będą używać rzeczy i ludzi jako rekwizytów, aby pomogli im wydawać się innym kimś specjalnym.

7. Nie obchodzą ich inni ludzie

Pożyczają pieniądze i nie oddają, zawstydzają ludzi przed innymi, łamią obietnice, łamią zasady i kłamią. Narcyz nie ma empatii: dopóki jego własne potrzeby są spełnione, nikim innym się nie przejmuje.

8. Wszystko ma dotyczyć tylko ich

Narcyz nie lubi, jeśli temat rozmowy nie dotyczy ich. Przerwie wówczas rozmowę, aby ją przekierować na siebie: „Wystarczy o tobie. Porozmawiajmy teraz o mnie „.

9. Manipulują ludźmi

Narcyzowie nauczyli się być czarujący i bezlitośnie wykorzystają ten urok. Zauważysz ogromną różnicę między tym, jak mówią o innych ludziach publicznie, a tym, co mówią o nich prywatnie.

10. Podążają za wzorem

Związki narcyzów zamykają się zwykle w trzech etapach: przecenianiu partnera, dewaluacji i odrzuceniu go.

Pierwsza faza polega na tym, że wybierają partnera na podstawie tego, że jest on w jakiś sposób wyjątkowy (atrakcyjny, popularny, bogaty, utalentowany), zwiększając swoje umiejętności czarowania i uwodzenia.

Druga faza rozpoczyna się wtedy, gdy zaczynają ujawniać swoje prawdziwe kolory i zachowując się zgodnie z opisanym powyżej punktami.

Trzecia faza zaczyna się w momencie, gdy partner ich zostawia, i odkrywa wówczas, że tak naprawdę nic dla nich nie znaczył.

11. Bez nich bylibyście szczęśliwsi

Rozstanie się z narcyzem nie jest łatwe, a relacja może poważnie zagrozić Twojemu poczuciu własnej wartości. Zrób tyle, ile jesteś w stanie, by naprawić związek, ale pamiętaj, że nie możesz zmienić czyjejś osobowości – i jeśli ta osoba jest dla Ciebie toksyczna, lepiej od niej odejdź".



PS. Mam kilka przygotowanych notek w zapasie nt. ciekawych artykułów o przemocy, będę wrzucać w najbliższym czasie, ale jeśli ktoś nie chce czekać, to linki dodałam już w menu po prawej stronie.




czwartek, 5 września 2019

CZWARTEK, 5 WRZEŚNIA 2019

Polecam Wam znakomity artykuł "Jak żyć z narcyzem i mieć spokój". Poniżej kilka cytatów, bo jak zwykle boję się, że strona zniknie i nikt nic nie przeczyta. :( W nawiasach kwadratowych - moje dopiski.


*** Cytaty, które opisują moją matkę ***

"Jego istotą jest przekonanie o własnej wyjątkowości, odnoszenie wszystkiego do siebie, przesadne i chwiejne poczucie własnej wartości. Dlatego narcyz ciągle domaga się podziwu i udowadnia innym, jaki jest wspaniały. Wykorzystuje ludzi do własnych celów i nie czuje się z tego powodu winny, nie jest bowiem zdolny do empatii. Tak naprawdę nie obchodzi go, co przeżywają inni, są dla niego jedynie lustrem, w którym może się przeglądać i dostrzegać ich zachwyt. Brak uwielbienia albo co gorsza jakakolwiek krytyka budzi w nim wściekłość i poczucie zranienia. Liczy się dla niego atrakcyjność fizyczna, władza, sława i bogactwo. Kieruje się wyłącznie własnym interesem. Jak mawiał Marlon Brando, „narcyz to taki facet, który słucha tylko wtedy, gdy mówisz o nim”".


"Wyobraź sobie, że jako małe dziecko przekonujesz się, że jesteś brzydkim kaczątkiem, bo nie spełniasz oczekiwań najbliższych osób. Być może jesteś nieplanowanym dzieckiem, nie trafiasz w ideał rodziców, a może są tak niedojrzali albo pochłonięci własnymi sprawami, że nie potrafią ci dać bezwarunkowej miłości. Nie doświadczasz troskliwego przytulania, bycia zauważanym i akceptowanym – co jest niezbędną pożywką dla rozwoju dziecka. Zamiast tego pojawiają się: mechaniczna, zimna opieka („Idź stąd, nie przeszkadzaj”), odrzucenie i dezaprobata („Ciągły z tobą kłopot”), wyśmiewanie i przezywanie („Sikulińska raczyła już wstać?”), deprecjonowanie („To wszystko, na co cię stać?”), a nawet poniżanie („Tylko wstyd przynosisz, zasrańcu”). Zdarza się, że sygnały te przeplatają się z oznakami miłości, rodzic na przemian odrzuca cię i okazuje ci uwielbienie. To jeszcze bardziej cię dezorientuje".

[O, tak, to mi matka serwowała każdego dnia. I jakoś nie ma we mnie psychopatycznego narcyza! Wystarczy racjonalnie trzymać się rzeczywistości i nie wierzyć w nieprawdę serwowaną przez przemocowca. 4-letni aspie już to potrafi! Za to matka tego nie doświadczyła nigdy, bo miała cudownych rodziców! Nigdy nie doświadczyła przeżyć Andersena]


"W efekcie narcyz przecenia swoje umiejętności, czuje się kimś lepszym, a innych uważa za nieudaczników. Ci, którzy ośmielą się go skrytykować, muszą zostać odrzuceni i zdeprecjonowani. Najmniejszą oznakę krytyki traktuje jak zamach stanu. Nawet jeśli dostrzeże jakąś rysę na autoportrecie, potrafi przerobić ją w cechę godną podziwu".


"Problem w tym, że narcyz jest zwykle osobą samotną, odgrodzoną od innych barierą wyniosłości. Choć sam twierdzi, że ma wielu przyjaciół, najczęściej są to nietrwałe związki. Nowi, fantastyczni znajomi szybko zastępują starych, którzy się „nie sprawdzili”… bo nie dość go podziwiali".


"Oczekuje bezgranicznej aprobaty: „Jestem jaki jestem i takiego mnie kochaj”. Znajomych dobiera sobie głównie dla wzmacniania własnej chwały. Najmniejsza krytyka bywa początkiem końca znajomości. Zarazem zazdrości innym ich dokonań. Odrzuca jakąkolwiek pomoc, bo to dowodziłoby jego słabości. Nie potrafi być wdzięczny, dewaluuje to, co dostaje od innych, albo uznaje, że mu się to należy".


"Mimo początkowego zachwytu wiele osób zraża się do niego. Jest jak kwiat nazwany jego imieniem, który wstawiony do wazonu – wydziela trujące dla innych kwiatów substancje. W przypadku narcyza toksyną jest niezdolność do empatii, niekończąca się rywalizacja i dążenie do dominacji. Źle znosi konkurencję. Chce być w centrum zainteresowania, pragnie zadziwiać i olśniewać. Jego publiczne maski są rodzajem oręża ułatwiającego zdobycie aplauzu".


"Potem zwykle jest już tylko gorzej. Początkowa idealizacja przeradza się w rywalizację i dewaluację. Narcyz wybiera osoby atrakcyjne i ambitne, mają bowiem podkreślać jego wyjątkowość. Ale gdy partnerka odnosi sukcesy, czeka ją kara – nie może być lepsza od niego. Jeśli zaś coś jej się nie powiedzie, spotka się z pogardą narcyza".


"Gorzej narcyz radzi sobie w pracy zespołowej. W sytuacji rozbieżnych opinii uważa, że to on ma rację. Nie potrafi przyjąć informacji zwrotnych. Krytykuje firmę, zwierzchników, konsultantów i klientów. Gdy coś idzie nie po jego myśli, obraża się, bywa cyniczny i mściwy. Sukcesy innych traktuje jako własną porażkę, a przyczyny własnych niepowodzeń chętnie zrzuca na innych".

[W prywatnym życiu matka zachowuje się dokładnie tak samo. Bo to jest dodatkowo narcyz-nierób i narcyz-nieuk: ani do pracy, ani do nauki]


"8 oznak narcyzmu:

• narcyz czuje się kimś wyjątkowym, niezwykłym,
• wyolbrzymia swoje osiągnięcia i talenty, pragnie podziwu [o tak, całe życie słyszałam, jaka to matka była zdolna z polskiego - widzieliście jej maile? no właśnie],
• myśli o wielkim sukcesie i zazdrości tym, którzy go osiągnęli [ale sama nie zrobi nic, żeby cokolwiek osiągnąć, bo to wymaga PRACY],
• jest nadmiernie wrażliwy na to, co inni o nim myślą [co ludzie powiedzą, jest najważniejsze],
• nie znosi krytyki, bywa wtedy arogancki, agresywny, obraża się albo ukrywa cierpienie za fasadą lodowatej obojętności,
• okazuje niewielkie zrozumienie dla uczuć i potrzeb innych osób [zero! wielokrotnie o tym pisałam],
• wykorzystuje innych do własnych celów i nie czuje się winny [tylko do tego służą ludzie -tak mi truła w dzieciństwie non stop],
• na przyjaciół wybiera sobie osoby, które mogą mu pomóc osiągnąć to, czego chce [ale te osoby szybko się orientują, co to za psychol, więc odchodzą]".


"Przypomnij sobie zachowania partnera/partnerki [matki!!] i przy każdym z poniższych stwierdzeń oceń, jak często tak postępuje: 5 – zawsze lub prawie zawsze; 4 – często; 3 – czasami; 2 – rzadko; 1 – nigdy lub prawie nigdy.- Zawsze musi być w centrum uwagi. 5
- Spodziewa się, że bez pytania odgadnę jego/jej oczekiwania, pragnienia i potrzeby. 4
- Nie potrafi odczytywać moich uczuć. 5
- Lubi rywalizować i stosuje wszystkie możliwe chwyty, żeby zdobyć to, czego chce. 4
- Złości się, kiedy napotyka na sprzeciw lub opór. 5
- Oczekuje, że wciąż będę okazywać mu/jej swój podziw. 4
- Zazdrości innym. 4
- Okazuje pogardę innym. 5
- Doszukuje się wad u moich przyjaciół. 5
- Oczekuje specjalnych względów, ale sam/sama nikomu ich nie okazuje. 5

Zsumuj punkty. Wynik powyżej 33 pkt oznacza, że prawdopodobnie jesteś w relacji z kimś nadmiernie pochłoniętym sobą. Im wyższy wynik, tym bardziej w Twoim odczuciu partner zachowuje się w sposób typowy dla narcyza. Cierpi na tym wasz związek i Twoja samoocena. Jak się chronić w relacji z kimś takim? – patrz aplikacja „Przetrwać z narcyzem” (s. 24)".

25+16=41


"Narcyz potrafi oczarować i sprawić, że będziemy tańczyć, jak zagra [nie potrafi! To działa wyłącznie z ludźmi zewnątrzsterownymi, oderwanymi od rzeczywistości jak sam narcyz!]. A potem, bez mrugnięcia okiem, zdepcze, poniży i udowodni, że każdy błąd to nasza wina. Jak przetrwać w takiej relacji?

1. Porzuć nadzieje, że zmienisz narcystycznego partnera. Jedyne, co możesz, to zmienić swoje do niego nastawienie.
2. Nie próbuj się wkradać w łaski partnera i robić wszystkiego, by go zadowolić. I tak nie zdołasz.
On zawsze musi być lepszy.
3. Nie rezygnuj z własnych celów, nie poświęcaj swoich potrzeb dla dobra partnera i związku.
4. Nie licz na zrozumienie partnera – nie jest zdolny do empatii.
5. Nie daj sobie wmówić, że różne niedociągnięcia to Twoja wina – narcystyczny partner nigdy nie weźmie na siebie odpowiedzialności za błędy.
6. Wyznaczaj granice, nie zarażaj się emocjami partnera.
7. Nie czuj się odpowiedzialny/odpowiedzialna za jego nastrój i samopoczucie. Nie bierz do siebie jego humorów, dąsów i pretensji.
8. Utwierdzaj się w poczuciu własnej wartości, nie pozwól, by partner Ci wmówił, że jesteś niewiele
wart/warta, szczególnie w porównaniu z nim.
9. Znajdź swoją pasję, swoje grono przyjaciół, wśród których poczujesz się ważny/ważna".





czwartek, 29 sierpnia 2019

CZWARTEK, 29 SIERPNIA 2019





Cechy psychopaty:


- jest pozornie czarujący

- ma pretensjonalne poczucie własnej wartości

- jest patologicznie egocentryczny

- patologicznie kłamie i konfabuluje

- manipuluje innymi

- brak reakcji emocjonalnej wynikającej z braku empatii

- pasożytniczy tryb życia

- nierealistyczne długoterminowe cele

- nie odczuwa odpowiedzialności za własne czyny

- sztucznie kontroluje i wzbudza (!!) swoje emocje


Świetny wykład. Wszystkie wymienione cechy to MOCNE cechy mojej psychopatycznej narcystycznej matki. Ale moja matka koło inteligencji nawet nie stała. Daje się omamić altmedowcom i różnym hochsztaplerom, na których trwoni pieniądze mojego taty (sama nigdy nie skalała się pracą ani nauką). Jak to wytłumaczyć?